Mimo że trzonem kolekcji są rowery przeznaczone do enduro i allmountain to najnowsze dzieło ma mniej skoku i przeznaczone jest do jazdy ścieżkowej oraz trudnych tras XC/ maraton.

Yeti Ultimate to projekt, który został zrealizowany przez casopismo MountainBike Action wespół z Johnem Parkerem, założycielem Yeti, w zamierzchłym 1989 roku. Redaktorzy wspierani przez takie sławy jak znany do dziś pinkbajkowiczom Richard Cunningham, zajmujący się wówczas swoim warsztatem, w którym powstawały ramy Mantis, czy jeden z najbardziej aktywnych innowatorów Gary Fisher, postanowili stworzyć rower będący kwintesencją ówczesnych doświadczeń na polu MTB – idealny rower marzeń, po amerykańsku Ultimate.

Po powrocie z pierwszej małej rundy, patrząc na rozmiar opon nie mogłem uwierzyć własnym oczom – twentyniner?! Zaskoczenie było tym większe, że zabrałem Yeti na spacer po jednych z najbardziej krętych odcinków w Polsce i za każdym razem czułem, że zakręty kończą się dla Yeti wcześniej niż poprowadzona wstążka ziemi.

Dotychczas wierzył w niego tylko Reinhold Messner. Po tym teście w kudłatą bestię, która, kontrując lewarkiem, szerokim slajdem wychodzi zza zakrętu, uwierzyli nasi testerzy.

Po trzech latach od wprowadzenia systemu zawieszenia Switch, Yeti, legendarna marka z Colorado, w modelach SB6 i SB5 wprowadza całkiem nowe rozwiązanie wahacza. Wahacz Switch Infinity składa się z elementu, do którego przymocowane jest koło zawieszone na jednym wahliwym ogniwie.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB