To musiało nastąpić prędzej czy później, bo katalog marki pokroju Canyona aż prosił się o jakąć high-endową zjazdówkę. Tak więc światło dzienne ujrzał Sender, czylii carbonowy, wyspecjalizowany sprzęt do zjazdu.

Nowy Camber po poprzednikach odziedziczył w zasadzie tylko miejsce w typoszeregu i nazwę. Reszta jest doszczętnie zmieniona.

Węglowy F-Si rozpala wyobraźnię, ale kosztuje majątek. Nadzieję kolarzy bez dzianego sponsora budzi wersja na aluminiowej ramie. Po tym teście gotowi jesteśmy odpowiedzieć na dwa pytania: czy aluminiowa rama to przeżytek oraz czy F-Si 1 jest wart swojej ceny?

Canyon przy wprowadzaniu Strive’a na rynek bardzo precyzyjnie wyregulował narzędzia celownicze: niska cena, przemyślane wyposażenie, a do tego bardzo dobrze radzący sobie team enduro z Barelem na czele.

W dobie nienagannych brył i designerskiego przepychu ten rower wydaje się taki zwykły. Nie ma w nim ani wyrafinowanej harmonii kształtów, ani sugestii opracowywania w tunelu aero.

Gdzie leży dolna granica ceny, za jaką można kupić rower, który będzie godny miana roweru górskiego? To pytanie, które stawia sobie pewnie wielu z was. Czy decyduje o tym geometria ramy, napęd, jakość amortyzatora czy może wielkość kół? Sprawdzamy to na podstawie 10 rowerów kosztujących 2000 zł.

Zdarzają się w Polsce przypadki zaobserwowania Ibisa. Największe prawdopodobieństwo spotkania się z nim oko w oko występuje na południu naszego kraju między marcem a listopadem.

Właśnie światło dzienne ujrzał nowy rower marki Fuji. Gran Fondo, jak sama nazwa wskazuje, jest to model kategorii endurance, którego żywiołem są bardzo długie dystanse.

W pierwszych wersjach Fuel miał być wyczynowym fullem dla zawodowców, jednak u europejskich „prywaciarzy”, maratończyków i krosiarzy taka koncepcja się nie przyjęła. Woleli hardtaile. W kolejnych wersjach wyróżniono więc Top Fuele – ściśle wyczynowe rowery z zawieszeniem obu kół oraz bardziej „ekstremalne” Fuele EX.

Trasy rowerowe wciąż się zmieniają. Między innymi dlatego wśród rowerów górskich coraz większą popularnością cieszą się przebojowe sztywniaki. Zaliczamy do nich wszelkiej maści ścieżkowce, plusy i fatbiki. Kross także postanowił uzupełnić swoją kolekcję o rowery tego typu. Dust jest najbardziej agresywnym z nich.

W naszej opinii nie musi być wyspecjalizowana, powinna zapewniać optymalną dynamikę w przeróżnych warunkach. A także, przy umiarkowanej cenie, uwzględniać zarówno potrzeby treningowe jak i zapędy sportowe początkującego miłośnika szosy.

Geometria oraz system tłumienia drgań SDS świadczą, że ten model szwajcarskiego producenta jest przedstawicielem kategorii endurance.

Na pierwszy rzut oka niewprawionego cyklisty, wszystkie rowery w tej prezentacji są identyczne. Różnią się kolorem i może wielkością kół. Więc jeśli też tak uważasz, to koniecznie zapoznaj się z poniższą treścią. Okazuje się bowiem, że zebrana przez nas „dwunastka” ma tak różne osobowości, jak bohaterowie filmu wojennego z łysym Savalasem.

Podczas prezentacji, która odbyła się nad jeziorem Garda, Felt zaprezentował nową ścieżkową maszynę. Została ona zaprojektowana z typowym amerykańskim rozmachem.

Wygląda jak księżniczka i jest równie dostępny. Topowe osiągnięcie w trailowej linii Treka waży niecałe 11 kg! 2,03 kg przypada na ramę, a w specyfikacji znajdziecie jeszcze mnóstwo bajecznie lekkich komponentów.

Głównym założeniem przy projektowaniu nowego modelu było uzyskanie możliwie najwyższego stopnia aerodynamiki. Już na pierwszy rzut oka widać, że nim G7 ujrzał światło dzienne spędził wiele godzin w tunelu aerodynamicznym.

Test, jak test. Podpięliśmy kabelki, sprawdziliśmy widoczność wyświetlacza, stan naładowania baterii i pobawiliśmy się manetkami, wsłuchując się w bzyczenie serwomotorków. Zaraz potem padało sakramentalne pytanie. „Ile?”

Choć budowa Triggera jasno wskazuje, że bliżej mu do rzeczywistości enduro, to zachowanie na podjazdach i prostej drodze udowadnia konotacje ze środowiskiem XC. Produ­cent umyślnie starał się nawiązać do obu odmian MTB, tak by użytkownik mógł najeść się wszechstronnością do syta.

Kilka krótkich spotkań oraz pełny cykl testowy, opublikowany w bB #3/15 sprawiły, że znamy go jak własną kieszeń.

Mattocka zabraliśmy na świeżo otwarte trasy w Bielsku­-Białej – najgorętszej miejscówce tej jesieni. Byli tam chyba wszyscy. Profil nowych tras dobrze pasuje fullom o skoku 140 mm. Do tego stopnia, że jednego dnia dziabnęliśmy podjazd na Kozią Górę ze siedem razy.

Nasi południowi sąsiedzi nie próżnowali przez cały 2015 rok i nowa odsłona flagowego okrętu Kellysa do XC na 2016 r. przekonuje nas, że to... zupełnie inny rower.

Specialized wie jaką rozkoszą jest jazda najdroższymi wersjami. Dlatego na testowe szlaki w Leogangu przygotował dla nas topową wersję 6Fattie.

Foil poprzedniej generacji był odpowiedzią Scotta na regulację UCI ograniczającą wybujałe kształty maszyn aero. Odpowiedzią skuteczną. Miał udział w zwycięstwach cyklu World Tour, w tym 15 podczas Wielkich Tourów, a także 3 tryumfów w klasycznych jednodniówkach. Nowy Foil idzie o krok dalej.

O nowym triathlonowym modelu Gianta było głośno już od jakiegoś czasu, jednak szczegółów na próżno było szukać. Prezentację modelu Giant Trinity Advanced Pro zaplanowano w najbardziej odpowiednim miejscu i czasie, mianowicie podczas MŚ IM na Hawajach.

Z roku na rok na targach Eurobike przybywa nowości i niebanalnych konceptów, a ich selekcja przysparza naszym redaktorom nie lada problemów i obfituje w burzliwe dyskusje. Oto zestaw rowerów, które wywarły na naszej ekipie największe wrażenie. To maszyny o fenomenalnych parametrach użytkowych, wyznaczające trendy, ciekawe, a także po prostu piękne i wyjątkowe.

Cityway i Classicway to nowe miejskie rowery Merida, które zostaną oficjalnie zaprezentowane podczas Kielce Bike-Expo. – Naszym absolutnym priorytetem jest jakość wykonania i montażu, przykładamy też dużą wagę do ich designu – mówi Jacek Wajda, product manager odpowiedzialny w Meridzie za miejskie nowości montowane w Polsce, które trafiają już do sklepów. – Oddźwięk z rynku jest bardzo dobry – dodaje.

Nasz test długoterminowy tej wyczynowej triathlonówki dobiega końca. Sprawdziliśmy go na wszelkie możliwe sposoby i przy pomocy wielu testerów. Choćby z tego powodu wielokrotnie brał udział w licznych sesjach fittingowych. Z powodzeniem startował w zawodach. Po naszym wielkim Teście Aero (wyniki opublikowaliśmy w specjalnym wydaniu bikeBoardu – „Triathlon”) stanowi też punkt odniesienia dla innych rowerów, którymi można ścigać się w triathlonie. Jednak kulminacją testu był start w najbardziej prestiżowej imprezie triathlonowej w Polsce, czyli Herbalife Iromnan Gdynia 70.3.

Nie jest to jeszcze najdroższy koń z włókna węglowego w selekcji KTM-a, ale już ze względu na sam wygląd nie można przejść obok niego obojętnie.

Rozwinięcie skrótu CGF w Carbon Gran Fondo daje jednoznaczną informację, że mamy do czynienia z rowerem przeznaczonym do jazdy długodystansowej. Nie jest to zupełna nowość – w kolekcji Rose był już dostępny w tym sezonie i cieszył się dużą popularnością.

W jego powstawaniu brali udział czołowi amerykańscy endurowcy, z Adamem Craigiem na czele. Na pozór to rasowe all mountain, gwarantujące bardzo dużo radości z jazdy. W rękach sprawnego rowerzysty może być jednak narzędziem do otwierania czołowych klasyfikacji nie tylko polskich wyścigów enduro.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Sprzęt 2019

Przedwyścigowe dylematy sprzętowe

Singletrails Lechnica

Malta – Krawędzią klifu