Testowaliśmy go kilkukrotnie, w różnych wersjach ramy i wyposażenia. Podobał mi się na tyle, że stałem się jego fanem. Miałem jednak ambiwalentny stosunek do niektórych rozwiązań.

To rower, który walczy o miano najtańszej szosówki na rynku. Mimo to dosiadając Scrappera nie mamy wątpliwości, że jest to sportowa maszyna.

Obecność hamulców tarczowych w zawodowym peletonie wydaje się przesądzona i tylko kwestią czasu jest, kiedy wszyscy zawodowcy będą ich używali. Jednak amator nie musi, a nawet nie powinien w tej kwestii opierać się na opiniach prosów, ponieważ ich pogląd na sprawę wynika z zupełnie innych priorytetów.

Pozycja zajmowana na tym rowerze definiuje jego przeznaczenie. Na Synapse kolarz siedzi bardzo wygodnie a sylwetka nie jest wyciągnięta, tylko rozluźniona i wysoka. Dzięki temu rower idealnie sprawdzi się na długich dystansach, ale dzieje się to kosztem efektywności jazdy oraz aerodynamiki.

Jeszcze kilka lat temu można było sobie tylko pomarzyć o kilometrach znakomicie zaprojektowanych ścieżek, jakie obecnie mamy do dyspozycji w Polsce i najbliższych częściach Europy.

Największe zaskoczenie to nadspodziewanie dobre tłumienie jak na aluminiową konstrukcję. Nie przypisywałbym pełni zasług ramie, choć swój wkład z pewnością wnosi. Sukces jest składową wielu elementów, które zostały w sposób przemyślany dobrane do charakteru roweru. Najważniejszym jest świetny widelec, dzięki któremu manewrowanie, omijanie niespodziewanych przeszkód i łatwość podniesienia przodu niewiele odbiega od dużo droższych maszyn ze ściganckim DNA.

Ma być najlżejszym i najszybszym rowerem typu HT na rynku. Przeprojektowana rama waży równo 900 g więc jest w czołówce ultralekkich konstrukcji ustępując jedynie modelowi Scott Spark. Zastosowano kilka ciekawych rozwiązań, które procentują na trasach Pucharu Świata.

Nowy Pivot Trail 429 zachowuje wszechstronność swojego poprzednika - popularnego modelu Mach 429 Trail - i oferuje jeszcze wyższą stabilność i kontrolę w terenie, dzięki innowacyjnej konstrukcji ramy i progresywnej geometrii.

Wymusza neutralną, nieprzesadnie pochyloną pozycję, ale po wyjęciu wszystkich podkładek spod mostka okazuje się ona całkiem aerodynamiczna. Świetnie dopasowano do tego kierownicę o niemałym dropie, która pozwala dobrze chronić się przed czołowymi podmuchami. Choć w trudnym terenie szału ni ma, Checkpoint pozostaje wprawdzie sterowalny, ale wymaga skupienia i ostrożności, bo kontrowanie nie jest intuicyjne, a w przechyłach jest nerwowy.

Najbardziej charakterystycznym i wyróżniającym elementem roweru jest napęd na pasek połączony z 8-mio biegową piastą. Nie będę ukrywał, że w zastosowaniach, do jakich stworzony został Fairfax, jest to rozwiązanie bliskie ideału.

Szukając fulla w góry, użytkownicy często decydują się na zakup „full enduro” i to najlepiej model osławiony na trasach EWS. Owszem, na zjazdach będzie fajny, ale po pierwsze trudno w pełni wykorzystać potencjał takiego mini DH, a po drugie jazda wszechgórska, wbrew tym wszystkim filmikom, to głównie podjazdy i sporo jazdy trawersami.

To typowo długodystansowy rower, w którym wszystko podporządkowane jest wygodzie. Przyjmowana pozycja bardzo różni się od optymalnej w wyścigach - geometria promuje komfort. Wysoka główka oraz spory dekielek sterów sprawia, że tors uniesiony jest wysoko.

Najpierw jest fascynacja zabawką na kołach, potem możliwością samodzielnej obsługi jednośladu. Zachłyśnięcie się wolnością wyboru kierunku i tempem przejazdu pojawia się gdy rodzice, pewniejsi rozsądku dziecka, pozwalają na mniej lub bardziej samodzielne eksploracje okolicy.

Po krótkim teście, jaki przeprowadziliśmy podczas prezentacji w Novym Meście, bierzemy pod lupę model Scalpel SE 1. Oznaczenie “SE” w nazwie ma przyciągnąć rowerzystów, dla których standardowy rower XC to za mało, bo lubią agresywniejszą jazdę. Już pierwsze metry pokazują wyraźne różnice pomiędzy testowanym rowerem a jego wyścigową wersją.

Robert Piekara, polski najbardziej utytułowany rider enduro, odpowiada na wezwanie. Wsiada na swój nowy rower górski MOON 3.0, by udać się nocą na polowanie do lasu w Bielsku-Białej. Jak kiedyś powiedział mędrzec, księżycowe światło przyciąga tylko najlepszych riderów!

Dziś wielki dzień, związany z oficjalną premierą nowego roweru KROSSA. Model Earth, rower górski z pełnym zawieszeniem, zadebiutuje na trasie w niedzielę, 29 kwietnia, podczas międzynarodowych zawodów MTB Bundesligi w Heubach.

Zawodnicy startujący w EWS porzucili koła 27,5” i przesiedli się na 29” stąd rozwój właśnie takiej platformy z większym skokiem.

Szybki, mocny i wszechstronny... a teraz w zasięgu większej liczby rowerzystów.

To chyba najmodniejszy rower enduro w ostatnim czasie. Bardzo słaba, wręcz szczątkowa dostępność Slasha w zeszłym sezonie tylko natężała apetyt potencjalnych kupców, co z kolei rozpalało rozmowy na jego temat. Koniec końców wokół nowej endurówki Treka powstała legenda opisująca jej niesamowite własności. Jak naprawdę wyglądają możliwości Slasha przekonaliśmy się na nieco odświeżonym modelu 2018.

Wsiadając na Krossa od razu wiadomo do czego służy ten rower. Pozycja jest tak niska, że bodajże pierwszy raz w życiu miałem ochotę wstawić podkładkę pod mostek w wyścigowym rowerze 29”. Jednak rower jest krótki, przez co sylwetka robi się zwarta, więc w sumie nachylenie pleców nie jest aż tak radykalne. To sprawia, że rower jest efektywny.

Mimo że trzonem kolekcji są rowery przeznaczone do enduro i allmountain to najnowsze dzieło ma mniej skoku i przeznaczone jest do jazdy ścieżkowej oraz trudnych tras XC/ maraton.

„Staszek” od początku powstania stawał się maszyną do coraz bardziej agresywnej jazdy. Będąc najpierw ścieżkowym hardtalilem na klasycznych oponach, w kolejnej odsłonie otrzymał koła plus. Nowością na sezon 2019 jest model w pełni zawieszony o skoku 130 mm, kręcący się na kołach 29+.

Oto zestawienie rowerów zbudowanych na napędzie 1x12. Piszemy o rowerach ze sportowym napędem 1x12, ponieważ nasze badania i testy wykazały, że są najszybsze i coraz popularniejsze. Z rozmysłem pominęliśmy rowery ze szczytów kolekcji, a skupiliśmy się na tych będących w zasięgu zwykłego użytkownika. Cały materiał podzieliliśmy na kilka części.

Seria SuperX według producenta przeznaczona jest do przełajów, ale testowany model SE wyposażony został w komponenty poważnie go modyfikujące. Pozycja kolarza jest bardzo sportowa i siedzi się jak na rasowej przełajówce. Bardzo niska główka i dobrze dobrany reach sprawiają, że efektywność jazdy jest wysoka.

Najnowszym wcieleniem Scott chce zadowolić jak najszersze grono odbiorców. Każdy model oferowany jest w dwóch rozmiarach kół, w szerokiej gamie kompletacji i cen.

Mimo wielu „eksperckim” głosom oraz teoriom spiskowym sugerującym zamach na twój portfel, trzeba uczciwie powiedzieć: carbon jest lepszy od aluminium. Tym testem chcemy jednak pokazać, gdzie konkretnie aluminium przegrywa, jak bardzo i czy rozbieżności w wydajności można rozsądnie uzasadnić różnicą w cenie.

Od ładnych paru lat obserwujemy zwrot w myśleniu o rowerach szosowych. Zarówno projektanci jak i sami zawodnicy doszli do wniosku, że efektywność nie wyklucza wygody a jazda na rowerze szosowym nie musi boleć, wręcz przeciwnie, może być przyjemnością. Dzisiaj możemy prezentować rowery nie tylko szybkie - bo każda szosówka jest taka, nawet ta z najniższej półki - ale też wygodne.

Marka z Koblencji późno wkracza na gravelowy rynek, ale za to robi to z przytupem. Grail zbudowano na carbonowej ramie mieszczącej opony o całkiem słusznej szerokości 40 mm.

Największy polski producent rowerowy prezentuje kolejną odsłonę swojego modelu enduro. Dzięki nowej ramie i kilku istotnym modyfikacjom rider może czuć się jeszcze pewniej na siodełku oraz jeździć bardziej agresywnie.

Ten model prezentowaliśmy w bB #3/2017. Wpadł w nasze ręce z napędem 2x10, ale ostatecznie w tej wersji nie trafił na półki sklepowe. Ponieważ w sprzedaży oferowany jest w wersji 3x9, postanowiliśmy jeszcze raz sprawdzić jego własności jezdne.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Sprzęt 2019

Przedwyścigowe dylematy sprzętowe

Singletrails Lechnica

Malta – Krawędzią klifu