GT wraz z premierą modeli Force i Sensor pokazało, że odchodzi od wieloletniego pudrowania dobrego, choć już przestarzałego systemu zawieszenia I-drive. Czy nowe modele pozwolą tej legendarnej marce trafić do większej liczby klientów? Sprawdziliśmy potencjał nowego Sensora w polskich warunkach i już wiemy, że za powyższą tezą przemawiają bardzo mocne argumenty.

Pozycja, jaką się przyjmuje na tym rowerze, nie jest przesadnie wymagająca. Earth jest także bardzo neutralny, w skręcie doskonale równoważy konieczność przechyłu ze zmianą kąta skręcenia kierownicy. Szczególnie uwidacznia się to w sekcjach kilku następujących po sobie zakrętów.

Napęd 1x12 jest obietnicą lekkości i łatwości obsługi, cech niezbędnych przy wyczynowym ściganiu. Zawodowcom przykręcają takie komponenty, ale amatorzy o nich śnią, aż nagle w sklepie pojawia się okazja: „rower na iglu”! Żeby pod wpływem silnych emocji właściwie wybrać, zrealizowaliśmy test przedstawiający dziewięć rowerów z Eagle NX, ponieważ to właśnie komponenty tej grupy pozwalają zbudować najtańsze w kolekcji rowery 1x12.

To podstawowy Corratec, oparty na węglowej ramie i przeznaczony do ścigania się. Jego charakter ujawnia się po kilku kilometrach. Pozycja, jaką przyjmuje rowerzysta, jest sportowa i efektywna.

Neuron CF to rower pozycjonowany pomiędzy ścigaczem XC – Canyonem Lux, a ścieżkowcem o bardzo poważnym już skoku – Spectralem. Nowy Neuron CF w zamierzeniu twórców ma być na tyle uniwersalny, żeby szczelnie wypełnić cały obszar pomiędzy oboma modelami w kolekcji.

o model od zawsze pożądany przez kolarzy specjalizujących się w XC, ponieważ jego rozwój inspiruje, a pierwszym oblatywaczem jest największa gwiazda tej dyscypliny – Nino Schurter. Spark pozwala przyjąć bardzo niską, ale dość zwartą pozycję. Dzięki temu jest niebywale efektywny, chociaż jeśli ktoś zamierza ścigać się na długich dystansach czy w wyścigach etapowych, powinien jednak przewidzieć podkładki pod mostek.

Podjazdowa furia! Lekkość podjeżdżania wspomagają fantastyczne koła na węglowych obręczach. Trance to oczywiście nie Anthem – całkiem otwarte tłumienie sprawia, że damper cały czas posapuje – ale po przymknięciu tłumienia kompresji, nie tracąc czułości, robi się bardzo efektywny i każde depnięcie zamienia na kilodżule.

Należę do osób powściągliwych w zachwytach nad nowymi superrozwiązaniami serwowanymi nam co sezon przez producentów. Mam zazwyczaj krytyczne nastawienie do wszelkiego rodzaju nowych, wspaniałych, cudownych rozwiązań, jakimi i Wy, i ja jesteśmy co kilka miesięcy karmieni. Nie miałem jeszcze okazji jazdy na zawieszeniu RE:aktiv z Thru Shaft. Jako użytkownik Treka Remedy z 2017 r. bez Thru Shaft byłem bardzo ciekaw różnicy w jakości pracy tylnego zawieszenia.

Na pierwszy rzut oka są właściwie identyczne. Wszystko przez to, że zarówno charakter konstrukcji, jak i kluczowe podzespoły są bardzo podobne, a nierzadko takie same. Oba typy rowerów różnią się pozornie niewielkimi detalami, które jednak zebrane razem sprawiają, że każdy jest inny i kierowany do innego rodzaju odbiorcy.

Pierwszą przejażdżkę Aspre odbyłem bez świadomości jego ceny. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że Romet kosztuje trzy lub cztery tysiące, pewnie co najwyżej pokiwałbym głową ze zrozumieniem.

Carbonowy Epic Pro zapewnia pozycję, która nie jest ani przesadnie wyciągnięta, ani niska. Stanowi dobry kompromis pomiędzy wygodą potrzebną w turystyce a sportową efektywnością bez koncentracji na wygodzie. Kokpit usytuowany jest o 5 mm niżej niż w modelu Comp, ale różnica jest pomijalna. Jazda w łatwym i płaskim terenie jest efektywna i – co istotne – nawet na długich dystansach nie będziemy narzekać na ból pleców.

Mógłby stać w Sèvres jako wzór gravela. Wolimy jednak, gdy jeździ! Po zeszłorocznych zachwytach naczelnego nad aluminiowym Jari poprzeczka wisiała wysoko. Na myśl o testach węglowej wersji wahałem się już, czy godne Jarego byłyby szutry Karpat Rumuńskich, przełęcze w Alpach, a może chociaż wjazd na Turbacz?

Geometria Wiliera jest specyficzna, a rozmiarówka zaniżona. Przy moim wzroście 182 cm zazwyczaj jeżdżę na L-kach, w niektórych markach nawet na M-kach. Testowe Cento było w rozmiarze XL i okazało się na mnie tylko minimalnie za duże. Generalnie Cento jak na rower aero jest dość krótki, ale przez to oferuje pozycję niską i zwartą, bardzo aerodynamiczną.

Cannondale swoją nową, przygotowaną specjalnie na Tour de France szosówkę określił jako aktualnie najszybszy rower tego typu. Odważne oświadczenie.

To jeden z najbardziej charakterystycznych rowerów jakie miały premierę w tym roku. Wszystko przez kokpit, który ma dwie poprzeczne części, a mostek łączy się z kierownicą mniej więcej w połowie baranka. Bardzo specyficzna konstrukcja mająca wpływ na komfort jazdy, o czym w dalszej części testu, wymusiła także zmiany w geometrii ramy roweru.

Na co dzień jeżdżę TCRem, więc kiedy usłyszałem o możliwości przetestowania Gianta Defy – bardziej wyluzowanego długodystansowego brata nastawionego na ściganie TCRa, nie mogłem się oprzeć pokusie. Ciekawość pchnęła mnie też do pobuszowania w sieci w poszukiwaniu przecieków. Ze zdjęć i interpretacji forumowiczów wynikało, że nowy Defy pójdzie w stronę graveli.

Pozycja na rowerze pozwala poczuć smak sportowej jazdy, ale nawet w najniższym położeniu nie jest na tyle spięta aby powodować dyskomfort u osób o przeciętnej gibkości. Ciężar jest wygodnie rozłożony między kierownicę i siodło. Bardzo ławo i naturalnie przechodzi się do pozycji stojącej, jakby rower zachęcał do przyspieszeń i dynamicznego pokonywania podjazdów.

Carbonowego Foila 20 można kupić z hamulcami szczękowymi lub tarczowymi. Czy to ten sam rower, tylko z różnymi hamulcami? W redakcji zapanowała ożywiona dyskusja i do końca testu nie doszliśmy w tym względzie do jednomyślności.

Pomimo kilku uaktualnień, charakterystyczna sylwetka ramy wciąż opiera się na formie zaproponowanej w 2010 roku. Uwagę skupia niepodrobione skrzyżowanie rur jej przedniej części. Poprzednie wcielenia na bieżąco adaptowały nowinki techniczne, ale były tylko na czasie, bez kontrowersji, choć specyfikacją trafiały dokładnie w oczekiwania klientów. Czy tym razem Enduro wyskoczy przed szereg?

Pierwsza generacja rowerów aero wydawała się być skokiem na kasę, a przekonanie o konieczności wyspecjalizowanego roweru dla sprinterów nie było powszechne. Wraz z upływem czasu walory przekonały jednak odbiorców i zawodników do stosowania tego typu rowerów także w sytuacjach gdzie aerodynamika sprzętu nie ma pierwszorzędnego znaczenia.

Zdobył już Puchar Świata i wygrał złoty medal Mistrzostw Europy w Glasgow, jednak ostatecznym wyzwaniem dla najnowszego roweru KROSSA z pełnym zawieszeniem będą organizowane w najbliższy weekend Mistrzostwa Świata w kolarstwie górskim w szwajcarskim Lenzerheide. Jolanda Neff z drużyny Kross Racing Team ma nadzieję obronić tam tytuł mistrzyni, który zdobyła w zeszłym roku w Cairns na rowerze KROSS Level TE. Teraz KROSS Earth, najnowsza lekka maszyna wyścigowa z efektywnym jednozawiasowym systemem amortyzacji, znacznie zwiększy jej szanse na triumf.

To model, który wraz z kolejnym wcieleniem staje się maszyną do coraz to trudniejszych wyzwań. To idealny wybór dla rowerzystów, którzy uwielbiają doże hopy, strome kamieniste zjazdy czy bandy pokonywane na dużej szybkości.

Dla wielu osób dużym zaskoczeniem było wprowadzenie do nowych rowerów ścieżkowych GT Force i Sensor legendarnego zawieszenia LTS. Jednak konstruktorzy czerpiąc z ogromnego doświadczenia w projektowaniu rowerów z pełnym zawieszeniem mówili że jest to na tyle uniwersalny system, że może być stosowany w modelach o różnych wartościach skoku. Potwierdzeniem jest nowa zjazdówka, która właśnie ujrzała światło dzienne.

Liv Cycling, producent rowerów dla kobiet, zaprezentował dzisiaj nowego ścieżkowca: Intrigue Advanced. To all-mountain zaprojektowany specjalnie dla płci pięknej, zapewnia wysoką wydajność i czułość. 140/150 mm, z zaawansowaną kompozytową ramą, agresywną geometrią - świetny do wspinaczki oraz łatwy do opanowania na zjazdach.

Niewiele osób o tym pamięta, ale GT u zarania było najbardziej postępowym brandem rowerowym. Ich wczesne konstrukcje full suspension były wzorem dla większości marek, jednak pojedynek brandów nie był oparty wyłącznie o umiejętność projektowania.

Kross Level 13.0 (bB#4/2018) zachwycił nas świetnymi właściwościami jezdnymi oraz ramą skrojoną jak garnitur od najlepszych projektantów. Teraz testujemy nie tylko najtańszy w kolekcji Krossa, ale także jeden z najtańszych na rynku hardtaili XC z carbonową ramą.

Za kierownicą siedzimy jak w bolidzie F1. Jest sportowo, a wyciągnięta i „atakująca” pozycja zachęca do ścigania, bez względu na to czy jesteś na maratonie, czy postanowisz gonić za napotkanym w drodze do pracy szosowcem. Rower jest niezwykle dynamiczny i błyskawicznie reaguje na polecenia ridera.

W 2019 Giant Trance Advanced Pro będzie oferowany na kołach 29”. Taki wersja istniała już w przeszłości – konkretnie w 2014 był Trance X 29er. To był czas boomu 27,5” i Giant postanowił skoncentrować się na tym rozmiarze. Nowością w przyszłorocznym modelu ścieżkowym jest nie tylko rozmiar kół.

To jedna z najtańszych szosówek na rynku. Pozycja jest stosunkowo wysoka i wyciągnięta. To sprawia, że wygodnie pokonuje się na nim długie dystanse tym bardziej, że gruba kierownica z piankową owijką dodaje komfortu.

Opisywany jest jako następca przeznaczonego do XC jednozawiasowego ASR, ugina się dzięki systemowi wirtualnej osi obrotu Switch Infinity. Ale dla Yeti to było za mało. Zahaczająca już nieomal o standardy allmountain geometria SB100, jego krótki mostek i szeroka kierownica oraz duże koła czynią zeń rower niewiarygodnie wszechstronny, wręcz wielozadaniowy.


Aktualny numer

Piszemy m.in.