Carbonowy Epic Pro zapewnia pozycję, która nie jest ani przesadnie wyciągnięta, ani niska. Stanowi dobry kompromis pomiędzy wygodą potrzebną w turystyce a sportową efektywnością bez koncentracji na wygodzie. Kokpit usytuowany jest o 5 mm niżej niż w modelu Comp, ale różnica jest pomijalna. Jazda w łatwym i płaskim terenie jest efektywna i – co istotne – nawet na długich dystansach nie będziemy narzekać na ból pleców.

Obecność hamulców tarczowych w zawodowym peletonie wydaje się przesądzona i tylko kwestią czasu jest, kiedy wszyscy zawodowcy będą ich używali. Jednak amator nie musi, a nawet nie powinien w tej kwestii opierać się na opiniach prosów, ponieważ ich pogląd na sprawę wynika z zupełnie innych priorytetów.

Szukając fulla w góry, użytkownicy często decydują się na zakup „full enduro” i to najlepiej model osławiony na trasach EWS. Owszem, na zjazdach będzie fajny, ale po pierwsze trudno w pełni wykorzystać potencjał takiego mini DH, a po drugie jazda wszechgórska, wbrew tym wszystkim filmikom, to głównie podjazdy i sporo jazdy trawersami.

Najpierw jest fascynacja zabawką na kołach, potem możliwością samodzielnej obsługi jednośladu. Zachłyśnięcie się wolnością wyboru kierunku i tempem przejazdu pojawia się gdy rodzice, pewniejsi rozsądku dziecka, pozwalają na mniej lub bardziej samodzielne eksploracje okolicy.

Oto zestawienie rowerów zbudowanych na napędzie 1x12. Piszemy o rowerach ze sportowym napędem 1x12, ponieważ nasze badania i testy wykazały, że są najszybsze i coraz popularniejsze. Z rozmysłem pominęliśmy rowery ze szczytów kolekcji, a skupiliśmy się na tych będących w zasięgu zwykłego użytkownika. Cały materiał podzieliliśmy na kilka części.

Od ładnych paru lat obserwujemy zwrot w myśleniu o rowerach szosowych. Zarówno projektanci jak i sami zawodnicy doszli do wniosku, że efektywność nie wyklucza wygody a jazda na rowerze szosowym nie musi boleć, wręcz przeciwnie, może być przyjemnością. Dzisiaj możemy prezentować rowery nie tylko szybkie - bo każda szosówka jest taka, nawet ta z najniższej półki - ale też wygodne.

Jak pokazują nasze statystyki w ubiegłym roku w maratonach MTB startowało aż 16,5 tys ludzi i to licząc tylko dziesięć najpopularniejszych serii w naszym kraju. Wśród startujących znalazły się przeróżne osobowości o różnych potrzebach. Są wśród nich kompetytywni, całkiem prawdopodobni przyszli liderzy grup wiekowych. Jest też rzesza rowerowych turystów pragnących sprawdzić się na tle innych w czasie incydentalnych startów.

Na kolejnych stronach porównujemy wszystkie najważniejsze parametry i elementy wyposażenia aluminiowych hardtaili mieszczących się w budżecie 7-8 tysięcy złotych. To ostre rowery, którymi można ścigać się na wysokim poziomie.

U sporej grupy wystawców zaobserwowaliśmy odświeżającą tendencję. W niektórych kolekcjach wyraźniejsze stały się bardzo uniwersalne maszyny, na których bez frustracji można jeździć po różnych nawierzchniach, bez względu na dystans czy chęć zaangażowania się.

Zimą oraz wczesną wiosną, przy współpracy z organizatorami wyścigów, przeprowadziliśmy ankietę wśród zawodników startujących w najpopularniejszych seriach maratonów mtb w Polsce. Po dogłębnych badaniach rynku wiemy, że rower d la kompetytywnego uczestnika maratonów powinien być wyposażony w napęd 2×11 lub 2×10, mieć koła 29” oraz carbonową ramę.

Kobiety różnią się od mężczyzn – nie ma tutaj dyskusji. W rowerowej świadomości funkcjonuje stwierdzenie o tym, że porównując kobiety do mężczyzn o podobnym wzroście – tułów u pań jest krótszy niż u panów, a nogi dłuższe. Dotarliśmy jednak do badań aerospace medical research laboratory przeprowadzonych na 1331 żołnierkach w 1979 r. Konkluzją jest to, że nie ma znaczących różnic w proporcjach budowy ciała, które mogłyby mieć wpływ na różnice w wyposażeniu

Oto porównanie trzech rowerów do wygrywania zawodów. Podobne są, ale nie identyczne. Test wykazał charakterki i specjalizację – sprawdź, z którym masz powinowactwo.

Pod tym pojęciem rozumiemy rower, który nie tylko pozwala startować w zawodach, ale także daje realne szanse na ich wygrywanie. Przytoczona definicja nie jest ścisła, dlatego każdy użytkownik może wpisać inne kryteria, które jego zdaniem powinny definiować taki rower. My przyjęliśmy cztery: carbonowa rama, wyścigowa geometria, szybki napęd zestawiony z komponentów średniej lub wyższej klasy, a przy tym wszystkim możliwie jak najniższa cena.

Czy kupić „plusa”? Pewnie wielu z was zastanawia się, czy ma to sens i co zyska na takiej inwestycji.

To mniej więcej tyle, co średnia krajowa. Uważamy, że jest to jednocześnie kwota, za jaką możemy kupić rower do regularnych startów w maratonach, ambitnej jazdy w górach i nie tylko.

Gdzie leży granica ceny, która umożliwia zakup wartościowego w jeździe popularnej roweru? Przeprowadziliśmy badania na różnych uczestnikach rynku - producentach, importerach, handlowcach, klientach a nawet uczestnikach zawodów sportowych. Twiedzą oni, że dwa "tysie" to budżet minimum. Rower tej klasy przeznaczony jest najczęściej dla osób rozpoczynających swoją przygodę z jazdą terenową.

Chyba każda pasja w dużej mierze opiera się na marzeniach, w których nie ważne są takie błahostki, jak astronomiczna cena czy koszty serwisowania.

Zwiedzając kolejne stoiska w czasie Eurobike’u czy przeglądając katalogi marek okazuje się, że status hardtaila – roweru górskie­go bez amortyzacji tylnego koła – radykalnie się obniżył. Rolę prestiżowych precjozów rodowych przejęły zaawansowane fulle i wypasione szosówki. Jeszcze tylko brandy z rozbudowanym zespołem XCO wysuwają HT na początek typoszeregów. Jednak jest ich coraz mniej.

W 1996 roku, kiedy ukazywał się pierwszy numer bikeBoardu, nawet mistrz olimpijski MTB startował na aluminiowym rowerze, bo włókno węglowe wciąż jawiło się jako fanaberia konstruktorów, bardziej przeznaczona do mamienia entuzjastów egzotycznych nowinek niż materiał do budowy wyczynowych ram rowerowych.

Zanim adept kolarstwa skończy 18 miesięcy, można go przyzwyczajać do jazdy chodzikiem. Jest stabilny, a więc bezpieczny i pozwala przywyknąć do przemieszczania się i sterowania. Ale odradzamy te, w których dziecko nie ma wpływu na kierunek jazdy. Wejście w świat rowerków biegowych powinno nastąpić z inicjatywy dziecka, musi mieć ono poczucie bezpieczeństwa i ochotę, żeby spróbować – tu najlepiej działa przykład rodziców i biegówka oparta o ścianę dziecięcego pokoju.

Tym razem postanowiliśmy wziąć na tapetę maszyny z popularnego przedziału cenowego często używane do turystyki w umiarkowanie trudnym terenie.

Gdzie leży dolna granica ceny, za jaką można kupić rower, który będzie godny miana roweru górskiego? To pytanie, które stawia sobie pewnie wielu z was. Czy decyduje o tym geometria ramy, napęd, jakość amortyzatora czy może wielkość kół? Sprawdzamy to na podstawie 10 rowerów kosztujących 2000 zł.

W naszej opinii nie musi być wyspecjalizowana, powinna zapewniać optymalną dynamikę w przeróżnych warunkach. A także, przy umiarkowanej cenie, uwzględniać zarówno potrzeby treningowe jak i zapędy sportowe początkującego miłośnika szosy.

Na pierwszy rzut oka niewprawionego cyklisty, wszystkie rowery w tej prezentacji są identyczne. Różnią się kolorem i może wielkością kół. Więc jeśli też tak uważasz, to koniecznie zapoznaj się z poniższą treścią. Okazuje się bowiem, że zebrana przez nas „dwunastka” ma tak różne osobowości, jak bohaterowie filmu wojennego z łysym Savalasem.

Widząc coraz większą popularność wyścigów długodystansowych po drogach bitych, producenci spełniają oczekiwania wysublimowanej klienteli i zaczynają tworzyć modele szosowe o zupełnie nowym rodowodzie. Gravel Bikes to w wolnym tłumaczeniu rowery przeznaczone do jazdy po żwirze.

Poszukując roweru górskiego i mając do dyspozycji budżet oscylujący w okolicach 5000 zł, znaczna większość osób rozgląda się za rowerami bez tylnego zawieszenia. Przemawia za tym sporo racjonalnych argumentów. Warto jednak pamiętać, że wielu producentów oferuje w tej cenie podstawowe fulle. Postanowiliśmy sprawdzić czy takie rowery mają sens i dla kogo mogą okazać się trafnym wyborem.

W wydaniu bB # 1-2/ 2015 dokonaliśmy porównania rowerów górskich, które można kupić za ok. 2 tys. złotych. Z badań, jakie przeprowadziliśmy wśród polskich sklepów rowerowych wynikło, iż jest to najpopularniejsza półka cenowa na naszym rodzimym rynku. W tym miesiącu składamy na Wasze ręce porównanie rowerów droższych o 500 zł.

Kolarstwo szosowe w Polsce nabiera rozpędu. My widzimy dwa powody, dla których tak się dzieje. Fantastyczne wyniki, jakie uzyskali w 2014 r. Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Przemysław Niemiec zagrzewają do boju kibiców. Drugim, kto wie czy nie ważniejszym z powodów, są obserwowane przez nas duże postępy w remontowaniu sieci istniejących dróg i przebudowie dróg bitych na bitumiczne, a nawet powstawanie specjalnych szlaków rowerowych, dzięki czemu jest więcej miejsca na bezpieczną jazdę po gładkich nawierzchniach.

Ankieta, jaką przeprowadziliśmy wśród sklepów po tegorocznych targach Bike-Expo, dowiodła, że w Polsce najwięcej sprzedaje się rowerów w cenie 1500-2000 zł, a z badań na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego, przeprowadzonych przez instytut badawczy IPC wynika, że dla ponad 80% klientów cena decyduje o zakupie. Postawiliśmy więc w szranki czternaście rowerów z półki popularnej.

Rowery enduro ewoluują i coraz skuteczniej kanibalizują inne kategorie grawitacyjne. Endurówki są coraz odważniejsze. Stają się mocniejsze, a ich geometria rozwija się w stronę parametrów zarezerwowanych dla rowerów DH.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści