Na łamach wydania specjalnego „Rowery Elektryczne” przedstawiliśmy wam już ten rower, jednak w oczko wyższej wersji wyposażeniowej (7.0). Nadarzyła się okazja, aby przetestować także wersję 6.0, która oprócz innej metki z ceną, ma też nieco odmienny charakter. Rower ciut przypomina motor, głównie za sprawą potężnych przekrojów rur, ale także garbatej górnej rury, charakterystycznej dla Haibike.

W sklepie nie prezentuje się tak okazale jak w pełnym słońcu i w pełnym galopie. Haibike nie jest jeszcze u nas tak popularny jak w w swojej ojczyźnie. W nas prestiż buduje sobie bardzo przemyślanymi ramami o zaskakująco dobrych parametrach.

Kiedy jako dzieciak, z wypiekami na twarzy, oglądałem pierwszy z serii filmów „Szczęki”, uderzała mnie w nim nie tylko groza i genialne budowanie napięcia, lecz również potęga i moc żarłacza. Pływający rekin to bez wątpienia król podwodnego polowania. Postanowiliśmy sprawdzić, czy dwukołowym „mechanicznym rekinem” też możemy wybrać się na polowanie. Polowanie na medale.

Na tegorocznych targach Eurobike łatwo można było zaobserwować sporą ilość rowerów MTB ze wspomaganiem elektrycznym. Ich liczba nie przewyższa jeszcze modeli przeznaczonych do commutingu, ale w porównaniu z rokiem poprzednim znacząco wrosła.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści