Tej wiosny nie było tygodnia, abyśmy nie dowiedzieli się o nowym rowerze z 29’’ kołami, najlepiej wykonanym z carbonu. Poniżej znajdziecie garść krótkich informacji na temat każdej nowości.Najbardziej kuriozalny news pochodził od Ibis’a – marka zapowiedziała, że na targach Eurobike zaprezentuje ultralekkiego fulla na dużych kołach, nad którym pracuje od dwóch lat… Cóż, przynajmniej wiemy, że wtedy przestaną być w tyle. O własnym carbonowym prototypie mówi również Kona. Kanadyjczycy zaprezentowali nawet zdjęcia jeżdżącego modelu King Kahuna i wiemy, że rama ma ważyć około 1240 gramów. Jedną z ciekawostek jest zastosowanie w niej tylnej osi 142x12 mm, co ma zwiększyć sztywność tego modelu. Według Kony, scandium wykorzystywane do produkcji ich topowych ścigaczy jest fajne, ale carbon jest jeszcze fajniejszy. Carbonowego „tłentynajnera” pokazała też Merida, jego test znajdziecie w poprzednim numerze bB. Giant przedstawił zapowiadanego od kilku miesięcy XTC Carbon 29er. Ma być lekki, szybki, sztywny i przeznaczony do ścigania na najwyższym poziomie. Cechy te osiągnięto rzecz jasna dzięki zastosowaniu carbonu oraz asymetrycznej dolnej rurze MegaDrive i tylnym widełkom.
widełkom. Główka ramy ma, rzecz jasna, zmienną średnicę, a łożyska suportu są mocowane w systemie Press Fit. Wagi ramy niestety nie podano. W sprzedaży pojawią się 3 modele, niestety na początku tylko na amerykańskim rynku. Orbea jako pierwsza zaprezentowała 29’’ z carbonu, pozostało jej więc przedstawienie tańszych modeli aluminiowych. Alma 29er serii H otrzymała aluminiową, hydroformowaną ramę, ważącą w rozmiarze Medium około 1565 gramów. Zbudowano ją z wykorzystaniem większości rozwiązań znanych z „węglowej” starszej siostry - geometria jest dokładnie taka sama, górna rura posiada charakterystyczne wygięcie przed połączeniem z rurą podsiodłową (4x4 Triangle Design), a przewody i pancerze poprowadzono zgodnie z opracowaną wspólnie z Gore technologią DCR, mającą minimalizować ich wygięcia. Aluminiowa Alma 29er oferowana będzie w trzech wersjach wyposażenia, z których najtańsza ma kosztować 5999 zł. Skąd ten wysyp dużych kół? O ile rynek europejski zawsze był nieco bardziej konserwatywny, o tyle w USA niemal połowa zakupionych nowych rowerów to 29’’. Cały ten hałas wokół twentyninerów może wydawać się nachalną propagandą, jednak wiemy z doświadczenia, że są to dobrze spisujące się w terenie maszyny, które raczej nie będą chwilową modą, lecz stale obecną opcją w ofercie niemal wszystkich liczących się producentów. Ale najfajniejszą wiadomością jest to, że Polacy też nie śpią. Sikorski przetestował swojego fulla 29” (u góry) w Afryce na ACE, Luxtech, czyli Jarek H. Sienkiewicz, przedstawił na targach w Warszawie swoją ramę węglowego HT na dużych kołach. Ramę zbudowano ze 173 carbonowych łatek, jej konstrukcja bazuje na rozwiązaniach z szosowych Edgów (test bB #4/2011) i przy górnej rurze 560 mm waży 1260 g. Producent dopuszcza ją do użytku dla kolarzy ważących do 90 kg i zapewnia pełną dowolność w doborze mufy suportowej BB92 lub BB30, główki (standardowa, poszerzana, a nawet dopasowana do Leftyego) czy doboru hamulców.

Dodano: 2011-05-24

Autor: Tekst: Paweł Steinke i Miłosz Kędracki

Tagi: 29", carbon, Giant, Orbea

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920