Najpierw pojawiały się jako ciekawostki, wzbudzały zainteresowanie, ale i tak wszyscy zastanawiali się, po co to komu?Ze wszystkim tak było, z hamulcami tarczowymi, z pedałami zatrzaskowymi a całkiem niedawno też ze sztycami o regulowanej wysokości. To jest jeden z tych wynalazków, z którego trudno zrezygnować, gdy się raz spróbuje. To tak jakby z powrotem przesiąść się na rower z przerzutkami bez indeksacji. Teraz coraz trudniej wyobrazić sobie rower enduro bez takiej sztycy, a na rynku pojawia się coraz większy wybór.

Wszystkie modele mają płynną regulację wysokości, co oznacza, że siodło można opuścić na dowolną wysokość. Dla tych co jeszcze nie wiedzą (są tacy?) zasada działania jest prosta. Naciskasz manetkę, obciążasz siodło i jedziesz w dół. Wstajesz z siodła, naciskasz manetkę i siodło jedzie do góry. Ci, co pracują za biurkiem, powinni wiedzieć jak to działa. Są jednak pewne niuanse różniące poszczególne sztyce.

Crank Brothers Joplin R

Działa płynnie i lekko w pełnym zakresie skoku. Naciskasz manetkę i zjeżdżasz na sam dół. Siodło wraca na swoją pozycję bez trudu. Denerwujące może być jednak to, że złapanie za opuszczone siodło np. podczas próby podniesienia roweru, wysuwa sztycę. Sztyca ma od nowości luz osiowy, do którego pedanci mogą się przyczepić, jednak nie przeszkadza on w działaniu i w jeździe. Mamy jeden egzemplarz z dużym przebiegiem, który wykazuje klkanaście stopni luzu, niestety młodsze też go nabywają. Dlatego tej niewątpliwie genialnej sztycy znacznie obnizyliśmy notę za działanie.To daje się naprawić ale trzeba poddać ją serwisowi.

cena: 849 zł
skok: 75 mm*;100 mm (wersja 4r)
średnice: 30,9; 31,6 mm
długości: 398 mm
sterowanie: dźwignia pod siodłem (wersja L)
lub manetka na kierownicę (wersja R)

+ płynne działanie
+ wygodna manetka
+ niska masa
- luz osiowy

Kind Shock I 950 R

Ta sztyca do działania na początek potrzebuje mocnego impulsu. Nie wystarczy nacisnąć cyngiel, trzeba jednocześnie mocno przysiąść. Kolejne ugięcia nie wymagają uderzenia, jeśli często zmieniamy wysokość. Gdy chwilę postoi nie używana, znowu trzeba za pierwszym razem mocno wcisnąć. Zaletą jej jest to, że obniżona, jako jedyna nie rozciąga się przy podnoszeniu roweru za siodło. I jeszcze jedno - po kilkuset godzinach testowania praktycznie nie ma luzu osiowego! Za to tak bardzo zapunktowała za „działanie”

cena: 799 zł
skok: 100*, 125 mm
średnice: 30,9; 31,6 mm
długości: 350 mm* (dla skoku 100 mm), 385 mm (dla skoku 125 mm)
sterowanie: dźwignia pod siodłem (wersja I 950) lub manetka na kierownicy (wersja I 950 R)
*testowana

+ brak luzów!
+ można podnieść rower za siodło przy schowanej sztycy
- wymaga uderzenia, żeby zaczęła działać

Rock Shox Reverb

Reverb działa płynnie w całym zakresie skoku, ale może nieco ciężej niż Joplin. Uszczelnienie jest wykonane na wzór tego z amortyzatora, co pozwala sądzić, że nie będzie kłopotów po jeździe w błocie. Jako jedyna ma luz w płaszczyźnie roweru, kiwa się przód-tył. Schowana, przy pociągnięciu w górę, wysuwa się, ale opór jest na tyle duży, że lekki rower enduro można podnieść za siodło. Zawór regulacji ciśnienia jest łatwo dostępny, ale nie należy go samodzielnie regulować ze względu na duże ciśnienie: 250 PSI.

cena: 1165 zł
skok: 125 mm
średnice: 30,9; 31,6 mm
długości: 380, 420 mm
sterowanie: hydrauliczna manetka na kierownicy

+ regulowana szybkość chowania i wysuwania
+ uszczelnienie budzące zaufanie
+ hydrauliczna manetka
- luz w płaszczyźnie roweru

X-Fusion Hilo

Konstrukcyjnie jest zbliżona do Joplin z tą różnicą, że zawór regulacji ciśnienia powietrza jest łatwiej dostępny, nie wymaga rozebrania wspornika, dzięki czemu można samodzielnie regulować ciśnienie a zatem szybkość wyprostu. Wspornik wsuwa się płynnie jednak z wyczuwalnym oporem, który wyraźnie wzrasta przy maksymalnym opuszczeniu siodła i wymaga „dobicia”. Możliwość łatwego upgrade z wersji z dźwignią do zdalnie sterowanej, wszystkie elementy mamy w zestawie.

cena: 999 zł
skok: 100 mm
średnice: 27,2; 30.9; 31,6
długości: 415 mm
sterowanie: dźwignia pod siodłem i manetka na kierownicy (2 opcje w jednym)

+ możliwość łatwej regulacji szybkości wyprostu
+ brak luzów
- ciężko działająca manetka
- cięższy niż konkurencja

Przypominamy także nasze wcześniejsze testy wsporników: Kind Shock I 900-R i Crank Brothers Joplin R.

Dodano: 2012-04-17

Autor: Tekst: Marcin Wielkiewicz

Tagi: enduro, Rock Shox, dopasowanie, Crank Bross, sztyce regulowane, test porównawczy

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920