Spis treści


Możesz kupić e-wydanie
Magazyn dostępny w sprzedaży od 25.05.2018
Cena: 14,99 zł
Gdzie kupić


OD REDAKCJI
Wzrastające zainteresowanie rowerami ze wspomaganiem można łatwo udowodnić. Statystyki podają, że w 2017 roku w EU sprzedano 3 000 000 sztuk rowerów elektrycznych. Ale to dopiero początek, bo choć niemiecki i holenderski rynek wzrasta już „tylko jednocyfrowo”, to dopiero teraz budzą się inne wielkie rynki. We Francji w zeszłym roku sprzedano o połowę więcej takich pojazdów niż w 2016 roku, a we Włoszech odnotowano aż 25% wzrost! W Polsce, jak twierdzi Mateusz Pytko, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego, szacowana sprzedaż wynosi 5000–10 000 sztuk, z czego wnoszę, że nasz rynek ledwie raczkuje. Te sukcesy pojawiły się, bo rower ze wspomaganiem elektrycznym jest najtańszym z najszybszych i najszybszym z najtańszych środków transportu. Ale jeszcze ważniejsze są emocje jakie taki pojazd budzi w czasie jazdy. Przykład z dzisiaj. Mój dziesięciolatek pojechał po raz pierwszy sam do szkoły – nie dzwoni, że dotarł i nie odbiera telefonu, w sekretariacie też głucho. Ulice Krakowa właśnie zmrożone są najpoważniejszymi okowami korków, bo jest 8:10. Samochodem pod jego szkołę dojadę z redakcji w pół godziny, jeszcze tylko 15 minut na poszukiwanie miejsca do parkowania i pod koniec lekcji wejdę do klasy i sprawdzę... Zły pomysł. Komunikacja miejska... Bez żartów! To przecież mój syn. Ale od czegóż jestem naczelnym bikeBoardu? Mam do dyspozycji niezły park maszyn: szosówka „w Ultegrze”, górskie fulle „w carbonie” i stateczny trekking – ze wspomaganiem. Śpieszy mi się i już po 25 minutach... jestem z powrotem w pracy! Spokojny i szczęśliwy. Na pytanie: „CZEMU NIE DZWONISZ???!!” Dziecko z niewinną minką już kwadrans wcześniej odpowiedziało „...zapomniałem...”. A ja znów siedzę przed kompem i dalej piszę ten wstępniak.


Silnik E-Maxima nie narobił się jakoś specjalnie, bo i tak jechałem szybciej niż 25 km/h, więc włączał się głównie przy przyśpieszaniu. Najpierw jechałem szutrową ścieżką/poboczem dla rowerów i pieszych, potem eurolegalną ścieżką pod estakadą – tu na podjeździe motorek faktycznie zamruczał żwawo. Jednak alejka wkrótce zrzuciła mnie pomiędzy stojący sznur samochodów i bus pas. Przed totalnie zakorkowanym skrzyżowaniem odbiłem i po trawniku, wydeptaną przez pieszych ścieżką za kioskiem dotarłem do całkowicie zablokowanego autobusami, busami, tramwajami i trąbiącymi samochodami węzła przesiadkowego. Przebiegłem 20 metrów między ludźmi i znów włączyłem się na rowerową ścieżkę żeby jak król przeciąć skrzyżowanie. Kierowcy patrzyli na mnie z zawiścią. Wjechałem na wał przeciwpowodziowy żeby przez zatarasowany ekskluzywnymi furami parking pod prestiżową szkołą prywatną wjechać na uliczkę z kontrapasem i dojechać pod publiczną szkołę dla normalsów. Zapiąłem rower przed wejściem, a resztę już znacie. Dlaczego było tak szybko? Ponieważ rower umożliwia kreatywne łączenie różnorakich torów przemieszczania. Można nim wszędzie i to bez łamania przepisów! Na chodniku grzecznie pchałem, na ścieżce rowerowej byłem u siebie, na ulicy także. I właśnie z tego wynika bezprecedensowa przewaga roweru.

Teraz jeszcze jedno.
Ważne!

Rowerem jest też „rower ze wspomaganiem”. Dlatego wszędzie jesteś „u siebie” i na ścieżce rowerowej i na drodze publicznej i na górskim szlaku. Jak potrzeba to popchasz chodnikiem bez wstydu, albo i załadujesz do tramwaju (raczej niskopodłogowego). Ale dzięki silnikowi przy ruszaniu i pod silny wiatr jest łatwiej. Jeśli masz na swojej drodze wzniesienie to „elektryk” wspomoże cię w wysiłku. Ale nie możesz liczyć tylko na silnik i baterię – musisz pedałować. Momentami trochę lżej niż unplugged, ale musisz. Jeśli chcesz jechać szybciej niż 25 km/h musisz pedałować trochę mocniej niż na rowerze „unplugged”, bo e-bike jest cięższy o silnik i baterię. Uważam jednak, że to jest sito, które odsiewa dobrych rowerzystów, którzy w ciągu lat doszli nie tylko do siły, ale i umiejętności operowania kierownicą i hamulcem, od takich, których wyższa prędkość zaskoczy. Bo prędkość narasta łagodnie, ale żeby ją wytracić, trzeba działać zdecydowanie i z piorunującym refleksem. Jednak w sklepach stacjonarnych i wirtualnych są sprzedawane w całości i na części pojazdy z pedałami, które pozwalają na znacznie szybszą jazdę. W tym czasopiśmie nie znajdziecie o nich informacji, bo my piszemy tylko o rowerach. Definicję znajdziecie w Ustawie o Ruchu Drogowym i na str. 16 niniejszego periodyku. O motorowerach nie piszemy, więc informacji o nich szukajcie gdzie indziej. Blogierzy mówią tam: Zdrowy rozsądek i uwaga jest dużo ważniejsza niż jakiekolwiek prawo... No, ja po prostu się z tym nie zgadzam. Na osłodę pozostawiam sobie też fakt, że choć praktycznie rower nie może jechać szybciej niż 50 km/h to przepis ten obowiązuje i na ścieżce rowerowej i na drodze publicznej. Ograniczenie prędkości dla motoroweru, którym można jeździć tylko po drogach i ulicach wynosi 45 km/h. Przegląd rowerów elektrycznych rozpoczynamy od najbardziej podstawowych rowerów miejskich. Kolejno przedstawiamy rekreacyjno-turystyczne rowery trekkingowe i crossowe, a na koniec czysto rekreacyjne rowery MTB, także w wersji z pełnym zawieszeniem, z którymi bez problemu odnajdziesz się na drodze publicznej. Każdej z tych grup poświęcamy wstęp, w którym piszemy na co należy zwrócić uwagę wybierając rower z danej kategorii. Następnie prezentujemy testy wybranych modeli. Zaczynamy od najtańszych. Każdy dział kończą krótkie prezentacje rowerów z danej kategorii. Nie jest to całość oferty naszego rynku, ale wybór jest na tyle szeroki, żeby zorientować się w ogólnokrajowej ofercie.

Dobrze wybierz i żyj dobrze!

REDAKTOR NACZELNY
MIŁOSZ KĘDRACKI


WARTO WIEDZIEĆ
Jak ruszyć z miejsca?

To jest pierwsze pytanie laika, który siada na „rowerze elektrycznym”. Niektórych śmieszy, innych denerwuje, a powodem dla którego się pojawia jest zagmatwana terminologia i definicje czym jest rower i motorower, czym Pedelec i S-Pedelec oraz co to jest e-Bike i czym różni się od „roweru elektrycznego”. Można by machnąć na to ręką gdyby nie fakt, że to nie tylko semantyka. Od definicji tych pojazdów zależy kto, gdzie i na jakich zasadach może ich używać. Co więcej, w przypadku zdarzeń drogowych, kolizji czy nie daj Boże wypadków łączy się z tym odpowiedzialność prawna i materialna!

Foto: Messe Friedrichshafen, Chrsta Thoma

Systemy napędowe e-rowerów
Rowery ze wspomaganiem elektrycznym rozwijają się w piorunującym tempie serwując odbiorcom mnogość rozwiązań. Najbardziej szalone rynek szybko odrzucił i możemy powiedzieć, że podział systemów jest obecnie dość klarowny. Najpopularniejsze silniki w piastach kół obecne były zanim jeszcze zaproponowano silniki centralne. Hegemonia piast z silnikiem to pieśń przeszłości, zostały jednak sektory, w których będą dominować. Silniki centralne wyglądają high tech, a ich sprawność wynikająca z doskonałego imitowania zachowania roweru konwencjonalnego jest - zwłaszcza w rowerach eMTB - nie do pobicia. Producenci silników doczepianych nie odpuszczają jednak, bo przeróbki zwykłych rowerów na elektryczne będą cały czas kusić.

Foto: Messe Friedrichshafen, Felix Kastle

Higiena akumulatora
Podobnie jak w telefonach, żywotność baterii w rowerze z wiekiem spada. Degradacja ogniw to proces naturalny i rozłożony w czasie, ale niewłaściwe użytkowanie może go przyspieszyć. Producenci często podają, po ilu pełnych cyklach ilość gromadzonej energii w baterii spada do poziomu 60-70% jej pierwotnej pojemności. Pełen cykl to ładowanie od 0 do 100%. Oczywiście bateria nigdy nie rozładowuje się do końca, gdyż niszczy to ogniwa, a zabezpiecza przed tym system nadzoru baterii - SNB, po angielsku BMS (Battery Management System) nawet jeśli na wyświetlaczu widzimy 0%.

Foto: Hannes Futter, Futter-Fotodesign

Od czego zależy zasięg jazdy na e-rowerze?
Jak daleko mogę pojechać e-bikiem? To jedno z podstawowych pytań, jakie słyszą sprzedawcy w każdym sklepie oferującym rowery ze wspomaganiem. Część producentów podaje wartości zasięgów dla swoich rowerów, inni nie. Dlaczego? Bo parametr ten zależy od wielu czynników i różnice mogą sięgać nawet kilkudziesięciu kilometrów. W branży motoryzacyjnej obowiązują znormalizowane zasady pomiarów spalania, a mimo to każdy użytkownik samochodu wie, że w normalnej jeździe rzadko kiedy udaje się uzyskiwać wartości podane w specyfikacji samochodu.

Foto: Dan Milner

Jak odczytywać dane z testów
W tym artykule opisujemy informacje zawarte w poszczególnych modułach testowych i wyjaśniamy jak je interpretować, żeby porównywać poszczególne rowery. Do dyspozycji bardziej wymagających i dobrze obeznanych w temacie pozostawiamy także szczegółowe parametry specyfikacji technicznej oraz danych geometrii. Zdajemy sobie sprawę, że rower – urządzenie na pozór proste i nieskomplikowane - w ciągu ponad 200 lat swojego rozwoju wykształcił specyficzną terminologię do opisywania nieoczywistych rozwiązań i technologii. Jej znajomość pozwala specjalistom szybciej ogarnąć zagadnienia, ale dla laików bywa hermetyczna. Zainteresowanym najdrobniejszymi detalami i różnicami polecamy comiesięczne wydania magazynu bikeBoard oraz materiały na stronie www.bikeboard.pl, które dokładnie tłumaczą bardziej zawiłe tematy.

Foto: Miłosz Kędracki

MIASTO
Przygoda: Jeden dzień w mieście

Od jakiegoś czasu szukam miasta idealnego do zamieszkania. Zielonego, bliskiego naturze, gdzie panuje hegemonia rozsądnych władz, a nie deweloperów, i w którym nie dostaje się raka płuc od oddychania. Miałam tylko jeden dzień żeby przekonać się jaki jest Innsbruck. Objechaliśmy go dookoła, zaczynając z lewej strony, od miejscowości Mutters. Brzmi poważnie, wszak, żeby zrobić takie kółeczko wokół Krakowa czy Warszawy trzeba przejechać jakieś 100 km. Na Innsbruck wystarczy połowa tego dystansu. To miniaturowe miasto z lotniskiem wielkości dużego supermarketu.

Foto: Sterling Lorence Photography, Giant

eMiejskie
Ich przeznaczenie to wygodna komunikacja w wielkich miastach. Kategoria ta jest bardzo pojemna i obejmuje różne rodzaje rowerów, od spokojnych, bardzo wygodnych, stylowych modeli „z koszyczkiem”, aż po takie umożliwiające dynamiczne i szybkie przemieszczanie się po mieście. Z tego też powodu spotykamy w niej rowery na różnych wielkościach kół, od składaków na małych kołach 20”, po duże rowery na standardowych kołach 28”. W rowerach dla pań popularne są ramy z bardzo niskimi przekrokiem pozwalającym swobodnie wsiadać na rower nawet w spódnicy maxi. Na rowerze miejskim nie pokonujemy jednorazowo dużej ilości kilometrów, dlatego nie oczekujemy od niego wybitnej efektywności.

Foto: Sam Needham

Test roweru: B'TWIN TILT 500 E
Współczesny składak, jakim jest Tilt 500 E, to bardzo sprawny rowerek mogący znacząco poprawić mobilność w centrum wielkiego miasta. Wyposażony we wspomaganie elektryczne stanowi ofertę również dla użytkowników, którzy nie zdecydowaliby się na jazdę klasycznym rowerem. Tilt dostępny jest w jednym, uniwersalnym rozmiarze, jednak bardzo duży zakres dopasowania sprawia, że mogą go używać osoby o bardzo szerokim spektrum wzrostu.

Foto: Decathlon

Test roweru: Diamant Zouma Elita +
Jest uosobieniem elegancji, szyku i dbałości o detal, co przejawia się jakością lakieru i dodatków: skórzanymi ergonomicznymi chwytami z obejmami w kolorze miedzi i pięknym skórzanym siodłem Brooks z nitami i szynami w tym samym odcieniu. Bateria nie jest w pełni zabudowana, jednak kształt ramy sprawia, że wszystko do siebie pasuje. Silnik nie odstaje, a bateria nie rzuca się w oczy, z daleka widać natomiast dynamiczną sylwetkę roweru. Zouma to maszyna stworzona do szybkiego przemieszczania się po zatłoczonym mieście.

Foto: Maciej Patrzałek

Prezentacja rowerów elektrycznych miejskich / przegląd oferty rynku


CROSS, TREKKING
Przygoda: La Route Verte – Jurajskie skarby

Jest to spokojna przejażdżka z Schaffhausen do Genewy w siedmiu etapach. Odnowiona Route Verte przechodzi przez sześć Regionalnych Parków Przyrodniczych. Od wschodu do zachodu - zawsze podążając łagodnym łukiem pasma górskiego Jury. Trasa zabierze cię do winiarzy i ich winogron, przez miejsca praktycznie nieodkryte, do rolników i ich koni, do producentów instrumentów muzycznych i przeznaczonych na nie 350-letnich świerków. Podróż przez różnorodne krajobrazy i krainę przyjaznych, ciężko pracujących ludzi.


eCross i eTrekking
To rowery rekreacyjno-turystyczne, mogące służyć zarówno do jednodniowych wypadów za miasto, jak również do realizacji urlopowych planów. Pozycja na tych rowerach powinna nie tylko sprzyjać wygodzie przez wiele godzin, ale też efektywności napędzania. Rowery takie mogą być eksploatowane zarówno w jeździe po gładkich drogach asfaltowych jak i poza nimi, na drogach szutrowych, leśnych czy polnych. Dlatego warto zwracać uwagę na rodzaj opon jakie są w nich zamontowane i dobrać takie, które będą odpowiadać rodzajowi terenu na jakim rower będzie przeważnie używany.


Test roweru: e-Maxim MT 2.4
Ten bezpretensjonalny trekking mógłby znaleźć się w encyklopedii jako ilustracja swojego gatunku. Siedzi się na nim w wyprostowanej pozycji, bez nieprzyjemnego dla mniej wygimnastykowanych zgięcia w biodrach. Ewentualne strzały w tylne koło stłumi amortyzowany wspornik siodła. Skręca się przewidywalnie kierownicą, żadnych ewolucji z pochylaniem, co do pewnych prędkości nie sprawia kłopotu nawet w zaskakująco trudnym terenie. Opony toczą się lekko, ale na ubitych suchych trasach gruntowych nie wprowadzają nerwowości. Pełne wyposażenie sprzyja turystycznym przelotom a na solidny bagażnik śmiało można przypiąć załadowane sakwy.

Foto: Miłosz Kędracki

Test roweru: Romet ERT100 D
Pozycja rowerzystki jest bardzo wyprostowana i niezwykle wygodna dla pleców, ale nie sprzyja mocnemu naciskaniu na pedały. Dlatego rower wyposażono w 3 tryby wspomagania, a elektryczna asysta włącza się łagodnie i płynnie. Nawet na najmocniejszym trybie moc nie przyrasta gwałtowanie.

Foto: Miłosz Kędracki

Test roweru: Cube Cross Hybrid Pro 500
Producent przekonuje nas, że to bardzo uniwersalny rower, który sprawdzi się zarówno podczas dojazdów do pracy jak i w terenie. Naszym zdaniem jego zastosowanie jest trochę węższe. To typowy model trekkingowy. Wygodna, wyprostowana pozycja sprawia, że nie trzeba być zawodowym kolarzem by sprostać długim dystansom bez cienia dyskomfortu.


Test roweru: Scott E-Sub Cross 10 Lady
Oto rower trekkingowy o czterostopniowej mocy wspomagania (Eco, Tour, Sport, Turbo), któremu niestraszna jazda zarówno po drogach szutrowych, leśnych jak i po asfalcie czy w miejskiej dżungli.
Pozycja jest wyprostowana, nawet bardziej niż spodziewalibyśmy się po rowerze tego typu. Można ją modyfikować przy pomocy regulowanego wspornika kierownicy, ale zdecydowanie bardziej w kierunku jeszcze większego wyprostowania pozycji.


Prezentacja rowerów eCross i eTrekking / przegląd oferty rynku


MTB
Przygoda: Witaj w dziczy

Region wokół Szwajcarskiego Parku Narodowego to raj dla rowerzystów eMTB. Teren nie jest ani zbyt płaski ani zbyt stromy dlatego idealnie nadaje się na wielodniową wycieczkę rowerową. W jej trakcie towarzyszyć ci będzie dziewicza natura. Żeby pokonać górskie przełęcze, poznać historyczne skarby i poczuć dzikie, nietknięte, naturalne środowisko potrzebujesz czterech dni. Ta urocza wycieczka rowerowa jest stworzona nie tylko dla wytrawnych rowerzystów, poradzą sobie na niej także początkujący entuzjaści.


eMTB
Powinieneś wybierać rower z tej kategorii tylko wtedy, jeżeli większość kilometrów zamierzasz pokonywać w terenie, poza drogami asfaltowymi. W innym przypadku lepszym wyborem będzie któryś z modeli prezentowanych przez nas w kategorii rowerów crossowych i trekkingowych, bo lepiej sprawdzą się w jeździe po mieszanych nawierzchniach. Rowery eMTB, jak sama nazwa wskazuje, służą do jazdy po nieutwardzonych szlakach i ścieżkach. Geometria ramy narzuca pozycję użytkownika najbardziej skuteczną w jeździe po trudnych technicznie trasach, co często nie jest jednoznaczne z wygodą na asfaltowych prostych.


Test roweru: Kross Boost Level 1.0
W Levelu Boost zastosowano bardzo udaną modyfikację geometrii sportowej, tworząc rower przyjazny nawet początkującemu użytkownikowi i to zarówno jeżeli chodzi o ułożenie ciała jak i charakter prowadzenia. Dzięki temu na Krossie przyjmujemy wygodną pozycję i nawet całodzienna jazda nie odbija się bólem kręgosłupa. W manewrowaniu rower nie reaguje żywiołowo, to efekt zarówno kąta główki ramy jak i masy roweru dociążonego przez system wspomagający.


Test roweru: Cube Reaction Hybrid Race 500
Projektant tego roweru ewidentne miał na myśli tyranie sprzętu po górach, niekoniecznie poprzecinanych dobrze odwodnionym szutrówkami. Rowerzysta na Reaction Hybrid siedzi wygodnie, ale w sportowym znaczeniu tego słowa - lekko pochylony, z rękoma na szerokiej kierownicy, gotowy do zmierzenia się z trudnym terenem. Przedni amortyzator jest bardzo aktywny i świetnie wybiera nierówności. W połączeniu z szerokimi oponami zapewnia właściwą kontrolę nad rowerem, dobrą przyczepność i bezpieczeństwo w terenie.

Foto: Miłosz Kędracki

Test roweru: Merida eBig.Nine 500
Seria Big.Nine to wyścigowy rower do XC i maratonów o bardzo sportowej geometrii. Jednak wersja ze wspomaganiem jest trochę łagodniejsza. Ma wyższą główkę i dodatkowo bardzo wysoki dekielek od sterów. Długość górnej rury jest mniejsza, przez to pozycja nie jest wybitnie sportowa. Może i nieco mniej efektywna, ale za to komfort jazdy jest znacznie większy.


Test roweru: Fuji Ambient 29 1.3
W tym roku wiosna zaczęła się wyjątkowo dobrze - słonecznie, ciepło i prawie bez deszczu. Takie warunki to idealna pogoda na to, by wybrać się w góry i wycisnąć trochę watów ze swoich nóg oraz akumulatora. Ambient od Fuji występuje w kilku odmianach. Rodzinka jest dość oryginalna, bo to sześciu braci, a dokładniej trzy pary bliźniąt różniących się jedynie (lub aż) rozmiarem kół.


Prezentacja rowerów eMTB / przegląd oferty rynku


FULL MTB
Przygoda: Bormio w nowej odsłonie

Trasy rowerowe w tym rejonie to klasyka sama w sobie. Naznaczone tysiącami opon, odkryte zarówno przez amatorów jak i doświadczonych riderów. A może by tak poznać je z zupełnie innej perspektywy? Zdecydowanie szybciej pod górę, żeby po napawaniu się spektakularnymi panoramami runąć pędem w dół.


eMTB FS
Przestrzeń! To słowo klucz. Fulle z przyrostkiem „e” dominują uwagę jaką poświęca się aktualnie rowerom, ponieważ pozwalają szerszemu gronu użytkowników dojechać w miejsca, o których dotychczas tylko słyszeli lub marzyli. Zadaniem fulla eMTB jest wspomóc użytkownika w pokonaniu najtrudniejszych szlaków pod górę, a potem umożliwić mu zabawę na miarę wielkiego enduro. W związku z tym, muszą być jak najlepsze rowery allmountain i enduro... tylko jeszcze lepsze. Jest to o tyle trudne dla konstruktorów, że ich użytkownicy to doświadczeni eksperci.


Test roweru: Giant Full-E+ 1.5 Pro
Giant lubi podążać swoimi drogami i opracowywać autorskie rozwiązania w najdrobniejszych detalach. Ma w tym spore doświadczenie i rzadko kiedy się myli. W projekcie Full-E+ nie chodzi tylko o to, by wybrać jakąś ramę z kolekcji i przykręcić do niej silnik. Cieszę się, że wiodący producenci coraz bardziej dostosowują kształty ramy do elektrycznych podzespołów.

Foto: Miłosz Kędracki

Test roweru: BH Atom Lynx 6 27.5''
Zaraz po tym jak na niego wsiadłem, poczułem się prawie jak na rowerze miejskim. Jakoś dziwnie wyprostowany. Wysoko położona kierownica i kąty ramy powodują, że pozycja jest komfortowa, ale przypomina raczej rower zjazdowy lub city-bike. Wszelkie porównania do mieszczucha musiałem jednak odszczekać po wjechaniu w konkretny teren. Na stromych podjazdach trzeba się mocno pochylić nad kierownicą, ale dopóki tylne koło ma przyczepność, podjechać można praktycznie pod każdą ściankę. W takich sytuacjach niezwykle pomaga zawieszenie o dużym skoku, które, miękko ustawione, zapewnia znakomitą trakcję.


Test roweru: Scott e-Genius 920
Idea roweru allmountain o nazwie Genius przechodziła już wiele modyfikacji na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Nic dziwnego, że Scott postanowił również wprowadzić do sprzedaży wersję ze wspomaganiem. Szary, matowy kolor ramy skojarzył mi się z wojskowym sprzętem - to dobrze, test będzie poligonową przeprawą po szlakach Beskidu Wyspowego, które późną jesienią nie są rowerową alejką przez centrum starego miasta na dworzec główny.


Test roweru: Haibike XDURO AllMnt 7.0
Haibike to taka firma, która z każdego roweru potrafi zrobić eBike. Mają najszerszą ofertę zmotoryzowanych rowerów w branży. Od rowerów miejskich, kończąc na fatbikach z pełnym zawieszeniem i silnikiem. To budzi zaufanie do doświadczenia. XDURO spośród wszystkich testowanych przez nas elektrycznych fulli najbardziej kojarzy się z motorem. Spójrzcie na ten garb na górnej rurze, po zajęciu miejsca za sterami od razu na myśl przychodzi bak motocykla.


Test roweru: Cannondale Moterra 3
Cannondale nie byłby sobą gdyby nie chciał pokazać wszystkim „jak to się powinno robić”. Tak, to ta firma, której znakiem rozpoznawczym jest widelec tylko z jedną golenią. Niestety miłośnicy marki nie zobaczą jeszcze w elektryku widelca „Lefty”, ale Moterra to model prezentujący inne ciekawe rozwiązania poprawiające efektywność jazdy elektrykiem.


Test roweru: Trek Powerfly 9 LT Plus
Z całej, bogatej oferty rowerów elektrycznych Treka, przyszło nam przetestować ten najdroższy. Takie życie testera. Topowe modele konkurencji są droższe, ale w katalogu e-Treków nie ma ram carbonowych, co może tłumaczyć ten fakt. Topowy Powerfly 9 LT niebezpiecznie zbliża się do granicy bycia za ciężkim nawet jak na e-bajka. Na szczęście rower jest tak zaprojektowany, że masa jest uciążliwa jedynie w czasie pakowania roweru na dach samochodu i po rozładowaniu baterii. Zarówno tylny trójkąt, jak i górna rura są na tyle długie, żeby zapewnić wystarczającą stabilność.


Test roweru: Specialized Turbo Levo FSR
Rower wygląda niczym czerwony bolid Ferrari i ma w sobie równie dużo zaawansowanej technologii. Kiedy ściągałem go z bagażnika samochodu serce bolało mnie na samą myśl, że po planowanej wycieczce w Beskidzie Sądeckim na pewno nie będzie już taki lśniący. Ale z drugiej strony to nie jest rower do odwożenia dziecka do przedszkola czy na szybki wypad po szczypiorek do warzywniaka - to pełnoprawne enduro do ostrej jazdy po górach. Wciskam włącznik zasilania i zmierzam w stronę przełęczy Obidza, patrząc jeszcze z daleka na ośnieżone pienińskie hale.


Test roweru: Pivot Shuttle
Shuttle, choć zaprojektowany od zera, wyglądem i geometrią bardzo przypomina „analogowego” Macha 5.5, którym dosłownie zachwycaliśmy się na łamach bikeBoardu. Delikatne różnice nie wyszły w trakcie testu na jaw i Shuttle pozwolił przywrócić wspomnienia, jednak w nieco cięższej wersji. Shuttle na szlaku zachowuje się spokojnie i jest przewidywalny, duża ilość skoku zawieszenia i mięsiste opony amortyzują znakomitą większość nierówności.


Prezentacja rowerów eMTB FS / przegląd oferty rynku

Dodano: 2018-05-24
Tagi: elektryczne, nowości, e-bike

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści