Mbike to młoda firma na naszym rynku. Produkcję rowerów rozpoczęła w 2007 roku od kolekcji liczącej 8 modeli. Ale sezon 2009 to już zupełnie inna sprawa.
Renegade 0.5 zafrapował nas na tyle, że zdecydowaliśmy się przyznać mu wyróżnienie w kategorii Rower Roku 2009. Powód był dość banalny: przedstawiono sensownie złożony rower, który mimo metki z napisem „1999 zł” miał ważyć poniżej 12 kg. Konkurencyjne za te pieniądze ważą przynajmniej o kilogram więcej! Kilkanaście lat doświadczenia postawiło nas na baczność i poprosiliśmy o przesłanie egzemplarza okazowego. Firma zareagowała błyskawicznie i wiecie co?Nasza ślepa i głucha jak pień waga wskazała liczbę mniejszą niż 12 kilo! Co więcej, w ślad za rowerem odezwał się w słuchawce głos Tomasza Dziuby, kierownika sprzedaży z Mbiku,
który przeprosił za to, że w przesłanym nam „samplu” zastosowano gorszą ramę, bo docelowe, z podwójnie cieniowanych rur, jeszcze nie dotarły. No dobra, pomyśleliśmy, a gdzie jest haczyk? I zażyczyliśmy sobie produkcyjny model do testu. Owszem, potem się działo i w związku ze zmianami kursów praktycznie wszystkie rowery w Polsce zdrożały względem jesiennych cenników. Renegade też, ale zachował dystans cenowy względem konkurencyjnych pojazdów.
Rower do maratonów
Na pierwszy rzut oka rama to typowy model przeznaczony do XC. Ciekawie pomalowana, na rurze podsiodłowej nosi napis XC Marathon. Czyżby producent przygotował ramę specjalnie do ścigania się na maratonach? Testowana rama w rozmiarze 21’’ waży 2019 g. To przyzwoity wynik, a biorąc pod uwagę stosunek do ceny roweru - wręcz rewelacyjny. Już rama na prostych rurach ważyła rozsądne 2041 g. Jak widać podwójnie cieniowane aluminium pozwoliło nieznacznie poprawić ten wynik. Co najciekawsze, spodziewamy się, że wersja 17” może ważyć około 1800 g! Producent wyposażył Renegade’a w amortyzator Suntour XCR LO. 10 cm skoku w rowerze do ścigania już nie szokuje, a dodatkowa blokada skoku ułatwi życie na podjazdach. XCR oprócz blokady skoku i regulacji twardości sprężyny nie oferuje innych możliwości regulacji i ciężko dopasować go do indywidualnych wymagań. Napęd to mieszanka zintegrowanej z suportem korby Shimano, manetek i przerzutki przedniej Deore oraz wysokiego modelu tylnej przerzutki Shimano XT. Homogeniczny napęd działa bardzo precyzyjnie w każdych warunkach i nie zawiedzie maratończyka. W przeciwieństwie do napędu, który od razu wzbudził we mnie pewność płynnej bezproblemowej pracy, hamulce nie wzbudziły zaufania. Co ciekawe, toporne Tektro Eclipse, mimo złego pierwszego wrażenia, podczas jazdy spełniły swoje zadanie. Moment hamowania jest dobrze wyczuwalny, jednak trzeba zaznaczyć, że do całkowitego zatrzymania roweru z dużej prędkości trzeba użyć sporo siły. Ale Renegade 0,5 ma pietę Achillesową, która hamuje potencjał tego roweru. Koła zbudowane na mało znanych piastach Quanta z łożyskami maszynowymi oraz obręczach Discovery Weinmann mają bardzo przyzwoitą masę a do tego są sztywne. Ich dodatkową zaletą opony Schwalbe Rocket Ron Evolution 2.1. Wreszcie nadarzyła się okazją przetestować opony, do których przymierzałem się już jakiś czas. Kupując opony zawsze szukam tych najbardziej uniwersalnych i Rocket Ron całkowicie spełnia to kryterium. Miękki bieżnik idealnie trzyma w zakrętach, poradzi sobie w umiarkowanym błocie, a niskie klocki w środkowej sekcji stawiają niskie opory toczenia. Podsumowując krótko - Rocket Ron to idealna opona na maraton (Rocket Rony wśród naszych testerów wzbudziły niejednoznaczne opinie, zobaczcie uwagi Jarka Hałasa na str. 84). Wszystko to uzupełnią produkty Kalloy UNO oraz bardzo ładne sportowe siodło San Marco Ponza Power.
Jazda
Informacje o nowym maratonowym teamie ujeżdżającym rowery na identycznych ramach (no prawie, bo na potrójnie cieniowanych rurach), napis XCMarathon oraz to, że jest to najwyższy model w kategorii XC producenta sprawiło, że już przed testem wiedziałem, czego się spodziewać. Jednak już po pierwszych kilometrach rower mnie trochę zaskoczył. Pozycja za sprawą mostka o sporym dodatnim kącie jest mocno wyprostowana. W dodatku szeroka gięta kierownica sprawia, że kolejne kilometry pokonuje się bardzo wygodnie. W łatwym terenie, bez stromych podjazdów i trudnych technicznych zjazdów rower radzi sobie bardzo dobrze. Koła lekko się toczą i łatwo rozpędzić rower. Schody zaczynają się na stromych podjazdach, na których trzeba nieźle się nagimnastykować, aby przednie koło nie odpadało od podłoża. Wrażenie potęgują ciężkie koła, dobrze, że są przynajmniej sztywne. Kąt główki ramy w okolicach 70 stopni powoduje, że rower jest bardzo przewidywalny i w połączeniu z szeroką kierownicą sprawnie radzi sobie na stromych
zjazdach. Przed testem wydawało mi się, że będzie to idealny rower dla początkującego maratończyka. Sprawdziło się. W seryjnym zestawieniu najlepiej sprawdzi się na prostych technicznie trasach. Kiedy apetyt na ściganie w trudniejszym terenie wzrośnie, należy go nieco zmodyfikować. Poleca-my mostek o mniejszym wzniosie i węższą kierownicę.

Dodano: 2009-06-30

Autor: Tekst: Przemysław Blacha, na zdjęciu Maciej Dziedzic

Tagi: MBIKE

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Nowości 2019

Raport z Pucharu Świata XC

Specialized Stumpjumper Expert 29
NS Bikes Snabb 29 Plus 2
Marin Rift Zone 1 29
Trek Full Stache 8
Cannondale Synapse Carbon Disc Red eTap