Tak się złożyło, że rower trafił do nas niedługo po tym, kiedy siedziba pro-tourowego zespołu Lampre-Merida została okradziona. Ponieważ maszyna, którą testowaliśmy, to dokładnie ten model, na którym jeżdżą zawodnicy i nawet malowanie jest teamowe, obawialiśmy się, że test zostanie przerwany e-mailem, że np. Filippo Pozzato potrzebuje go na wyścig. Merida jednak poradziła sobie z tym fatalnym zdarzeniem a my mogliśmy spokojnie objeździć - nomen omen – Ride’a.

Ride to długodystansowa wersja dobrze znanej Scultury. Różni je przede wszystkim rama, o czym więcej za chwilę. Pod względem geometrii Ride z przodu jest krótszy i wyższy, za to z tyłu odrobinę dłuższy. Jest produkowany w 6 rozmiarach, czyli o jeden mniej niż Scultura, ale i tak w imponującej rozpiętości od 47 do 59 cm. Tylne widełki Meridy opierają się też na rurze podsiodłowej kilka centymetrów niżej, tak, by mogły się łatwiej uginać. Pomijając różnicę między podwersjami Dura-Ace: linkową i Di2, osprzęt jest identyczny – tyle że Ride jeździ bez prądu. W modelu przeznaczonym na długie i niekoniecznie gładkie trasy logicznie dobrano punkty kontaktu: siodło ProLogo Scratch Pro Tirox ma więcej pianki, a kompaktowa kierownica FSA K-Force jest płytsza. Równie istotny jest dobór opon. Ride toczy się oryginalnie na szerszych niż klasyki gumach – 25c, ale rama gotowa jest pomieścić nawet godne prawdziwego pavee 28c. Wg Meridy, rama teamowej wersji Ride jest zaledwie 130 g cięższa od analogicznej Scultury, którą niemieccy inżynierowie wysłali na emeryturę. Wszystkie zmiany dostosowujące rower do długich dystansów to katalogowo ok. 600 g dodatkowej masy, czyli jak Scultura z nadprogramowym bidonem.

Pełen tekst znajdziecie w papierowym wydaniu bikeBoard 4/2014 (gdzie kupić)

Poniżej prezentujemy pełną specyfikację testowanego modelu oraz zdjęcia szczegułów

Merida Ride CF Team
Cena: 28 990 zł
Rama: carbon Nano Matrix
Rozmiary: S/M, M/L, L
Rozmiar testowany: 540 mm – M/L
Baza kół: 991 mm
Długość tylnego widelca: 410 mm
Długość górnej rury: 550 mm
Wysokość osi suportu: 273 mm
Wysokość kierownicy: 950 / 930 mm, (mostek na plus/minus w tym 20 mm podkładek)
Kąt główki ramy: 72,8°
Kąt rury podsiodłowej: 73,6°
Masa kompletnego roweru: 6810 g*
Masa ramy: 876 g
Masa przedniego koła: 1010 g
Masa tylnego koła: 1440 g
Przedni widelec: Merida Ride Pro carbon, carbonowa, stożkowa rura sterowa, carbonowe haki 390 g
Koła:Fulcrum Racing One 2-Way Fit
Opony: Continental Grand Prix 4000S 700x25C, 240 g, dętka:70 g
Korby: Shimano Dura Ace FC-9000 50-34 z. (172,5 mm)
Łożyska suportu: FSA PF30 90 mm
Kaseta: Shimano Dura Ace CS-9000 (11-28) 11-rz.
Łańcuch: Shimano Dura Ace CN-9000
Przerzutka przód: Shimano Dura Ace FD-9000
Przerzutka tył: Shimano Dura Ace RD-9000
Manetki: Shimano Dura Ace ST-9000
Hamulce: Shimano Dura Ace ST/BR-9000
Kierownica: FSA K-Force Carbon (31,8x420 mm)
Wspornik kierownicy: FSA K-Force Carbon, 120 mm
Łożyska sterów: FSA 1i1/8”-1i1/2”
Wspornik siodełka: FSA K-Force Carbon (27,2x350 mm)
Siodełko: Prologo Scratch Pro
Pedały: -
* masa bez pedałów, www.rowerowawaga.pl

Dodano: 2014-04-03

Autor: Tekst: Maciek Machowski, foto: Jacek Wejster

Tagi: szosa, Merida

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Sprzęt 2019

Przedwyścigowe dylematy sprzętowe

Singletrails Lechnica

Malta – Krawędzią klifu