Kilka słów o osprzęcie

Napęd opiera się praktycznie w całości na komponentach Shimano (SLX-XT), a jedyny wyjątek wśród „Japończyków” stanowi przednia przerzutka SRAM X-9. Praca napędu, zmiana przełożeń są na wysokim poziomie. Za równie udane trzeba uznać kombinacje „dentystyczne” 24z-36z. Nawet na najbardziej nastromionych odcinkach 5.Spot potrafi wykrzesać z siebie odpowiedni moment pędu i dynamikę, jakkolwiek założenie 22z z przodu podniosłyby jego możliwości na najbardziej
ekstremalnych podjazdach. W zestawie mieliśmy także bardzo oryginalne skórki na korbowód Cranskins - mocno ożywiający rower gadżet. Teraz kilka zdań o być może najmniej docenianym,
a w rzeczywistości jednym z ważniejszych elementów każdego roweru. Za kontakt z podłożem odpowiada w 5.Spocie John Tomac. No prawie, bo chodzi o opony Kendy sygnowane jego nazwiskiem. Trafny wybór, choć 2.35 cala może niektórych przerazić, a pewnie kilka osób
puknie się w czoło, skoro jest to szerokość spotykana w downhillu, na pewno nie w maratonach. Opony Kendy to przede wszystkim gwarancja wysokiej stabilności, zwłaszcza na beskidzkich szlakach niezwykle obficie obradzających w luźne kamienie. Bieżnik zalicza się do zdecydowanie bardziej agresywnych, dzięki czemu „po pierwsze primo” - kierowca 5.Spota ma zapewnioną lepszą kontrolę na zjazdach (zwłaszcza w ciasnych dynamicznych zakrętach), secundo opony te doskonale potrafią się wspinać w zróżnicowanym terenie, a klocki bieżnika dobrze chwytają się nawet najmniejszych nierówności terenu, dzięki czemu 5.Spot jest nie mniej agresywny na technicznych górskich podjazdach. No cóż, a do maratonów potrzebne będzie wysupłanie kilku groszy na drugi komplet opon. Masa pojedynczej sztuki Kendy na poziomie 602 g świetnie zgrywa się lekkimi kołami opartymi na zestawie z obręczami DT Swiss E540 i piastami Shimano SLX.
Hamulce Formula RX nie należą na pewno do najlżejszych na rynku (351 g), ale bez solidnych „spowalniaczy” po prostu nie ma ostrej jazdy. RX-y mają poprawną modulację i wystarczająco dużą siłę do zatrzymania pędzącego 5.Spota, aczkolwiek należy pamiętać, że nie są to hamulce
DH. W związku z tym w niektórych sytuacjach, takich jak dłuższe zjazdy wymagające długotrwałego wciskania klamek, RX-y zmieniają swoją charakterystykę - twardnieją i wymagają użycia większej siły podczas hamowania. Kierownica, mostek i sztyca to wybór sprawdzonych
produktów Race Face, do których Turner dobrał stery Cane Creeka, a za przyjemność kontaktu ciała z rowerem odpowiada siodełko WTB Pure V (bardzo wygodne) oraz gripy ODI.

Podsumowanie

5.Spot to maszyna dla wymagających i potrafiących docenić, a przede wszystkim wykorzystać przemyślany rower enduro. Jest to jeden z najlepszych pojazdów, na jakim mieliśmy przyjemność jeździć w tej kategorii. Kapitalnie pracujący DW-Link to esencja 5.Spota. Zresztą zawieszenie jest nieustannie pulsującym podczas jazdy sercem roweru, dostosowującym do faktury terenu swój „puls”. Z jednej strony 5.Spot dynamika sarny niknącej z oczu na krętych leśnych ścieżkach, z drugiej ekwilibrystyczne umiejętności kozicy wspinającej tam, gdzie czasem wydaje się, że wspiąć się na dwóch kółkach nie da się. Zatem jeśli chcecie polecieć (i odlecieć) na kilkukilometrowym singlu na Magurze Małastowskiej - proszę bardzo. Macie ochotę na agresywną wspinaczkę na drapieżną Policę czy Pilsko? Czemu nie. Epicka pętla w Małych Pieninach, a może zew ścigania się w jednej z górskich etapówek? Voila!


>>>5.Spot to maszyna z najwyższej półki – świetnie pracujące zawieszenie DW-Link i dobrze skonfigurowany osprzęt tworzą niezwykle harmonijne dzieło. Ekstraliga wśród ścieżkowców<<<


bikeBoard 5/2011 (gdzie kupić)

Dodano: 2012-03-06

Autor: Tekst: Sebastian Nagło, zdjęcia: Dominika Skonieczna, Daniel Klawczyński,

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Nowości 2019

Raport z Pucharu Świata XC

Specialized Stumpjumper Expert 29
NS Bikes Snabb 29 Plus 2
Marin Rift Zone 1 29
Trek Full Stache 8
Cannondale Synapse Carbon Disc Red eTap