Turner wielokrotnie wygrywał również, i nadal to robi, nagrody najpopularniejszego i jednego z najbardziej prestiżowych anglojęzycznych portali mtbr.com (95.000 unikatowych użytkowników dziennie). W 2004 roku Turner 5.Spot otrzymał nagrodę w kategorii Najlepszy Rower Freeride z pełną amortyzacją - zgadza się, jeszcze wówczas był to rower o nieco innym przeznaczeniu od testowanego tutaj przez nas wcielenia. W tym samym roku w kategorii XC wygrywał Turner Burner, choć podkreślmy, że w obydwu przypadkach były to zawieszenia oparte jeszcze na patencie Horsta Leitnera, z którym - nomen omen - David Turner niegdyś pracował nad rozwiązaniem Horst Link, ale do tego tematu jeszcze wrócimy później. Krótko mówiąc David Turner od początku swojej konstruktorskiej działalności znajdował się „na językach” branży mtb, a jego rozwiązania konstruktorskie znajdowały uznanie w oczach profesjonalistów ścigających się o tysiące dolarów, jak i zwykłych pasjonatów tej dyscypliny sportu. I po dziś dzień niewiele się w tym temacie nie zmieniło.

Dzieło stworzenia

Dając życie nowemu 5.Spotowi - radykalna zmiana projektu nastąpiła z sezonu 2008 na 2009 - Turner celował w stworzenie rasowego ścieżkowca, który będzie sobie w stanie poradzić również w cross-country (maratony), jak i all-mountain. Ucinając domysły powiedzmy od razu, że jak na kontinuum typów i rodzajów maszyn, 5.Spot posiada zdecydowanie więcej cech all-mountain niż cross-country. Cztery wymiary ramy niezależnie od jej rozmiarów (w kolekcji jest ich 6) pozostają nietykalne. Są to: kąt główki ramy (67,7), kąt rury podsiodłowej (73) oraz długość tylnego trójkąta (429 mm) i wysokość suportu (342 mm). Kąt główki ramy momentalnie zdradza „trailową” naturę 5.Spota. 3 stopnie różnicy kąta główki w stosunku do klasycznej maszyny XC, dodają mu dużej drapieżności oraz komfortu na zjazdach. 5.Spot prowadzi się na nich znacznie spokojniej także przy dużych prędkościach, co jest wypadkową nie tylko owego kąta, ale także szerokiej bazy kół (1090 mm). Dynamikę tego roweru i sztywność boczną ramy czuć podczas ostrzejszych zabaw w zakrętach i tutaj właśnie ujawniają się jego cechy bardziej z zakresu all-mountain. Z drugiej strony kąt rury podsiodłowej (73o) umożliwia bezproblemowe podjęcie zmagań na najbardziej stromych odcinkach podjazdowych - długość górnej rury (575 mm) zapewnia komfortowe ułożenie ciała podczas zmagań z najbardziej honornymi górskimi podjazdami. Używając języka medycznego, 5.Spot to próba „przeszczepu” części parametrów z rowerów o charakterystyce podjazdowej oraz rowerów o charakterze mocniej koncentrującym się na czerpaniu przyjemności ze zjazdów i stworzenia z nich pojazdu uniwersalnego, który da właścicielowi zarówno radość z hartowania łydy, jak i psyche podczas szalonych zjazdów. Czy „doktorowi” Turnerowi się to udało? Rama waży 2791 g i wykonano ją ze stopu aluminium 6061-T6. Wizualnie 5.Spot w kolorze RAW prezentuje się bardzo „zawadiacko” i na pewno odrobinę snobistycznie, ale wszak nie jest to żadna wada. A pozostając jeszcze przy ramie trzeba odnotować fakt, że Turner zdecydował się na zastosowanie łożysk ślizgowych, uzasadniając swój wybór tym, iż łożyska kulkowe najlepiej spisują się przy wysokiej liczbie obrotów, natomiast w ramach z reguły pracują one tylko na pewnym wycinku obrotu, co powoduje nierównomierne zużywanie się ich, a w efekcie powstawanie luzów w zawieszeniu.

W poszukiwaniu ideału

Przez lata David Turner opierał swoje konstrukcje na patencie Horst-Link, jednak na skutek coraz trudniejszych relacji z dawnym przyjacielem i jednocześnie autorem tego zawieszenia, Horstem Leitnerem, Turner zrezygnował w swoich rozwiązaniach konstrukcyjnych z Horst-Linka, decydując się na rozwiązanie jednozawiasowe ochrzczone TNT. Zawieszenie to zbierało bardzo pochlebne
recenzje w środowisku, wygrywając kolejne nagrody mtbr.com - najlepszy full XC (Turner Flux) czy najlepszy full 29” (Turner Sultan). W końcu jednak w roku 2009 David Turner zdecydował się wprowadzić do swoich konstrukcji system zawieszenia DW-Link. Nie było to jednak tylko i wyłącznie nabycie praw do używania patentu Davida Weagla, ale efekt prawie rocznej współpracy obu panów nad idealnym zestrojeniem maszyn Turnera z tym zawieszeniem. Końcowy efekt robi wrażenie. Zawieszenie jest esencją FiveSpota. Jest to „organ”, który decyduje o sile tej maszyny i po prostu nie ma słabych punktów. Mocnych stron bez zastanowienia można wymienić co najmniej trzy. Primo: kapitalna efektywność pedałowania - bez zbędnych wahnięć zużywających naszą energię. Secundo: podniesienie zdolności wspinaczkowych i trakcji niezależnie od rodzaju terenu i nawierzchni. Tertio: świetne zachowanie zawieszenia na zjazdach. Mała, ale istotna uwaga dotycząca tłumików Foxa (Float RP23), które dostosowywane są specjalnie pod kątem DW-Linka, otrzymując intencjonalnie niskie ustawienia kompresji i powrotu. Zawieszenie jest tak zaprojektowane, że Turner właściwie NIE POLECA używania funkcji Pro Pedal w tłumiku. Dlaczego? Ano dlatego, że efektywność pracy zawieszenia całkowicie bazuje na konstrukcji ramy. W praktyce Pro Pedal faktycznie pogarsza charakterystykę pracy, nie powodując spodziewanej poprawy efektywności pedałowania, dlatego po krótkich testach pokrętło to zostawiliśmy w spoczynku. DW-Link w kombinacji z Floatem RP23 jest czuły, ale jednocześnie z tą czułością do ridera nie przesadza. Przyspieszanie lub mocniejsze wdeptywanie w pedały są natychmiast wyłapywane i niwelowane przez zawieszenie - nie ma absolutnie mowy o jego „osiadaniu”. Jak wiadomo, podczas jazdy na skutek zmniejszenia się odległości pomiędzy osią suportu a osią tylnego koła powstaje niepożądane sprzężenie zwrotne pochodzące z pedałowania. Natomiast im mniej radykalna jest zmiana owej odległości, tym lepiej, co świetnie zrozumieli konstruktorzy DW-Link i w 5.Spocie mamy przykład skutecznej zamiany tej teorii w praktykę. Nawet podczas mocniejszych wdepnięć w pedały DW-Link bardzo szybko niweluje amplitudę wahnięć zawieszenia, minimalizując straty energii i pożytkując ją do przyspieszania roweru. Warto dobrze wyregulować SAG. 5 Spot jest miły i sprężysty w na małych nierównościach, potem przez dwa cm nie poddaje sie płynnie ugięciu tylko wstrzymuje. Dopiero gdy nacisk na wahacz wzrasta, przełamuje tę martwą fazę i płynnie wybiera dziurę. W ten sposób łączy ogrom efektywności na podjazdach z niezwykle dynamicznym i żywym przekazem o fakturze terenu. Odpowiednio zestrojone pod kątem masy jeźdźca daje nam możliwość wykorzystania jego cech do nadania momentu pędu maszynie. Jest to kapitalna właściwość, którą można docenić na ścieżkach mocno falujących góra-dół, kiedy nawet nie pedałując!, a balansując jedynie dynamicznie masą ciała, można przyspieszać. Mało tego, 5.Spot zaprasza do łykania adrenaliny i wybijania się na szlaku z niewielkich uskoków i korzeni. Jedź i ciesz się jazdą! 5.Spot pracuje aktywnie zarówno na małych, jak i średnich nierównościach, co oczywiście zależy też od preferowanego przez nas ustawienia tłumika, ale największym zaskoczeniem było zachowanie na dużych przeszkodach, z którymi 140 mm ugięcia radziło sobie więcej niż dobrze, dając uczucie „nieskończonego skoku” i - ma się rozumieć - poczucie komfortu podczas tanga z grawitacją. Oczywiście należy pamiętać o tym, że pedałowanie na stojąco „kładzie” każde zawieszenie, nie inaczej jest tutaj. Do pewnego stopnia można to neutralizować zmianą ustawienia tłumienia odbicia, spowalniając je. Do charakterystyki zawieszenia dobrano został widelec Fox 32 Float R. DW-Link z Foxem pracuje w pełnej symbiozie i, pomimo że jest to pod względem opcji regulacji najskromniej prezentujący się model Floata (w modelach 2011 mamy już pełną opcję RLC), to bazując na pokrętle tłumienia powrotu możemy uzyskać dość szeroki zakres ustawień widelca, bez trudu dopasowując go do spektrum możliwości DW-Linka i tłumika Float RP23. Float to oczywiście wysoka jakość wykonania, bardzo przyjemna, równa jakość pracy zarówno na dużych, średnich, jak i większych nierównościach. No i oczywiście bardzo dobra sztywność boczna dzięki systemowi 15QR, a dodajmy jeszcze, że widelec wraz z tłumikiem ważą zaledwie 1965 g - bardzo przyjemny wynik!

Dodano: 2012-03-06

Autor: Tekst: Sebastian Nagło, zdjęcia: Dominika Skonieczna, Daniel Klawczyński,

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Nowości 2019

Raport z Pucharu Świata XC

Specialized Stumpjumper Expert 29
NS Bikes Snabb 29 Plus 2
Marin Rift Zone 1 29
Trek Full Stache 8
Cannondale Synapse Carbon Disc Red eTap