Po marce Gary Fisher wchłoniętej przez Treka została tylko lub aż legenda jej twórcy i autograf na ramach. Superfly jest modelem Treka sygnowanym przez Garego. W końcu to rower na kołach 29”, lansowanych przez Fishera na długo przed histerią, która powoli dociera także do Europy.

Rama, ze względu na wysokość osi suportu nieobciążonego roweru, przypomina hardtaila, niestety. Przy SAG-u suport obniży się o 15 mm i robi się z niego typowy nisko zawieszony „amerykan”. Konstrukcja wahacza wymogła sporą długość tylnego trójkąta (455 mm). Standardem staje się mocowanie przedniej przerzutki bezpośrednio do gniazda na rurze podsiodłowej no i oczywiście stożkowa główka ramy.

Zawieszenie

Amortyzacja „setki” jest dobrze ze sobą zgrana. Zgodnie z nazwą po „stówce” milimetrów z każdej strony. Amortyzatory na średnich nierównościach radzą sobie dobrze, są dość czułe, ale różnią się od zbyt miękkiej kanapy u babci. Odpowiedzialność za najmniejsze nierówności przerzucono na duże opony. Dzięki temu przedni widelec jest odporny na pompowanie, ale i tak blokada skoku, w jaką został wyposażony, przydaje się na podjazdach. Gdyby ktoś zapomniał przed zjazdem wyłączyć ją, to nie ma problemu, gdyż posiada zawór bezpieczeństwa włączający pracę już przy niedużym uderzeniu. Amortyzacja tylnego koła to lansowany przez Treka system ABP, czyli jednozawias z przegubem w osi koła obsługiwany przez Foxa RP2, który podczas napędzania roweru lekko się ugina. Ugięcie jest widoczne (około 5 mm) niezależne od przełożenia, ale nie jest dokuczliwe przy pedałowaniu, nie przysiada pod mocnym depnięciu, nie usztywnia zawieszenia i nie daje poczucia „gumowego” łańcucha. To lekkie bujanie można wyeliminować włączając w damperze platformę Propedal, usztywniającą zawieszenie. Dużą zaletą amortyzacji tylnego koła na podjazdach jest to, że ugina się już przy najeżdżaniu na przeszkodę, a nie dopiero po zjechaniu z niej.

Prowadzenie

Mimo geometrii G2, której założenia przypomnieliśmy w bikeBoard 4/2011 (gdzie kupić) przy okazji testu Treka Superfly Elite, czuć wpływ genów pierwowzoru. Rower przy wolnej jeździe ochoczo reaguje na ruchy kierownicy. Kiedy prędkość wzrasta, ktoś, kto nie miał do czynienia z Genesis, może się zdziwić. Żeby pokonać ciasny zakręt trzeba mocnego pochylenia, ale wystarczy odważnie pochylić sam rower. Heroizm jest istotny, bo opony, ze względu na drobny bieżnik, nie trzymają na mokrym. Ich niewątpliwą zaletą są minimalne opory toczenia. Docelowo warto wykorzystać technologię TLR (tubeless ready), którą zastosowano zarówno w oponach, jak i obręczach. Fabrycznie Trek ma założone dętki, gumy ciasno siadają na obręczy, przez co trudno uzyskać okrągłe koła. Nam się nie udało. Opony Tubeless Ready są, co zrozumiałe, ciaśniejsze i bardzo często dętki utrudniają montaż. Jak wiemy z doświadczenia z własnymi rowerami, rezygnując z butylowych baloników można zalać opony uszczelniaczem i cieszyć się niższymi ciśnieniami - a co za tym idzie - lepszą przyczepnością i komfortem bez dużego wzrostu oporów tocznia, oraz uodpornić się na snakebity i ataki cierni. Mimo wszystko wlanie uszczelniacza wymaga trochę sprytu i sporo czasu, wystarcza na kilka miesięcy jazdy, po czym trzeba płyn uzupełniać, no i rower musi być regularnie używany, w przeciwnym razie w środku zalęgnie się klucha. Z tych powodów producenci rowerów unikają tej zabawy. Trek jest stabilny aż do bólu, dosłownie stworzony pod kątem ścieżek IMBA-owskich, jakich pełno w USA. Niestraszna mu prędkość ani przeszkody, pod warunkiem, że korby ułożone są w poziomie. Decyduje o tym geometria, czyli olbrzymi rozstaw kół, długi tylny widelec oraz radykalnie nisko umieszczony środek suportu. I ta ostatnia cecha budzi nasze największe zastrzeżenia. Tu już nie chodzi tylko o zahaczanie pedałami o wystające kamienie czy korzenie lub kłopot podczas trawersowania stoków. Nawet pedałowanie podczas przejeżdżania przez koleiny może wywoływać zahaczanie korbami, a testowaliśmy Treka przy SAG-u ledwo 20%.
Geometria, za sprawą kąta podsiodłówki oraz sztycy bez offsetu, preferuje podjeżdżanie na wysokiej kadencji. Korba jest dokładnie pod siodłem, dobrym technikom ułatwia to podjeżdżanie.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2011-06-30

Autor: Tekst: Marcin Wielkiewicz, zdjęcia: bikeBoard

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920