Wygląda na to, że ubiegłoroczny powrót Remdy nie był tym, czego oczekiwali odbiorcy. Było do enduro z ulatującym duchem FR. Ten duch szczęśliwie opuścił na dobre ciało Remedy i natchnął freeride’ową wersję Sessiona tworząc tym samym zupełnie nowa linię Scratch. A Remedy postanowiono wyspecjalizować w… enduro.

Zaostrzono o jeden stopień kąt główki w porównaniu do ubiegłorocznych 67°, a podsiodłowy zwiększono z 72° do 73°, wydłużając tylny widelec z 419 mm do 435 mm. Nowością są także dwie wersje Remedy dla dorosłych panów.
Z carbonu OCLV (9.9 i 9.8). Ramy te charakteryzuje specjalna warstwa carbonu i zewnętrzny płat „Carbon Armor” od spodu dolnej rury, który niczym pancerz reaktywny chroni ramę przed skutkami uderzeń kamieni. Wszystkie cztery modele posiadać będą łącznik wahacza z magnezu oraz mocowanie ISCG03 do ewentualnego montażu napinacza lub HammerSchmidta. Zawieszenie zgrano bardzo dobrze, szczególnie, że oba amortyzatory Trek dopasował na własny użytek wspólnie z Foxem, oferując tym samym 150 mm skoku obu kół. W wersji 8.0, testowanej przez nas, mieliśmy do dyspozycji z tyłu Fox Float RP2 DRCV i z przodu Fox 32 Talas RL z 15QR o zmiennym skoku 110-130-150 mm z blokadą. Oferowały one płynną pracę od początku ugięcia, choć Talas dość szybko wykorzystywał niemalże cały skok. Remedy nie jest nastawiony głównie na zjazdy i swoje przeznaczenie odnajduje już na podjeździe. Tutaj radzi sobie niemalże jak testowany przez nas w bB #5/2009 Top Fuel 9.8, a po skróceniu widelca do 110 mm zaczynamy się zastanawiać, czy jednak nie pomyliliśmy rowerów. OK, zapędziłem się. Ale kąty mówią same za siebie. 68° i 73°, a przy Talasie ustawionym na 110 mm nachylenie główki ramy ~69,5° w połączeniu z aktywnym zawieszeniem pozwalają wyjechać znacznie wyżej niż byśmy się tego spodziewali. Prowadzi się neutralnie, łatwo nim manewrować choćby ze względu na niską masę, którą czuć nie tylko przy napędzaniu i podjazdach, ale także gdy pędząc w dół chcemy poderwać go w górę. Wtedy unosi się jak piórko. Płynnie pokonuje napotkane przeszkody dzięki niezwykle aktywnej i sprężystej amortyzacji. Niewątpliwie wpływ ma zastosowany damper Fox Float RP2, który zgodnie z założeniem, dzięki podwójnej komorze (DRCV) osiąga charakterystykę pracy zbliżoną do sprężyny. Szeroka kierownica Bontragera o płytkim gięciu wpisuje się w modny ostatnio nurt płaskich kierownic w dziedzinach niekoniecznie bliskich Cross Country. Czy pasuje, czy nie, to kwestia indywidualnych preferencji. Nikt nie powinien natomiast narzekać na homogeniczny napęd Shimano XT oraz hamulce hamulce Avid Elixir R z praktycznym pokrętłem regulującym odchylenie klamki. Koła Bontrager Rhythm Comp Disc cechuje „tubeless ready”, czyli możliwość przeróbki na wersję bezdętkową dzięki specjalnej opasce. Założone na nie opony XOX również ze stajni Keitha, pomimo grubego balonu i słusznej szerokości 2.4”, toczą się bez większych problemów. Ważony przez nas Remedy w takiej konfiguracji i rozmiarze 15,5” uzyskał 12,9 kg, co po raz kolejny daje do zrozumienia, że w rowerach enduro trend odchudzania jest wyraźny. Po odnalezieniu optymalnej wartości skoku, przyszedł czas na różne diety. Seria Remedy rocznik 2010 to czyste enduro, bez żadnej domieszki. Równowaga między efektywnością podjeżdżania a łatwością i płynnością pokonywania zjazdów.

Dodano: 2009-10-05

Autor: Tekst: Wojtek Szlachta

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920