Dystrybutor: Tomex, tel./fax (0-75) 646-30-63, www.tomex.luban.com.pl
Cena: 13 zł/50 ml

Maraton to półsyntetyczny, biodegradalny preparat do smarowania łańcucha, piwotów, uszczelek amortyzatorów, itp., przeznaczony do użytkowania w najcięższych warunkach pogodowych. Nie zawiera teflonu, zawiera natomiast roślinne składniki antykorozyjne. I co najciekawsze - jest produktem w pełni polskim.

Test
Jest to chyba najgęstszy olej do łańcucha, którego używałem - znacznie gęstszy od Rohloffa i "zielonego" Finish Line`a. Taka konsystencja powoduje spore trudności w nakładaniu oleju na łańcuch - smarowanie dłuży się niemiłosiernie, z tego też powodu potrzeba co najmniej kilku-dziesięciu minut, a jeszcze lepiej kilku godzin na dotarcie do wszystkich zakamarków łańcucha. Zdecydowanie nie jest to olej dla osób, które przywykły do smarowania łańcucha tuż przed wyruszeniem w trasę - takie zastosowanie spowoduje tylko upapranie łańcucha z zewnątrz, wnętrze pozostanie suche. W gęstym błocie Maraton spisuje się świetnie - łańcuch, nawet zalepiony gliną, cały czas gładko zmienia zębatki. Woda, deszcz i rzadkie błoto pośniegowe są najcięższym testem dla tego typu specyfików, jednak i w takich warunkach trudno mieć zastrzeżenia pod adresem testowanego oleju. Oczywiście, po kilku godzinach ciągłej jazdy łań-cuch jest już brudny, jednak smar wewnątrz nadal pracuje, pozwalając zmieniać bezproblemowo biegi i chroniąc łańcuch przed nadmiernym zużyciem. W takich warunkach Maraton śmiało konkuruje z czołówką np. Rohloffem czy Finish Line`m. W suchych warunkach Maraton wytrzymuje bardzo długo, trzeba jednak liczyć się z przylepiającym się piachem i koniecznością częstego przecierania łańcucha szmatką, aby usunąć wydostający się na zewnątrz nadmiar smaru. Po jeździe nadchodzi pora wyczyszczenia łańcucha. Wtedy dopiero okazuje się, jak mocno Maraton do niego przywiera. Zapomnijcie o wodzie z "Ludwikiem". Pomoże tylko odtłuszczacz a niewrażliwym na ekologię - benzyna ekstrakcyjna. I sporo cierpliwości. O ile Maraton jest świetnym smarem do łańcucha, to jego przydatność do smarowania uszczelek amortyzatorów czy linek jest mniejsza - ze względu na gęstość i możliwość przywierania brudu.

Podsumowanie
Jeden z niewielu krajowych produktów z branży rowerowej, który wygrywa z zagraniczną konkurencją nie tylko ceną. Warto dodać, że smaru tego przez cały sezon 2003, również podczas zawodów, używał Rafał Iwan - gwiazda Ligi bikeBoardu i bardzo sobie chwalił jego właściwości. My czekamy na podobnej klasy olej przeznaczony do używania w suchych warunkach. Bo lato kiedyś nadejdzie.
bikeBoard 1/2004 (gdzie kupić)

Dodano: 2004-01-31

Autor: Tekst: Piotr Oleksy, foto: Miłosz Kędracki

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920