Rocky Mountain przedstawia sprawę powstania Thun Derbolta MSL z piorunującą szczerością. Napisali, że zrobili go dla siebie - specyficznego rodzaju odbiorców, którzy łączą potrzeby XC z jazdą ścieżkową w specyficznych warunkach Kolumbii Brytyjskiej. W zeszłym roku promowali w podobny sposób Instincta - model na 29” kołach o skoku 140/130 mm. Nazwa Thunderbolt (piorun) pochodzi od „pioruńskiej” szybkoskrętności, jaką zawarto w geometrii roweru na kołach 27,5”. O ile w kanadyjskich twentyninerach ogony są długie, o tyle w modelach 27,5” znacznie je skrócono, i 422 mm Thunderbolta robią na nas świetne wrażenie. Połączenie kąta główki (67,2°- 68,4° - regulacja kątów i wysokości suportu za pomocą systemu Ride 9, patrz test bB#8/2013) z króciutkim mostkiem i niezbyt wyciągniętą górną rurą daje manewrowość przydatną na pierwotnych szlakach Rupert czy Booney Elbows ze Squamish oraz northshorowych Crinkum Crankum lub Kirkford. Wiemy, o czym mówimy, z autopsji. Ramę wykonano w technologii Smoothtwall. W procesie laminacji do formy włożony jest rdzeń sztywny, zamiast rozdmuchiwanego balonu. Dzięki temu uzyskuje się idealnie gładkie powierzchnie wewnątrz – co jest mniej ważne niż lepsze upakowanie warstw i wyciskanie większej ilości żywicy. Dzięki tym zabiegom rama ma lepszy stosunek sztywności do masy i lepszą trwałość, nie mówiąc już o parametrach jazdy. Unowocześniono łożyskowanie wahacza zapewniającego 120 mm skoku. Rocky Mountain nadal pozostaje wierny ślizgom, ale w tylnym ogniwie są to kątowe ślizgi znane pod nazwą ABC, obracające się na stopowych wkładkach. Pozostałe to BC2 oparte na tych samych założeniach konstrukcyjnych, ale znacznie większe i opatrzone oliwiarkami do wciskania smaru. Łożyskowanie głównej osi obrotu przeniesiono z ramy do wahacza. Szersze ich ustawienie poprawiło sztywność, a specjalny system pierścieniowego zaciskania łożysk – Pipelock - stabilizuje je na miejscu. Thunderbolt MSL jest w pełni kompatybilny z Di2, ma wewnętrzne prowadzenie przewodów, w tym sztycy Stealth. Marzenia są niemalże bezcenne. Na nowym XTR-ze Di2 2x11 i carbonowych obręczach Valor kosztuje, bagatela, 11 500$.

Dodano: 2014-11-05

Autor: Tekst: MK, foto: Margus Riga

Tagi: full, Rocky Mountain

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści