Dokładnie jak ostatnie 3 razy, w 6 lat po poprzedniej wersji, z początkiem 2009 roku Shimano przedstawiło nowego Dura-Ace. Właściwie to nawet dwa – mechanicznego i elektrycznego. O elektrycznym już napisaliśmy (bB 10#2008), ale mimo że to absolutna rewelacja, niewielu będzie na nią stać. Do długodystansowego testu otrzymaliśmy „tańszą”, mechaniczną wersję. Dzielimy się wrażeniami po przejechaniu ok. 2500 km.

Dura-Ace 7900 jest przełomowy dla Japończyków, ponieważ premiera nie odbywa się już w dwubiegunowym świecie. Obecnie, oprócz Shimano i Campagnolo, w grze o prymat na szosie są też Amerykanie ze SRAM i sporym budżetem na sponsorowanie Pro-Tourowych zespołów. Mimo to w mechanicznej wersji Shimano wprowadza niewiele rozwiązań przełomowych na miarę rosnącej konkurencji - nie ściga się z Campa na zębatki w kasecie i nie ściga na gramy ze SRAM. Rocznik 2009 jest ewolucją i udoskonalaniem generacji 7800. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat to Shimano podąża za konkurencją wprowadzając na szerszą skalę nowe materiały. Tak, Shimano wreszcie zaczyna odważniej stosować włókno węglowe, jako ostatnie z wielkiej trójki.

Test
Montaż nie sprawił nam kłopotu. Najtrudniejsze jest precyzyjne ułożenie pancerza przerzutkowego przy wejściu w klamkę. Kilku poprawek wymagała regulacja przedniej przerzutki w miarę osiadania pancerza. Niestety nie dostaliśmy QuickLinka, ale jak zwykle posiłkowaliśmy się PowerLinkiem SRAM, który - choć oczywiście nie jest zalecany do łańcuchów innych producentów - w praktyce działa bardzo dobrze. Zmiana biegów z tyłu działa bardzo podobnie do poprzedniej wersji, czyli świetnie. Tym większy to sukces, że w końcu prowadzenie pancerza z przodu jest teraz bardziej skomplikowane. Nie udało nam się poczuć zachwalanego krótszego skoku manetki - szczerze mówiąc wydaje się dokładnie taki sam. Przełączanie jest płynniejsze niż w Red i zdecydowanie cichsze niż w Recordzie 11. Carbonowy wózek jest bardzo sztywny i nie ma żadnych opóźnień „realizacji zlecenia” nawet przy zmianie na ostrych podjazdach. Nie udało nam się póki co zrozumieć, czemu Shimano nie przeniosło koncepcji zmian po kilka biegów na raz w obie strony z XTR. W DA 7900 jednym ruchem nadal można przełączyć tylko o 1 w dół kasety (na mniejszą zębatkę), ale już tylko o 2 w górę. W 7800 można było 3... Niby można zrobić 2 ruchy w górę, albo szybko popstrykać w dół, ale konkurencja i nawet inne własne rozwiązania Japończyków oferują większą wygodę. Szkoda. Pewność zmiany tarczy z przodu jest poza zasięgiem konkurencji. Jeżdżąc na sprzęcie szosowym, jak wielu spędzaliśmy najwięcej czasu na dużej tarczy przerzucając na małą właściwie tylko wtedy, kiedy już brakło przełożeń z tyłu. Zoptymalizowana siła sprężyny i nowe rampy dla łańcucha na dużej tarczy powodują, że zmiana z przodu jest teraz równie łatwa jak przeskoczenie jednej koronki z tyłu. Szybkość zmiany zależy wyłącznie od kadencji. Żadne obciążenie, jakie udawało nam się wygenerować, nie było w stanie wybić mechanizmu z rytmu. Wisienką na torcie jest brak konieczności podciągania prowadnika w miarę krzyżowania łańcucha na kasecie. Po prostu działa i nawet przy ekstremalnych skosach duża-duża, mała-mała rower jedzie bezgłośnie. Duże brawa za łańcuch. Przy jeździe bez gmerania przy manetkach wydaje się odrobinkę głośniejszy niż Record 11, ale ogólnie napęd jest zdecydowanie cichszy. Nigdy nie spadł nam łańcuch. Nawet przy zmianach na dużych nierównościach i jednoczesnym przerzucaniu z tyłu i z przodu w dowolną stronę. Imponujące. Klamki Dura-Ace 7800 były reklamowane jako smuklejsze niż 7700. 7900 mają od poprzedników zauważalnie większy obwód przy kierownicy i zwężają się ku przodowi. Dla nas jest to wygodniejsze rozwiązanie, ale osoby z małymi dłońmi mogą mieć inne zdanie. Silikonowe nakładki sprawiają wrażenie mniej pasownych niż dawniej. Hamowanie i zmiana biegów z górnego chwytu jest faktycznie łatwiejsza niż poprzednio dzięki pochyleniu dźwigni na zewnątrz. Mimo to pełną siłę hamowania można osiągnąć tylko w dolnym chwycie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z hamulców, ale rzekomą 100% poprawę w deszczu odkładamy na półkę marketingową. Przynajmniej z naszymi referencyjnymi R-Sysami hamulce 7900 działały na mokro tylko dobrze. Bez rewelacji. Ogólnie nowy Dura-Ace hamuje lepiej niż jakiekolwiek inne wielkoseryjne rozwiązanie w każdych warunkach, co przekładało się wiele razy na ostrzegawcze pokrzykiwania mijanych na dojeździe do zakrętu, którzy nie wierzyli, że wystarczy nam spokojnie miejsca na wyhamowanie i złożenie się w łuk bez blokowania kół. Nowy wygląd Dura-Ace, ewidentnie zapożyczony z XTR, jest bardzo trwały. Mimo przejechania 2500 km nic się nie starło i nawet nie zmatowiało. Po doczyszczeniu można by powiedzieć, że sprzęt wygląda jak nowy. Widać, że zębatki są jeżdżone, ale właściwie tylko po przyjrzeniu się z bliska. Oczekujemy, że tej klasy sprzęt spokojnie przejedzie kilkanaście tysięcy przed pojawieniem się oznak zużycia.

Wnioski
Shimano zakasowało konkurencję elektrycznym osprzętem Di2, pod którego wrażeniem jesteśmy nadal po prawie roku od krótkiego testu. Problemem jest jego cena (powyżej 10.000 zł). Mechaniczna grupa nie może pochwalić się tyloma wodotryskami. Zmiana biegów jest wolniejsza. Manetki mają wielokrotnie dłuższy skok. Około 180 g oszczędności wagi w porównaniu z generacją 7800 to ciągle jakieś 100 g powyżej 2 kg, czyli więcej niż Record lub Red mieszczące się poniżej magicznej granicy. Mimo to, nawet w kategorii wyposażenia analogowego Dura-Ace i tak utrzymuje naszym zdaniem pozycję najbardziej solidnego osprzętu na najwyższej półce. Na wyniki sprzedaży duży wpływ ma marketing poprzez Pro-Tour. Ostatnio Lance po wielu latach na japońskich komponentach patriotycznie zmienił stajnię, na Reda przesiadło się też wielu innych zawodowców. My jednak wierzymy, że Dura-Ace jest nadal sprzętem referencyjnym, do którego nadal będą porównywane inne grupy.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2009-08-13

Autor: Tekst: Maciek Machowski

Tagi: szosa, ultralekkie, Shimano, hamulce, napęd, Dura Ace, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920