PRZERZUTKA SRAM X.0

Przedstawiciel: Harfa Harryson
www.harfa-harryson.com.pl
www.sram.com
Cena: 899 zł
Masa: 210 g (długi wózek)
204 g (średni wózek)

Z PUDEŁKA

Zanim założyłem ją do roweru dokładnie się jej przyjrzałem, a jest na co popatrzeć. Ażurowa konstrukcja ogniw pantografu odkutych z aluminium i korpus wyglądają imponująco. Ogniwa połączone są chromowanymi sworzniami. Przerzutkę zbudowano w systemie ESP 1:1. Nie posiada sprężyny w osi mocowania. Za zrzucanie łańcucha na mniejszą koronkę odpowiada tytanowa sprężyna. Również śruby mocujące linkę i kółka (podparte na uszczelnionych łożyskach maszynowych) są wykonane z tytanu. Górne kółko umieszczone jest w osi mocowania wózka. Jedynie moje obawy budzi grilonowa dolna główka. Zastanawiam się, czy wózek nie dostanie luzów?

0 km
Do roweru, oprócz przerzutki X.0, założyłem manetki do niej przeznaczone (tylna wyposażona w linkę powlekaną teflonem), kasetę Sram 9.0 oraz łańcuch PC99, no i oczywiście nowe pancerze. Łańcuch wspina się na większe koronki płynnie. Jedynie przy włączaniu szybszych biegów, najpierw słychać klikniecie manetki, a po małym opóźnieniu łańcuch zeskakuje na mniejszą koronkę.

250 km
Przy zmianie łańcucha zauważyłem pierwsze małe luzy na sworzniach.

790 km
Po frurajdzie w Bełchatowie biegi zaczęły trochę gorzej się zmieniać. Okazało się, że teflon z linek lekko się złuszczył i zapchał pancerze. Po zmianie pancerzy i wypolerowaniu linki wszystko wróciło do normy. Luzy na sworzniach nie powiększyły się.

1500 km
Maraton w Krakowie. Przerzutka działa jak po założeniu.

1990 km
Salzkamergut Trophy za nami. Błoto po kostki zalepiające cały napęd nie dało rady przerzutce. Co prawda łańcuch przeskakiwał na koronkach, ale biegi wchodziły bez problemu. Ażurowa konstrukcja sprawia, że przerzutkę jest łatwo "opróżnić" z błota. Rower opłukany po maratonie przeleżał dwa tygodnie, gdy go otrzymałem z powrotem byłem lekko przerażony czerwonym kolorem łańcucha, ale okazało się, że to nie rdza, lecz resztki alpejskiej ziemi. Robiąc generalny remont roweru, z ciekawości rozebrałem manetki, aby sprawdzić czy nie ma w środku błota lub wody. Okazało się, że są czyste. Również kółka przerzutki nie zatarły się (w przeciwieństwie do XT).

2190 km
150 km po górach - biegi wchodzą nadal płynnie jak na początku. Odnoszę tylko wrażenie, że manetki obracają się jakby nieco ciężej, niż na początku. Podejrzewam, że to wina wyeksploatowanych pancerzy. Zauważyłem mały luz na sworzniu łączącym wózek z korpusem (końcówka wózka przesuwa się o ok. 1,5 mm), ale nie jest on większy, niż w innych przerzutkach o podobnym przebiegu.

PODSUMOWANIE
Już przy montażu zauważyłem, istotną cechę X.0, której pozbawione są przerzutki Shimano. Mianowicie X.0 jest tak skontrowana, że nie uderza o dolną rurę ramy, ani o koronki. Jest to po prostu niemożliwe, więc nie potrzeba żadnych gumowych osłonek. Zastrzeżenia może jedynie budzić utrudnione zakładanie koła. X.0 trzeba bardziej odchylać, niż przerzutki Shimano. Przerzutka Sram X.0 jest poważną konkurentką dla XTR’a, zwłaszcza wśród zwolenników manetek obrotowych.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2004-07-02

Autor: Tekst: Marcin Wielkiewicz, Janusz Maniak

Tagi: 1000+, SRAM, X.0

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920