Jazda
Podczas tegorocznej prezentacji rowerów Specialized na sezon 2011 w amerykańskim Keystone, opisywanej już w poprzednim numerze bB, pojeździłem przez kilka dni nowym Epic Expert 29”. Mimo że rowery na dużych terenowych kołach pojawiały się już w redakcji wiele razy, jakoś tak się złożyło, że dotychczas nie miałem okazji żadnego dosiąść. Po wszystkim, co czytałem (np. ubiegłoroczny test Epic Marathon 29, bB #8/2009) i po wielu rozmowach z równie jak ja niedoświadczonymi w tym względzie znajomymi w stylu „głuchego ze ślepym o kolorach”, byłem bardzo ciekaw, jak to jest. Chciałem na własnej skórze przekonać się, ile w chwalonych przez Amerykanów 29 calach mitomanii jest potrzeby wyróżniania się i poszukiwania nowej niszy rynkowej, a ile faktycznie technologicznej przewagi nad mainstreamem. Sytuacja była wymarzona. Na testowe trasy wybraliśmy 2 spośród 5 najlepszych tras w ojczyźnie MTB zdaniem kolegów z amerykańskiego „bike magazine” oraz 2 z najwyższymi ocenami wg odwiedzających wortal mtbr.com. Jedna z tras miała przebiegać niedaleko Crested Butte w Kolorado, gdzie mieszka Wes Williams. To jemu, przedstawicielowi Bianchi w USA przypisuje się ochrzczenie standardu 29” i to do tamtejszych tras duże koła pasują tak dobrze, że znacząca część jeżdżących tam bikerów na mniejsze nawet nie chce spojrzeć. Terenowe rowery z kołami na obręczach o średnicy 622 mm pojawiły się już na początku lat 80. Nie były wtedy jeszcze nazywane 29” i zupełnie się nie przyjęły. Duże firmy w rodzaju Specialized, Giant, czy Trek w ogóle nie chciały o nich słyszeć. Nie było opon, kiedy standardem w MTB stały się amortyzatory, do 29” trzeba było wkładać kaprawe wersje trekkingowe, koła były ciężkie i wiotkie, a ramy z długimi tyłami prowadziły się gorzej, niż te dostosowane do obręczy 559 mm popularnie zwanych 26”. Zainspirowany przez Wesa i najbardziej znanego orędownika 29” - Garego Fishera w 1999 w większe koła uwierzył Mark Slate z WTB i zaryzykował wypuszczenie pierwszych prawdziwie terenowych opon do dużych kół. Była to odważna decyzja, bo według analiz rynkowych nabywcami Nanoraptorów mogli być tylko nieliczni klienci manufakturek produkujących ramy na wielkie koła, takich jak obecnie Surly lub Niner oraz pierwsi amatorzy ruchu single speed, który właśnie zaczął się rozwijać i mocno się zidentyfikował z 29”. Ponieważ czuję już Twoje nadchodzące ziewnięcie, szybko przewijam do czasów współczesnych i Epica. Podsumowując: do dziś WTB nie zbańczyło, Gary wypuścił na rynek całą masę rożnych rowerów terenowych na dużych kołach, a następnie zaprzestał ich sprzedaży w Polsce, a każda większa firma ma 29” w ofercie przynajmniej na rynek amerykański. Kilka lat temu również Specialized ostatecznie uwierzył w ten standard. Zapewne nie bez pomocy Neda Overenda, fana dużych kół. Ponieważ Spec ma jeden z najlepszych w branży, 12-osobowy zespół inżynierów, przyglądnęli się temu, jak można poradzić sobie z wadami twentyninerów tak, by nic nie przyćmiło ich zalet.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2010-09-30

Autor: Maciek Machowski

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920