Proporcjonalna rama oraz kolorystyka podobająca się dystyngowanym użytkownikom są dopasowane do takiego rodzaju użytkowania, jaki przewidzieli dla niego konstruktorzy.
Patrząc na nowego Ramblera 6.0 z kolekcji 2013 widać wyraźnie, że nie chodzi o epatowanie technologiami i zafałszowanie prawdziwego przeznaczenia. To rower rekreacyjny i to jest komplement!
Za kierownicą kierujący przybiera wygodną, zrelaksowaną pozycję. Ciało jest wzniesione na tyle, żeby nie męczyć kręgosłupa, ani tym bardziej nadgarstków.

Jednocześnie siodełko jest na tyle wygodne, że nawet trzy godziny na nim spędzone nie zniechęcają jadącego. Pod mostkiem jest jednocentymetrowa podkładka i kapsel sterów o wysokości trzech. Ale nie ma co szarżować i wyciągać ich. Tak jest dobrze. Uspokojona geometria pozwala w pełni panować nad rowerem, a chęć do podrywania kierownicy na podjazdach pojawia się dopiero na nachyleniach w których słowo „relaks” traci swoje potoczne znaczenie (+ 20%). W zastosowanym układzie panowanie nad rowerem jest znakomite, choć Rambler w teście musiał sprostać bardzo trudnym warunkom. W terenie było straszne błoto, a potem zrobiło się jeszcze gorzej, bo spadł śnieg. Rambler zachowywał się bardzo spokojnie i dopiero przy agresywnych manewrach wprowadzaliśmy go w poślizgi. Na śniegu przysypanym liśćmi Rambler dawał łatwo wprowadzać się w kontrolowane poślizgi, jednak po impulsie ridera błyskawicznie wracał na kurs i dawał dużo przyjemności z takiej zabawy. Oprócz dobrej geometrii bez dwóch zdań, Nobby Nicki miały w tym swój udział. Rambler pozostaje chętny do szybkiej zmiany kierunku, ale jest neutralny. Kierujący intuicyjnie wyczuwa kiedy i jak bardzo powinien zacząć pochylać się, żeby dopasować się do skrętu kierownicą. Wszyscy testerzy podkreślali, że Romet jest bardzo przyjemny w prowadzeniu. Rama znośnie amortyzuje, a widelec działa dobrze w umiarkowanie trudnym terenie. Początkowo nie jest zbyt czuły, co w pełni rekompensuje brak blokady skoku czy jakichkolwiek Platform. Po prostu nawet przy pedałowaniu na stojąco nie pompuje i nie kołysze.

Większe przeszkody przełyka z chęcią. Żeby wyprowadzić go z równowagi trzeba naprawdę mocno się postarać i zdecydowanie przekroczyć zakres przeznaczenia. Hamulce nie są mocną stroną Ramblera 6.0. Shimanowskie „mechaniki” wymagają dość mocnego nacisku na klamkę, ale nie to jest najgorsze. Bardzo trudne warunki pogodowe w jakich testowaliśmy Ramblera uwidoczniły kiepską modulację hamulców, przez co tylne koło w nieprzewidywalnych momentach wpada w poślizg. Wydaje nam się, że w rowerze zaprojektowanym do tak szczególnego użycia v-brake byłyby lepszym rozwiązaniem. Na korzyść mechanicznych tarczówek przemawia jedynie bezobsługowość. Na najwyższe pochwały zaloguje napęd Alivio M 410. Cyngle manetek chodzą bardzo precyzyj-nie i wydają przyjemne odgłosy. Wymagany nacisk na cyngle jest w sam raz. Zmiany są dobrze zdefiniowane i precyzyjne, a sam nacisk ma właściwą twardość dostatecznie twardo aby uniknąć pomyłek i dostatecznie miękko żeby nie utrudniać zmian. Romet świetnie poradził sobie z pancerzami prowadzonymi wewnątrz ramy. Nie stawiają zbędnych oporów.

PODSUMOWANIE
Rambler 6.0 jest kolejnym przykładem na to, że Romet potrafi robić bardzo dobre rowery rekreacyjne. Nowa wersja „szóstki” przytyła ale jest znowu lepsza. Rambler bardzo dobrze się prowadzi i nie udaje ścigacza. Różni się od rowerów pseudościganckich tym, że w bezpretensjonalny sposób spełnia oczekiwania użytkowników potrzebujących wygodnego, łatwo prowadzącego się roweru, do pokonywania niezbyt trudnych tras. I jest w tym bardzo dobry. Co ważne - w razie chęci i potrzeby może służyć także bardziej ambitnej turystyce, a nawet do okazjonalnych startów na umiarkowanie trudnych trasach maratońskich




Specyfikacja techniczna:

Romet Rambler 6.0
Cena: 1649 zł
Rama: aluminiowa
Rozmiary: 18”, 20”
Rozmiar testowany: 460 mm - 18”
Baza kół: 1075 mm
Długość tylnego widelca: 425 mm
Długość górnej rury: 580 mm
Wysokość osi suportu: 305 mm
Kąt główki ramy: 69°
Kąt rury podsiodłowej: 72°
Masa kompletnego roweru: 14 410 g
Masa przedniego koła: 2150 g
Masa tylnego koła: 2650 g
Skok amortyzacji: przód: 100 mm
Przedni widelec: SR Suntour XCM, stalowa rura sterowa
Piasty:Joytech
Obręcze:Rodi Excalubyr Disc
Opony: Schwalbe Nobby Nic Performance 26x2.1” (640 g, dętka 200 g)
Korby: Shimano FC-M311 42-34-24 z. (175 mm)
Kaseta: Shimano CS-HG31-8 (11-32) 8-rz.
Łańcuch: KMC Z-82
Przerzutka przód: Shimano FD-TX50
Przerzutka tył: Shimano Alivio RD-M410
Manetki: Shimano Alivio ST-M410
Dźwignie: Shimano Alivio ST-M410
Hamulce: Shimano BR-M465 (tarcze: 160 mm)
Kierownica: Zoom TDSMTB Al.101,31,8x640 mm
Wspornik kierownicy: Zoom D347,90 mm
Łożyska sterów: A-Head Set 1i1/8”
Wspornik siodełka: Zoom SP-150,27,2x300 mm
Siodełko: Romet by Active
Pedały: Union K370, aluminiowe
* masa bez pedałów

Bezpretensjonalny rower rekreacyjny dla stonowanych użytkowników

Dodano: 2012-12-04

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcia: Jacek Wejster

Tagi: hardtail, Romet

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści