Przedstawiciel: Bikershop, tel. (0-12) 423-32-62, www.bikershop.pl,                                             
Merida Polska, tel. (0-32) 273-32-32, www.rowerymerida.pl
Cena: 210 zł (2001 rok)
Masa: 336 g
Po latach pedałowania na zwykłych pedałach, potem w noskach, przyszedł dzień, aby pokonać kolejny stopień "rowerowego" wtajemniczenia i przesiąść się na pedały zatrzaskowe. Udałem się do nieźle zaopatrzonego sklepu rowerowego i dokonałem selekcji - postawiłem na karbonowe VP 111. Liczyłem na to, że zastosowanie kompozytowego korpusu pozytywnie odbije się na ich masie a nie najniższa cena zapewni odpowiednio wysoką trwałość i jakość działania. Ostatecznym argumentem decydującym o zakupie VP111 okazał się wygląd.
Z PUDEŁKA
W pudełku oprócz kompletu pedałów zatrzaskowych w systemie SPD otrzymujemy bloki z imbusowymi wkrętami, podkładki do butów, nieprzemakalne "naklejki" do butów pod wyściółkę oraz ilustrowaną instrukcję w pięciu językach (niestety brak polskiego). W VP111 korpus wykonany jest z włókien węglowych, oś ze stali Cr-Mo obrabianej CNC osadzona jest na łożysku maszynowym z pierścieniami uszczelniającymi i tulei ślizgowej. Obraca się równomiernie acz z wyraźnym oporem. Twardość zatrzasków regulujemy śrubami na klucz imbusowy 3 mm - na korpusie znajduje się wyraźne zaznaczenie kierunku regulacji. Pedały możemy przykręcić do korb zarówno płaskim kluczem 15 mm jak i imbusowym 6 mm.
OPIS TESTU
W sumie w ciągu półtora roku zrobiłem na nich ponad 3500 km (w sumie na dwóch parach - wyjaśnienie poniżej). Nie jest to zbyt wiele, gdyż roweru dosiadam jedynie weekendowo i traktuję go czysto rekreacyjnie. Pozwoliło mi to jednak na dokonanie ich dokładnej oceny. I wyprzedzając trochę fakty - nie jest ona zbyt pozytywna.
PRZEBIEG TESTU
0 km  - moje pierwsze pedały SPD dlatego na początku asekuracyjnie twardość sprężyn ustawiłem niemal na minimum. Ale zdecydowanie nie jest to moje ustawienie, gdyż nie jestem w stanie wyczuć momentu wypięcia buta. Bardzo szybko zwiększam ich napięcie.
ok. 50 km - początek testu to głównie szosa (dojazdy do pracy).
ok. 80 km  - nareszcie weekend i wypad do lasu. Jest super, wpięcie i wypięcie bez zarzutów. Znalazłem w końcu swoje ustawianie twardości sprężyn.
ok. 500 km  - pierwsze problemy. Przy wpinaniu zamknęła się tylna część zatrzasku w prawym pedale, co uniemożliwiło wpięcie. Na szczęście mam jeszcze do dyspozycji drugą stronę pedału. W domu okazuje się, że poluzowały się śruby mocujące do korpusu przednią część zatrzasku. Naprawa - 2 min.
ok. 900 km  - znowu problem z zamkniętym zatrzaskiem. Tym razem pedał lewy. Naprawiam na miejscu.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2002-12-31

Autor: tekst: Jacek Kaczmarczyk

Tagi: maratony, carbon, pedały, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920