Każdy z nas lubi biżuterię, a zwłaszcza lubią ją kobiety. Tym razem firma Weeze z Bytomia skonstruowała niezłe cacko dla facetów. Polska firma istnieje już od 2 lat i specjalizuje się w produkcji lekkich komponentów do grawitacyjnych odmian MTB. Flagowymi produktami są napinacze, zębatki, osie kół i top capy. Warto zwrócić uwagę na carbonowe napinacze, które są najlżejsze na świecie, ale czy równie mocne, jak lekkie? Sprawdźmy!

Model do DH i FR pokazał na naszej wadze zaledwie 64 g ze śrubami! Jego poprzednik, którego zastąpiłem modelem testowym, ważył 5 razy więcej! Płytka jak i prowadnice wykonane są z włókna węglowego. Nie licząc głównej części, prowadnice składają się z dwóch elementów, między którymi znajdują się wykonane z tworzywa tulejki. W dolnej części znajdziemy tylko jedną oraz element napinający, czyli mniejszą kopię kółeczka od przerzutki (9T). To wszystko jest skręcone bardzo małymi, wykonanymi z aluminium 7075 T6 śrubkami (imbus 3 mm) i nakrętkami (8 mm). The End mocowany trzema śrubami (imbus 4 mm) do ramy ze standardem ISCG05, a zakres wielkości zębatek to 34-38T. Przy montażu napinacza należy koniecznie zwrócić uwagę na bardzo mały moment, z jakim dokręcamy śrubki. M5=2,5 Nm, M6=5 Nm, M8=10 Nm oraz pamiętać o środku przeciw zapieczeniu śrub. Napinacz testowany był wraz z zębatką 36T - również od Wezze (bB info 4#2011). Może i na wyglądzie się nie jeździ, ale ten napinacz jest to prostu piękny. Blat, napinacz i anodowane śrubki tworzą z mojego bika małą choinkę, choć do świąt jeszcze daleko. Zamontowałem go dwa miesiące temu z założeniem, że długo nie przetrwa, bo na takie chuchro wystarczy kilka nieprzewidzianych wywrotek, trochę błota, kamienie. Okazało się, że było inaczej. Testowany na sztucznych trasach FR ma już sobą sporo godzin lotu i przejechanych kilometrów. The End jest naprawdę wytrzymały. Nie zapycha się błotem ani trawą. Mimo dolnego kółeczka nie powoduje zbytnio oporów podczas jazdy. Delikatne terkotanie towarzyszy nam przy krańcowych, lżejszych przełożeniach. W dodatku dolna prowadnica jest troszkę niżej niż blat, więc zahaczenie o kłody nie grozi. Możemy za to skrzywić zębatkę, więc taco mogło by się przydać. Niestety nie byłby to już tak lekki sprzęt. Raz ustawiony nie powoduje żadnych problemów, a co najważniejsze - w trakcie testu ani razu nie spadł łańcuch. A co będzie gdy napinacz pęknie? Po pojawieniu się nowego napinacza, na stronie Wezze dostępna jest na razie pusta zakładka Crash Replacement. Pozostaje poczekać na uzupełnienie regulaminu.

Cena: 660 zł
Masa: 64 g

bikeBoard 6/2011 (gdzie kupić)

Dodano: 2011-06-12

Autor: Tekst: Artur Żylski

Tagi: carbon, FR, DH, ultralekkie, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920