Paweł ze Świdnicy bierze rozbrat z maratonami, w 2007 rok chce wjechać na turystycznym fullu.
Droga redakcjo, Jestem waszym czytelnikiem od 1998 roku (...) za waszą namową kupiłem Wheelera 7900 ZX. Jeżdżę na nim do dziś (...). W 2006 odpuściłem całkowicie maratony, choć jeszcze w ubiegłym sezonie zaliczyłem aż pięć (...). Rower dla mnie to będzie już tylko turystyka. Jestem ze Świdnicy i bliskość wspaniałych gór przypomina mi, że urodziłem się turystą, nie zawodnikiem. (...) Zdecydowałem się na konkretną zmianę. Lata lecą i chcę trochę więcej wygody dla moich pleców. (...) To musi być full. Po nocach śnią mi się te wspaniałe Kleiny, Kony i Rocky Mountain, kłopot w tym, że jako student mogłem sobie pozwolić na rower za 4000 tysiące. Dziś jako ojciec dzieciom z pensją nauczyciela muszę wydać mniej. (...) Paweł (nazwisko i adres do wiadomości redakcji)
Drogi Pawle
Wpadłeś w nostalgiczny ton zupełnie niepotrzebnie. „Dorosłe życie”, ot co, nikt nie mówił że będzie łatwo, a na rowerze i maratonach życie się nie kończy. Pociesz się tym, że w mimo wszystko w pracy spędzasz mniej czasu niż np. przedstawiciel handlowy, masz ferie, wakacje i wspaniałego ministra. My nie. Zadanie nie było łatwe, bo wystartowałeś z bardzo wysokiego poziomu. 7900 ZX, a był to czołowy model w kolekcji Wheelera. Ponadto chcieliśmy dla Ciebie roweru, który przetrzyma nie jedną modę, będzie platformą do modyfikacji i sprawdzi się w turystyce. Znaleźliśmy! Co byś powiedział na Meridę AM 400 D? Niecałe trzy i pół klocka w detalu.
Test
Rama jest przestronna, to nowy rys charakterologiczny rowerów z Taichung. Przód jest długi zarówno dzięki wspornikowi kierownicy (110 mm), jak i górnej rurze (595 mm). Do tego dochodzi jeszcze naprawdę długi (na 435 mm) tylny widelec, spokojne kąty i mamy kawał roweru, którego „beleco” z pantałyku nie zbije. Stabilny krążownik? Merida nie jest tańczącą na zakrętach baletnicą, ale nie ma z nią kłopotów na krętych pasażach. Wąską (590 mm) kierownicą można zmusić to ciężkie „żelastwo” do harców. Uzupełnieniem są bardzo szerokie Maxxisy, zapewniające wzorową przyczepność przy skręcaniu. Rama to serce roweru i zdecydowanie najmocniejsza strona Meridy AM 400. Od topowego modelu różni się tylko tym, że rury tłoczone są mechanicznie TFS. Stylowego wyglądu nadają podwójnie zagrzewane, tak zwane „rozlane” spawy, znane dotychczas tylko z rowerów Klein czy Storck. Niesymetryczny wahacz systemu jednoosiowego przekazuje impulsy na pneumatyczny amortyzator za pomocą filigranowych rurek sprzęgniętych z wyciętymi CNC skrzydłami. „Zawieha” działa bardzo fajnie, choć skok nie jest oszałamiający, w teście wyszło nam 100 lub 105 mm (tylny amortyzator można ustawić w dwóch pozycjach). Charakterystyka pracy jest dość progresywna, ale ze względu na małe przełożenie i bardzo długi amortyzator (180 mm) jest dobrze. Już 100 PSI ciśnienia (bardzo mało!) wystarczało testerom o masie 80 kg do agresywnej jazdy bez dobijania. Tył dość chętnie wybiera małe nierówności, na średniej wielkości dziurach jest wzorowo i dopiero kiedy „zamykamy budzik”, a dziury i uskoki zaczynają być bardziej FR niż AM, zaczyna brakować skoku. Suntour Pro X pozwala wprawdzie regulować wartość tłumienia, ale jednym pokrętłem wpływać można jednocześnie na tłumie nie kompresji i powrotu. Przy szybkiej i agresywnej jeździe to nieszczęśliwe rozwiązanie. Pro X broni się skuteczną blokadą skoku. Na podjazdy rewelacja, bo zawór bezpieczeństwa przepuszcza olej kiedy na zblokowanym wjechać na dużą dziurę. Z przodu cieszy oko widelec sygnowany RST Merida. Grube golenie . 32 i materiał z którego je wykonano (stal) zapewniają wybitną szytywność. Niestety nie tylko boczną. To elastomerowiec i nawet w temperaturach powyżej 10oC prawie się nie ugina. To atrapa i na nieszczęście dla Meridy miała bardzo negatywny wpływ na ocenę. Merida AM400 ma wyśmienite hamulce Tektro Auriga. Doskonałą modulację uzupełnia wielka moc generowana przez tarcze . 200/180 mm. Napęd to w pełni homogeniczne Deore (poza korbą) i działa bardzo skutecznie nawet pod obciążeniem. Cynglowe „deorki” to klasyka, a zastosowanie pełnego pancerza do tylnej „zmieniarki” jest bardzo dobrym pomysłem. Słowem nic więcej do szczęścia nie trzeba.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2007-01-31

Autor: Tekst: Ryszard Mazur, zdjęcia: bikeBoard

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920