Test
Rama jest ładnie wykonana i pokryta w całości czarnym błyszczącym lakierem. Dolna rura zmienia swój przekrój. Przy mufie suportowej staje się spłaszczona i dość potężna. Ma to na celu usztywnienie okolic suportu. Za amortyzację odpowiada Rock Shox Tora 318 Air RMT o skoku 100 mm. 32 milimetrowe stalowe golenie sprawiają, że widelec jest sztywny bocznie i jedzie tam, gdzie chcemy. Tora posiada wszystkie niezbędne regulacje. A nawet tłumienie kompresji oraz blokadę skoku sterowane manetką z kierownicy. Widelec działa bardzo przyjemnie i jedyne, do czego można się przyczepić to sporo masa. Prawie 2,2 kg to za dużo jak na widelec do XC. Mimo wyszczuplającej czerni da się wyczuć, że rower lekki nie jest. Nasza redakcyjna waga pokazała 12 785 g. Dość sporo jak na rasową krosówkę. Honoru domu bronią koła o więcej niż przyzwoitej masie, główna w tym zasługa bardzo lekkich opon o sporej objętości. Schwalbe Racing Ralph ważą zaledwie 480 g. Pierwsze wrażenie z jazdy to niskie opory toczenia i łatwość, z jaką można napędzić Krossa. Na łatwych trasach i twardej nawierzchni to niezawodni sprzymierzeńcy, ale znane są również jako „Dancing Ralph”. Testowaliśmy Krossa między innymi na błotnistych leśnych ścieżkach, tam „Rafałek” tańczył jak pijany zając na dyskotece w remizie. Na mokre warunki trzeba po prostu kupić drugi komplet opon - pomyśleliśmy w pierwszym odruchu. Kłopot w tym, że kiedy błoto obeschło, gliniane ścieżki nadal stanowiły wyzwanie. Skręcać, skręcają, ale z hamowaniem krucho. Pozycja na rowerze jest bardzo wygodna. Rama jest długa, kierownica szeroka, a mostek zrównoważony. „A osiem” jest idealnie neutralny, ruch kierownicą i pochylenie trzeba dozować proporcjonalnie. Na podjazdach pozwala spokojnie pedałować do celu. Na zjazdach jest przewidywalny i stabilny. Na łagodnych łukach prowadzi się wzorowo, gorzej na krętych pasażach. Powodem jest dłuższy o centymetr względem wzorca „ogon” A8. Trzeba nim czasami mocno szarpnąć, żeby przechodził z zakrętu w zakręt i wtedy też przydałyby się bardziej zębate opony. Napęd jest połączeniem komponentów kilku producentów i dwóch grup Shimano. Wszystko jednak działa poprawnie i bez problemów. Biegi wchodzą czysto. Nawet pod dużym obciążeniem. Bez sensu jest jednak zastosowanie przerzutki z normalną sprężyną razem z manetkami Dual Control. Biegi wrzuca się na odwrót niż przyzwyczaiły nas nie tylko manetki DC, ale potencjał przerzutki Top Normal został zmarginalizowany. Sztyca, mostek i kierownica są sygnowane i porządnie wykonane przez Truvativa. Kierownica o średnicy 31,8 jest sztywna i pozwala precyzyjnie kierować rowerem. Nie ma mowy o gięciu, czy „pływaniu” nawet przy sprintach na stojąco. Siodełko jest tak subiektywnym komponentem, że trudno je ocenić. Nas tyłki od niego nie bolały.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2007-04-30

Autor: Ziemek Cyra

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920