Kross Level A6 wpadł w moje ręce w połowie 2008 roku. Zostałem szczęśliwie wylosowany w teletomboli po maratonie rowerowym. Rower sprzedałem, jednak identyczna rama posłużyła mi za szkielet mojej zimówki. Widząc jak dynamicznie rozwija się Kross i jak poszerza swoją ofertę, byłem bardzo ciekaw, jak zmienił się model na 2009 rok.
Nadarzyła się okazja, w redakcji pojawił się nowy model wyposażony w hamulce tarczowe. Pierwszy rzut oka i już widać spory upgrade w stosunku do zeszłorocznego modelu. Przede wszystkim A6 został wyposażony w całkowicie przeprojektowaną ramę - potrójnie cieniowana, hydroformowane aluminium, płynnie przechodzące kształty. To musi się podobać.
Kross na ramie
Jeszcze parę lat temu napis Kross na rowerze budził lekki uśmieszek i często kojarzył się mówiąc wprost z kiepskim rowerem. Jednak dobra polityka fi rmy zmieniła całkowicie ten wizerunek, a posiadacz Krossa nie musi się niczego wstydzić. Za 2699 zł (zeszłoroczny model na v-kach kosztował 2799 zł!) dostaniemy kompletny rower, idealnie nadający się do przygody z maratonami czy wyścigami XC. Testowano rower w największym rozmiarze (20’’). Rama jakością pracy nie rożni się od ubiegłorocznej. Neutralna wyścigowa geometria i odpowiedni aluminiowym ścigaczom komfort pozytywnie mnie nastroił. Ale nowa rama jest naprawdę bardzo lekka i znacznie przewyższa pod tym względem protoplastów (1910 g w rozmiarze 20”). Kompletny A6 waży 13,3 kg, w tym rozmiarze i cenie to bardzo przyzwoity wynik zważywszy na zamontowane w nim ciężkie hamulce tarczowe firmy Tektro i widelec. Właśnie hamulce to pięta Achillesowa A6. Nie dość, że ciężkie, to ich siła hamowania pozostawia wiele do życzenia, dźwignie działają topornie. A6 zasługuje na lepsze, choćby i v-ki. Napęd to testowany przez nas w numerze bB #9/2008 Shimano SLX. Pisząc krótko: manetki idealnie współpracują z przednią i tylną przerzutką tworząc bardzo efektywną w warunkach wyścigowych całość. Przełożenia też w sam raz, kaseta SRAM 11-32 dobrze wsp.łpracuje z łańcuchem Shimano. Napęd dopełnia korba Truvative Firex ze zintegrowanym środkiem suportu. Koła zbudowane zostały na bazie piast Joytech i obręczach Alexrims. Ważą dość dużo, ok. 4,7 kg, jednak należy wziąć pod uwagę, że zostały złożone na piastach pod hamulce tarczowe. Na szczęście są sztywne, a w połączeniu z lekkimi oponami Schwalbe Smart Sam tworzą bardzo uniwersalną kombinację, która sprawdzi się w każdym terenie. Reszta komponentów z wyjątkiem siodła i sztycy jest firmowana marką Truvativ. Sztyca to wynalazek HR Corp, jest za krótka (300 mm) w tym rozmiarze ramy. Siodełko San Marco Blaze jest bardzo wygodne i, mimo że mogłoby być trochę węższe, to nadaje Krossowi rasowy wygląd. Za 100- milimetrową amortyzację odpowiada widelec Rock Shox Dart 3. Posiada regulacje twardości, odbicia oraz manetkę blokady skoku zamontowaną na kierownicy. Działa, szkoda że ma nadwagę.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2009-08-31

Autor: Tekst: Przemek Blacha, na zdjęciu: autor

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920