Potentat systemów nawadniania rekomenduje Racebak docelowo dla szosowców. Nic nie przeszkadza jednak, by używać go także w MTB. Tu najbardziej sensowne wydaje się użycie go jako „potówki”. Zdecydowanie predysponuje do tego uszycie Racebak z „dziurawej” przyjemnej w dotyku dzianiny bardzo poprawiającej wentylację i dobrze odprowadzającej pot.

Dostęp do kieszeni bukłaka jest z racji objętości (2 l) i idealnego dopasowania kształtów nieco utrudniony - trzeba się nagimnastykować, by umieścić pełny pojemnik. Między bukłakiem a materiałem na plecach umieszczamy dopasowaną „podkładkę”, podobną do tych w systemach nośnych plecaków. Koszulka jest dość obcisła i po zapięciu długim zamkiem leży bardzo wygodnie, opina nawet nieco za mocno. W pełni napełniony bukłak u góry odstaje sprawiając, że zapięty pod szyję zamek może wcinać się w szyję. By uniknąć dyskomfortu, trzeba lekko popuścić zamek. Uszczelniona pianką rurka prowadzona jest klasycznymi otworami. Niestety
„oczko” ze sznurka mające trzymać rurkę z przodu koszulki, by była pod ręką, jest dość mało praktyczne i już w drugim dniu eksploatacji uległo zerwaniu. Używanie Racebak jako warstwy pod koszulką kolarską jest nieco utrudnione ze względu na kłopotliwe korzystanie z ustnika. Aby swobodnie pić, należy wtedy zostawić nieco uchylony zamek wierzchniej koszulki. W przypadku ciepłej pogody nie stwarza to problemu, a sam Racebak nie przeszkadza zbytnio. Przy chłodzie i niesprzyjających warunkach brak możliwości całkowitego zasunięcia zamka wierzchnich warstw może być nie do przyjęcia. Na usprawiedliwienie przyjmujemy, że bukłak sztywno umiejscowiony na plecach stanowi dodatkowe zabezpieczenie kręgosłupa w razie upadku. Brak kieszonek z tyłu raczej wyklucza samodzielne używanie tej koszulki w MTB. Bez typowego miejsca na baton czy wiatrówkę ciężko wyobrazić sobie przeciętny wyścig w górach, a nawet dłuższy trening. Na szosie na ten brak można nieco przymknąć oko pod warunkiem, że dopuszczamy wożenie torebki podsiodłowej. Istotną zaletą Racebak’a szczególnie samej koszulki, jest bardzo szybkie wysychanie. W trakcie wyścigu etapowego była to pierwszorzędna cecha. Po praniu koszulka mogła wrócić do użytku znacznie szybciej, niż dopiero następnego dnia. Małym mankamentem, który jednocześnie przemawia za użyciem Racebak jako potówki, jest bardzo mały uchwyt zamka. W długich rękawicach może być ciężko nim operować. Mimo to Racebak stanowi bardzo duże ułatwienie dla trenującego amatora czy zawziętego długodystansowca. Łączy w sobie skuteczność potówki, wygodę stabilnie leżącego bukłaka, a co najważniejsze
- głównie w terenie może także służyć za „żółwia” w nieprzewidzianych kontaktach z glebą.

Cena: 399 zł
Masa: 394 g
Rozmiary: męskie S-XL, damskie S-L

bikeBoard 7/2011 (gdzie kupić)

Dodano: 2011-07-11

Autor: Tekst: Jarek Hałas, foto: Tyler Stableford, www.tylerstableford.com (Camel

Tagi: XC, Camelbak, test, plecak

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920