Podczas gdy światowa prasa rowerowa przytacza w tym miesiącu materiały z niedawnej konferencji 3T, my zrobiliśmy już szybki test szosowy, którego rezultatami śpieszymy się z Wami podzielić! Koła to nowy temat dla 3T, zupełnie jak zaprezentowany na ostatnim Eurobike’u innowacyjny zestaw korb Meta, o którym pisaliśmy w relacjach z targów. Widać, że Richard McAinsh - stosunkowo świeżo pozyskany szef zespołu technicznego, wywodzący się z teamu F1 Ferrari, pokazuje rozmach nie marnując ani tygodnia. Mercurio to linia kół do szytek.

Pierwszy do sprzedaży trafi testowany model 60, a linię dopełnią koła o profi lu 40 i 80 mm. Objeździliśmy topową wersję LTD z obręczami 100% carbon, będzie też można kupić Team we wszystkich profilach, ale z bardziej praktycznymi obręczami aluminiowymi, a Mercurio 40 wystąpi też w klasie Pro, jako koło o w pełni aluminiowej obręczy. Analogiczna rodzina Accelero na oponki pojawi się na przełomie roku. 3T podkreśla, że profil ich obręczy nie ma co prawda tak niskich oporów, jak najnowsze dziecko Zippa - profi l Firecrest - przy ekstremalnych kątach wiatru pozornego, ale mniejszy przy najczęstszych wiatrach o niewielkim odchyleniu. Najważniejszą cechą, różnicującą Mercurio 60 LTD od konkurencji, jest mocowanie szprych w obręczy. Typowe koła mają nyple w przyśrodkowej lub odśrodkowej krawędzi, co powoduje konieczność wiercenia. Carbon tego nie lubi. Przecinanie włókien powoduje konieczność kompensacji przez dodanie materiału. W 3T postanowili zatem zrobić kieszonki na główki szprych, trochę jak gniazda na linki w manetkach lub klamkach, tyle że wyprofilowane bezpośrednio w carbonie. Nyple prostych, spłaszczanych szprych przeniesiono na stronę piasty i tym samym zbliżono masę rotującą do osi. Takie rozwiązanie pozwoliło też na obniżenie masy obręczy poniżej 400 g. Gniazda znajdują się na bokach obręczy, ale szprychy nie są poprowadzone do kołnierza piasty od strony gniazda, tylko przeciwnego. Nietypowe zaczepienie i plecenie pozwala na silniejsze napięcie szprych i poprawienie sztywności bocznej. To bardzo ważne, zwłaszcza w tylnym kole od strony kasety. Aluminiowe piasty z maszynowymi łożyskami cholernie przypominają nam Cane Creek. Ciekawostką jest uniwersalny bębenek akceptujący kasety 8, 9 i 10 zarówno od Campagnolo, jak i Shimano/SRAM! Carbonowe koła wymagają specjalnych materiałów na klocki. Carbon źle przewodzi ciepło, co oznacza, że nie oddaje go również tak wydajnie, jak aluminium. Gumowe klocki topią się na dłuższych zjazdach, kiedy obręcz osiąga ponad 100°C i ślizgają w deszczu, więc używa się... korkowych. Mimo wysiłków producentów, wycieczka w góry w deszczu na carbonowych kołach ciągle bywa poważną próbą nerwów. 3T mają specjalną, owianą tajemnicą trwałą powłokę rodem z F1, dzięki której w testach Swiss Stop (lidera w branży klocków do carbonowych kół) Mercurio wypadły na poziomie najlepszych. Innowacja jest często dziełem przypadku. Z bardzo nieofi cjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że na węglowym rdzeniu laminowano warstwę... bawełny. Dzięki niej odprowadzanie ciepła jest podobno rewelacyjne. Bez chwili zwłoki, późno w nocy zabrałem się do instalacji kół w redakcyjnej szosówce referencyjnej z zamiarem wyruszenia na testy skoro świt. Po chwili drapania się po głowie udało mi się założyć kasetę Dura Ace na bardzo ciasno spasowany bębenek i tu klops. Do dostarczonej w zestawie zakrętki pasuje tylko klucz Campa, którego nie miałem., Przeszedłem zatem do wymiany klocków na dostarczone przez dystrybutora w zestawie. I tu klops. Po dobroci niespecjalnie chciały wejść do szufladek Dura Ace. Po 30 minutach delikatnej perswazji zakończonej ciężko zapracowanym sukcesem, zawiesiłem akcję do czasu otwarcia zaprzyjaźnionego serwisu. Rano, z dokręconą kasetą zapiąłem koła w rowerze i zabrałem się do pompowania szytek. I tu klops. Wentyle schowane są w obręczy, z której wystają tylko przedłużki ciut za bardzo dokręcone. Do żony po pensetę i rektoskopia Presta. Zdecydowanie brak mi wykształcenia medycznego, ale po dłuższej chwili odkryłem, że przedłużki do wentyla można też użyć do regulacji zaworu i kończąc pasmo frustracji, śmignąłem wreszcie na asfalt. Obraz. To po prostu pasuje. Do nowoczesnej ramy węglowej o sporych przekrojach rur i pogrubionych, pustych w środku korb wysokoprofilowe obręcze po prostu idealnie pasują estetyką. Rower wygląda na diabelnie szybki nawet oparty o ścianę. Jeśli jeździec ma takie wrażenie, to mocno prawdopodobne, że będzie szybszy. Do tego 3T mają bardzo oszczędną, wysmakowaną grafikę. Dźwięk. Nie do opisania.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2011-06-11

Autor: Tekst: Maciek Machowski

Tagi: szosa, carbon, ultralekkie, koła, szytki, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920