Jazda
W pierwszym momencie, kiedy zobaczyliśmy napęd 3x10, wśród testerów słychać było pojękiwania. Trójtarcz dla prawdziwego szosowca to niemal jak boczne kółka dla sześciolatka. Totalny obciach na podwórku. To przyznawanie się do słabości. Szosówka aż dziwnie wygląda z długim wózkiem tylnej przerzutki. Zadziwiająco jednak po kilku pierwszych jazdach marudzenie ucichło. Powód? Rozpiętość przełożeń do podjazdów faktycznie powala. Poza sezonem wszystkie wydają się jakoś stromsze i lewa ręka sama szuka redukcji. Kellys prowadzi się jak typowy wyczynowy przecinak. Nie sportowy. Wyczynowy. Ostre kąty główki i sztycy owocują bardzo precyzyjnym, żeby nie powiedzieć nieco nerwowym prowadzeniem. Duża w tym zasługa sztywnych kół i znacznie ulepszonego widelca. Nie powiem, żeby rower był bardzo komfortowy. Jest akceptowalny. Ujmując to z punktu widzenia grupy docelowej - wyciskaczy ostatnich potów - nie powoduje nadmiernego zmęczenia swoją sztywnością. Tłumi drgania, ale tylko tyle, żeby nie wpłynąć na efektywność przeniesienia napędu. Nic pod publikę. Nie ma sterów 1,5”, suportu 30 mm ani bajernych anty-sztyc a’la Trek Madone (patrz bB #8/2007). Suport faktycznie JEST sztywny. Widelec nawet przy ostrym hamowaniu nie wpada w wibracje i nie cofa się. Przy atakach na stojąco nie ma mowy o bujaniu na boki. Sztyca z racji sporego wysunięcia, naturalnego dla kompaktowej geometrii, wybiera resztki wibracji, które przepuściły carbonowe widelce. Na szczególną uwagę zasługuje kierownica WCS Carbon Streem. To zdecydowanie najwygodniejszy baranek, jakiego do tej pory ujeżdżaliśmy! Nie jest super sztywna, ale świetnie współgra z widelcem. 6-stopniowe, łukowate wygięcie górnej części w połączeniu z jej aerodynamicznym spłaszczeniem daje rewelacyjny chwyt na podjazdy. 44 cm szerokości daje miejsce na oddech. Kanały na schowanie linek wewnątrz kierownicy i ergonomiczne gięcie dolnego chwytu pozwalają na pewne trzymanie bez wysiłku, a odchylenie końcówek lekko na zewnątrz daje więcej miejsca przedramionom na minięcie się z górnym gięciem. Po prostu czuje się lata doświadczeń Toma. Szkoda, że wygodnie płaska część używana w chwycie za klamki w naszym egzemplarzu testowym była zmarnowana przez ich zbyt niskie zamontowanie. Mamy nadzieję, że w produkcyjnych egzemplarzach nie trzeba będzie tego poprawiać niszcząc świetną owijkę zaraz po zakupie. O doskonałym osprzęcie Shimano Dura-Ace napisano już wiele. I tym razem możemy potwierdzić, że wszystko działa tak, jak można tego oczekiwać od grupy, która sama kosztuje tyle, co kompletny, całkiem przyzwoity rower i którą przetestowała większość zawodowego peletonu. Największe wrażenie robią zmiany biegów. Dość twardo inicjowane na klamko-manetkach, ale niesłychanie pewne. Wrażenie potęgowała bardzo ciasno zestopniowana kaseta, w której tylko dwa największe tryby dzieliła różnica więcej niż 1 zęba. Hamulce rewelacyjne. Shimano udało się idealnie dobrać mieszankę na klocki. Nie jeździliśmy na lepiej hamującym rowerze szosowym. Zaskakująco cicho toczą się koła. To głównie zasługa szprych aero. Budujący efekt, który daje wrażenie bycia duchem. To jednak też zasługa opon Maxxis Columbiere, do których Kellys jest przywiązany od lat w sposób dla nas niezrozumiały. Do tej pory wszystkie topowe modele słowackich szosówek są wyposażane w te - naszym zdaniem - nie najwyższej jakości gumy. W ciepłych warunkach kilka lat temu nie byliśmy zachwyceni ich trzymaniem w zakrętach, w tym roku nie możemy powiedzieć dużo dobrego o ich przyczepności w dowolnej płaszczyźnie przy niskich temperaturach. Były ze dwie sytuacje, kiedy wpadło nam do głowy, że duchem można zostać zbyt łatwo. Żeby jednak dotrzymać reporterskich obowiązków musimy przyznać, że świetnie grają z obręczami Ritcheya. Nie trzeba wozić ze sobą łyżek, żeby zmienić dętkę w razie przebicia. Mieliśmy okazję sprawdzić. Kolejne kilkanaście gramów do wożenia mniej.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2008-03-31

Autor: Tekst: Maciek „Kustosz” Machowski

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920