Temat urządzeń GPS poruszaliśmy już kilkakrotnie i postanowiliśmy poruszyć go po raz kolejny. Dlaczego? Powodów mamy przynajmniej kilka - duża liczba nowości, nowych urządzeń i marek oraz większa swoboda w wyborze map. Gotowi na szybki przegląd nowości i trendów? No to zaczynamy!

Treningowa nawigacja Tutaj w zasadzie bez zmian, Garmin - mimo kilku nowych konkurentów - to dla wielu nadal synonim rowerowej nawigacji. Marka ta od dłuższego czasu romansuje z dotykowymi ekranami - owocem tego związku są odbiorniki turystyczne serii Oregon i (nieco mniejsze) Dakota, a w ostatnich dniach sierpnia 2010 r. dotykowy ekran pojawił się w rowerowej serii Edge. Garmin Edge 800 wykorzystuje GPS do określenia prędkości, pokonanego dystansu oraz zapisu śladu treningu. Pozwala na nawigację z wykorzystaniem map drogowych i topografi cznych (dostępny jest routing, niestety nie można korzystać z rastrów Custom Maps) oraz zapisanych śladów i waypointów. Posiada rozbudowane funkcje treningowe - współpracuje z czujnikiem tętna i miernikami mocy z wykorzystaniem protokołu ANT+, pozwala na planowanie, kontrolę i analizę treningów.

Dotykowy ekran Edge 800 mógłby mieć nieco większą rozdzielczość (przekątna 2,6 cala, 160x240 pikseli), ale być może jesteśmy rozpieszczeni ekranami naszych „wypasionych” telefonów. Na pierwszy rzut oka jest on wykonany w odrobinę przestarzałej technologii oporowej, jednak po chwili zastanowienia łatwo dojść do wniosku, że dzięki temu będzie możliwa obsługa urządzenia nawet w rękawiczkach. Garmin Edge 800 oferuje zatem wszystkie znane z poprzednich modeli funkcje w atrakcyjniejszej i prostszej w obsłudze formie. Cena nowego modelu to około 1700 zł w podstawowej wersji wyposażenia.

Inny potentat elektroniki treningowej - Polar - jużjakiś czas temu przedstawiłwłasny pomysłna treningowego GPS-a, zaskakująco zbieżny z rozwiązaniami stosowanymi wcześniej przez Timexa (modele Ironman) i inną fińskąmarką- FRWD. W skrócie - Polar ma w swojej ofercie dwa moduły GPS: starszy G1 i nieco nowszy G3.
Sąto moduły zewnętrzne, kompatybilne tylko z urządze-niami Polar, zasilane własnymi bateriami. Nie ogranicza to czasu trwania treningu lub zawodów do kilkunastu go-dzin, jak w przypadku urządzeń Garmin, jednak oznacza koniecznośćnoszenia ze sobądodatkowego elementu wyposażenia. Polar nie uległpoku-sie zaoferowania użytkownikowi setek funkcji i skupiłsięna „sportowym” wykorzystaniu modułu GPS. Dostarcza on danych dotyczą-cych prędkości, tempa, pokonanego dystansu itp. oraz zapisuje przebieg trasy, który można potem zobaczyćna ekranie komputera. Polar nie posiada choćby najprostszych funkcji nawigacyjnych, jednak zamiarem producenta nie było tworzenie nawigacji, lecz wzboga-cenie danych treningowych o informacje z GPS. ModułG3 kosztuje około 500 zł.

Warto odnotowaćpojawienie się„nowych graczy” na rynku treningowych urządzeńGPS - przewidujemy, że w czasach, kiedy do stworzenia własnego produktu potrzeba tylko wizji i kontaktów z odpowiedniąfabrykąna Dalekim Wschodzie, nowych urządzeńbędzie pojawiaćsięcoraz więcej. VDO GP7 to dobry przykład tego, jak łatwo można (z pomocądoświadczonego kierownika produktu) wejśćna nowy rynek. Urządzenie nawet nie ukrywa, że doświad-czony producent liczników nie jest jego producentem (powered by MyNav), a „jedynie” dostarczycielem logo. Tak czy inaczej urządzenie ma łączyćw sobie funkcje: licznika rowerowego, nawigacji GPS i monitora pracy serca. Może korzystaćz map topograficznych i drogowych, co zwiększa jego uniwersalność. Posiada równieżrozbudowane funkcje treningowe i dodatkowo ma dotykowy ekran o przekątnej 3,5 cala. Urządzenie ewidentnie celuje w klientów marki Garmin, jednak, aby orzec, czy może ich zdobyć, musielibyśmy porównaćoba urządzenia - niestety jeszcze nie mieliśmy takiej okazji.

BrytonSport - kolejna treningowa nowość. Wg opisu produ-centa jest to komputer sportowy z nawigacjąGPS. W zestawie otrzymujemy równieżczujnik tętna i kadencji, a całośćkosztu-je 1099 zł. Póki co urządzenie spowija niewielka „aura tajemni-cy” - producent oferuje wiele, niemal tyle, co Garmin i VDO, a więc możliwośćplanowania, kontroli i analizy treningów oraz nawigacji z wykorzystaniem map rastrowych. To, czego nie znamy, to szczegóły działania urządzenia w terenie. Podobnie jak w przypadku VDO, musimy poczekaćdo pierwszych te-stów. Na tle powyższych nowości teoretycznie „blado” wypada inny potentat elektroniki treningowej, Polar. Zewnętrzne modu-ły GPS tej marki (G1 i G3) mają jużdobrych kilka lat a w ofercie wciążnie znajdziemy pulsometru z wbudowanym GPS. Byćmoże finowie postanowili skupić się na konstruowaniu innych akceso-riów (np. rozwijaćnarzędzia do pomiaru mocy) a GPS ma być tylko dodatkowym dodatkiem o ograniczonych funkcjach?
Inne wytłumaczenie, to sekretne przygotowywanie elektryzującej nowości. Liczymy na to drugie.
Kolejnym producentem, który zo-stałw tyle jest FRWD, a szkoda, bo swego czasu były to interesu-jące urządzenia (testowane przez nas w bB 8/2006) i aplikacje na telefon komórkowy. Niestety, nic nie wiadomo o nowościach tej marki na sezon 2011.

Nawigacja dla turysty

O ile nawigacja treningowa jest pewnym kompromisowym połączeniem funkcji sportowych i nawigacyjnych, o tyle turystyczne GPS-y mają jasno sprecyzowane przeznaczenie - nawigacja w każdym terenie i w każdych warunkach. Centralnym punktem i często największąbolączkątego typu urządzeńjest mapa - najlepiej, aby urządzenie obsługiwało zarówno mapy drogowe i topograficzne, wektorowe, jak i rastry. Nowościąjest coraz powszechniejsze stosowanie map rastrowych przez producentów, umożliwia to nawet Garmin (funkcja Custom Maps dostępna w urządzeniach Oregon i Dakota) oraz inni producenci, o których wspomnimy niżej. Sięgnięcie po mapy rastrowe to w naszej ocenie dobry ruch, zwiększający ilośćdostępnych map, przez co urządzenia GPS stająsiębardziej wszechstronne.Nowąmarkąna rynku odbiorników GPS dla rowerowych turystów jest SatMap, a model SatMap Active 10 ma kilka interesujących cech. Pierwsząz nich jest duża ilośćdostępnych map topograficznych - zbiór obejmuje ponad 300 tytułów, jednak Polska potraktowana jest po macoszemu. Sytuacje ratuje usługa (niestety płatna), polegająca na stworzeniu własnej mapy ma podstawie mapy papierowej. Kolejnym praktycznym elementem jest odłączana bateria litowo-jonowa. W jej miejsce możemy podłączyćzasobnik na „zwykłe” akumulatorki AA - zabierając ich zapas do plecaka możemy nawigować nawet w miejscach, w których gniazdko elektryczne jest rzadkością. Żywotnośćurządzenia zwiększająwymienne obudowy - nie musimy sięmartwićo porysowany czy nawet zmatowiony ekran. Rzecz jasna producent oferuje uchwyt rowerowy.

Ceny urządzenia zaczynająsięod 299 funtów, niestety ceny map sięgająkolejnych 200 funtów. Usługa Custom Map to koszt 80 funtów, pod warunkiem, że dany obszar nie jest jużobjęty znajdującymi sięw ofercie mapami.
Kolejną turystyczną nowościąjest TwoNav. Ideą przyświecającątej marce jest jedno urządzenie, z którego można korzystaćna rowerze, w samochodzie, podczas pieszych wędrówek itp. Oferuje ona zarówno urządzenia GPS przeznaczone do wymienionych zastosowań, jak i oprogramowanie, które można zainstalowaćw komputerze, smartfonie, tablecie itp. Brzmi interesująco. Oprogramowanie i urządzenia korzystająz map drogowych TeleAtlas oraz z rastrowych map topograficznych - dostępna jest cała Polska w skali 1:10000. Nowy model Sportiva będzie dostępny od marca 2011r. i będzie kosztował379 euro.

A może telefon?

Moduły GPS sąwszechobecne zwłaszcza w bardziej zaawansowanych telefonach komórkowych. Niemal każdy taki model posiada GPS, a jeśli go brakuje, można wykorzystaćGPS zewnętrzny połączony z telefonem przez Bluetooth. To kolejny trend, który w naszej ocenie będzie się rozwijał- smartfony sącoraz popularniejsze, a przeznaczone do nich aplikacje nawigacyjne lub sportowe to temat na osobny (i całkiem spory) artykuł. Telefon możemy przerobićzarówno na nawigacjęturystyczną(np. wykorzystując znane oprogramowanie TrekBuddy, aplikację TwoNav lub inną), jak i na urządzenie treningowe wykorzystujące GPS (np. z pomocą oprogramowania FRWD czy Sports Tracker). Możliwości jużteraz jest sporo, a „temat jest rozwojowy”.
Spodziewajcie się w najbliższych miesiącach bardziej szczegółowego zestawienia.

Zamiast podsumowania

Kluczem do wyboru odpowiedniego urządzenia z GPS jest właściwe określenie własnych potrzeb, zwłaszcza teraz, kiedy na rynku pojawiło sięsporo nowych marek i urządzeń. Jeśli uda sięustalić, do czego GPS będzie wykorzystywany i gdzie będziemy z niego korzystać, liczba dostępnych opcji od razu sięzmniejszy. Co ważne, większośćproducentów „odrobiła lekcje” i oferuje użytkownikom funkcje, których od dawna sięoni domagali: coraz powszechniejsza staje sięna przykład obsługa
map rastrowych i naszym zdaniem będzie ich jeszcze więcej. Dotychczasowi potentaci muszą stawić czoła nowym markom, a „komórki” coraz śmielej pretendują do roli pełnowartościowych urządzeńGPS (zarówno turystycznych, jak i treningowych). Sytuacja jest ciekawa, a najlepsze jest w niej to, że na konkurencji zawsze najwięcej zyskujemy my - w tym przypadku rowerzyści.

Dodano: 2010-11-10

Autor: Tekst: Paweł Steinke

Tagi: GPS, Eurobike 2010

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920