Kiedy rozpoczęliśmy ten test nikt nie chciał być oblatywaczem J4. Wszak to potomek Judy TT, który był synonimem przestarzałych rozwiązań i słabej jakości. A teraz test J4 już za nami, a rozstanie było tak trudne jak w czarno-białym filmie Casablanca.

Budowa
Magnezowe golenie dolne mają całkiem nowy kształt i przestały przypominać starą Judy. Są smuklejsze, lecz bardziej muskularne. Do środka wsuwają się bardzo modne ostatnio chromowane rury O 28 mm ze stali Cr-Mo 4130. Głowice odkuto ze stopu 6061 T6 i zatknięto w niej stalową sterówkę. J4 ma regulację skoku U Turn 80 - 120 mm (siedem obrotów pokrętła - 2520o), Blokadę skoku sterowaną manetką (opcja za 120 zł) zintegrowaną z regulatorem tłumienia kompresji. Hydrauliczne tłumienie powrotu.

Działanie
Mnóstwo regulacji! W widelcu za osiem i pół stówy mamy komplet, z manetką na kierownicy włącznie. W widelcu klasy cenowej J4 regulatory zewnętrzne pozwalają najpierw zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, a potem dopasować działanie do potrzeb. I tu dotykamy wspaniałej cechy tego widelca. Otóż on pasuje do każdego roweru. Można stosować go w XC, żeby po paru miesiącach włożyć go do fulla enduro. Albo jeszcze inaczej - na początku podjazdu może być crossowy, a na zjeździe enduro. W pierwszym wypadku potrzebny jest twardy i wrażliwy tylko na duże dziury amor z blokadą skoku na kierownicy. W drugim, długonogi i bardzo wrażliwy na małe dziury, czuły w połowie skoku, lecz odporny na dobicie. I wiecie co? J4 po chwili kręcenia pokrętłami transformuje od XC po enduro. Wystarczy zmienić skok i wartość tłumienia kompresji. Nie będę pisał, że U-Turn jest kłopotliwy w użyciu i przy wydłużaniu wymaga podrzucania kierownicy lub zejścia z roweru. Nic nowego - choć, nowe pokrętło jest wygodniejsze. Nie będę pisał, że choć tłumienie powrotu jest wyborne i wydajne, lecz regulator ma nieco za mały skok i wymaga skupienia przy obsłudze. Nie piszę bo najfajniejsza jest manetka blokady. W droższym sprzęcie niż J4 byłaby nieco zbyt plastikowa, a guzik zwalniający mógłby być większy. Ale w porównaniu do konkurencji jest liderem. Wspaniałym pomysłem jest pokrętło regulacji tłumienia kompresji. Proste i skuteczne jak cep. Kręcąc pokrętłem (możliwe tylko po zablokowaniu widelca) zmienia się zakres skoku dźwigni. Im większy, tym bardziej otwarty jest tłumik kompresji i widelec płynniej się składa. Kręcąc pokrętłem tłumienia, skok dźwigni maleje i do zablokowania potrzebny jest nieznaczny ruch wajchy.
No a co na to urząd antydumpingowy? Nasze badania wykazały, że oszczędności poczyniono zgodnie z prawem: na obudowie i zespole goleni górnych z rurą sterową. I zacznę od tego, że nie mamy tego RockShoxowi za złe. Widelec jest ciężki - fakt, ale do rowerów zakłada się je po to, żeby dobrze pracowały, a nie mało ważyły! Na ciężar wpłynęły cienkie O 28 mm golenie ze stali Cr-Mo i takaż sterówka. Zaoszczędzono, bo ślizgi widelca pochodzą jeszcze z SID-ów, a i mniejsze uszczelki są tańsze od większych. Cienkie golenie z aluminium zachowują się jak mokra ściera, ale te z J4 są bardzo stabilne, bo stal jest mocniejsza i koniec gadki. Dzięki temu widelec działa płynnie i nie ma z nim kłopotów, nawet wśród skał.

Podsumownie
Jest sztywny bocznie, łatwy w ustawieniu, cholernie uniwersalny i niedrogi, a działa porównywalnie do prestiżowych i znacznie droższych modeli! Nowy produkt RockShox doprawdy szokuje.
bikeBoard 4/2006 (gdzie kupić).

Dodano: 2006-04-26

Autor: tekst: Ryszard Mazur

Tagi: maratony, amortyzacja, Rock Shox, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920