Dzięki sporej patce pokrytej gumowym nadrukiem rękawiczki dobrze się zakłada. Wnętrze jest bardzo śliskie i całkiem subiektywnie to mi się nie podoba, wolałbym mniej jedwabisty mikropolar i więcej tarcia. Zwłaszcza że wodoodporna i oddychająca membrana wszyta w środek też jest śliska i warstwy przemieszczają się wzajemnie, co utrudnia czucie kierownicy. Po założeniu okazało się, że w testowanym egzemplarzu, a konkretnie w lewej, neoprenowy mankiet został przyszyty tak, że jedna ostra i twarda nić kłuje nadgarstek. Detal, a przeszkadza. Warto przymierzyć w sklepie czy w kupowanym egzemplarzu nie jest podobnie. Strike nie mają jakiegoś wyszukanego kroju, na spodzie dłoni pojawiły się tylko dwie żelowe poduszki chroniące w razie upadku mięśnie kłębu i kłębika oraz poduszka pokryta antypoślizgowym nadrukiem, osłaniająca nasadę palców. Oprócz dwóch łatek na końcach palców środkowego i wskazującego to wszystko. Lubimy prostotę rozwiązań, jednak tu coś jest nie tak. Po zaciśnięciu palców na kierownicy warstwy rolują się i przy dobrze dopasowanej wielkości zwyczajnie gniotą. Faktem jest, że w drugim sezonie użytkowania powoli się do siebie przyzwyczajamy i dopasowujemy, ale zwłaszcza szkockie rękawiczki powinny już w sklepie fit like a glove, no nie? Odważne stwierdzenie „wodoodporne” robi wrażenie i - co najważniejsze - jest obietnicą spełnioną. To znaczy rękawiczki nasiąkają wodą, ale dłoń pozostaje ciepła. W mróz nawet sucha, bo kiedy temperatura podnosi się powyżej 5°C moje dłonie w Strike zaczynają się pocić. Nie jest to uciążliwe dopóki nie zechcę wyciągnąć dłoni ze środka, bo wówczas wnętrze wywija się i włożenie palców z powrotem przedstawia problemy. Cóż, nie są to rękawiczki idealne, znam inne znacznie wygodniejsze i pozwalające lepiej czuć kierownicę. Ale byłoby niesprawiedliwe gdybym zapomniał im dwie przygody. Znasz to - późnojesienny wyjazd, ale chcesz jeszcze pokonać letni dystans. Zapominasz o tym, że zmrok zapada dwie godziny wcześniej. Leje już od godziny i praktycznie wszystko jest mokre, a co gorsza po zachodzie temperatura spada gdzieś w okolice 0o. I oczywiście zdarza się awaria. Zgrabiałymi dłońmi... No właśnie, że nie. Strike mają wady, ale w odróżnieniu od kilku innych są ciepłe i w krytycznych sytuacjach mnie nie zawiodły. Thanks.
bikeBoard 1-2/2010 (gdzie kupić).

Dodano: 2010-01-31

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki

Tagi: Endura, test, rękawiczki

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920