Testowaliśmy go kilkukrotnie, w różnych wersjach ramy i wyposażenia. Podobał mi się na tyle, że stałem się jego fanem. Miałem jednak ambiwalentny stosunek do niektórych rozwiązań.

Choćby taki Lefty – błogosławieństwo i przekleństwo Cannondale. Kochać go można było za jakość działania i sztywność boczną, pozwalającą na najdziksze harce. Nienawidzić... choćby za to, że miał konstrukcję amortyzatora dwupółkowego, więc górna obejma wyraźnie podnosiła kokpit i zwłaszcza w erze twentyninerów pogarszała efektywność na podjazdach rund XC. W Albstadt, na pucharowej trasie, miałem okazję sprawdzić nowego FS-i w skrajnie trudnych warunkach.



Oto moje pierwsze spostrzeżenia na temat zmian jakie wprowadzono, ale lojalnie ostrzegam: najwięcej uwagi poświęcam Lefty Ocho. Lefty ma 20 lat. Jest indywidualistą do szpiku kości, a zasady zgodnie z którymi jest konstruowany, są niezmienne od czasów „Lefty Number Uno” (tak nazywają go konstruktorzy Ocho) z 2000 roku. Ósme wcielenie tego niebywałego amortyzatora jednym ruchem pozbywa się cechy, która najmocniej mnie irytowała. Rura sterowa węglowego Ocho stanowi z koroną i golenią jeden element rezygnacja z dwupółkowej konstrukcji „laski” pozwoliła oszczędzić aż 250 g i drastycznie obniżyć wysokośc kierownicy. Całkowita masa – 1446 g – czyni go drugim spośród najlżejszych amortyzatorów XC. Sztywność boczną utrzymano dzięki poważnym wzmocnieniom korony. Według danych producenta, Ocho jest wciąż znacznie sztywniejszy od swoich konkurentów, czyli Fox-a 32 SC, a nawet RockShox WC. Zmiany konstrukcyjne dotknęły także wnętrza widelca. (...)

Cały test znajdziecie w bikeBoard 6/2018 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie.


.

Dodano: 2018-06-12

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk, zdjęcia: AMARCOUX PHOTOS, MicheleMondini.com

Tagi: Cannondale

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Nowości 2019

Raport z Pucharu Świata XC

Specialized Stumpjumper Expert 29
NS Bikes Snabb 29 Plus 2
Marin Rift Zone 1 29
Trek Full Stache 8
Cannondale Synapse Carbon Disc Red eTap