Przed laty Continental miał opony GP 3000, które wielu uważało za jedne z najlepszych szosowych drutówek. Po zmianie modelu na GP 4000 okazało się, że konkurencja poszła bardziej do przodu i niemieckie mieszanki ASC (Activated Silica Compound) ze związkami krzemu domieszanymi do gumy, mimo że pozwalają na dodawanie barwników, nie trzymają się asfaltu tak dobrze, jak tego oczekiwali cykliści o najgłębszych kieszeniach. Zwłaszcza kiedy jest mokro. Aby odbudować renomę, w połowie 2007 r. Continental wprowadził na rynek nową oponę, której chyba tylko ze względów prestiżowych nie nazwano GP 5000 - w końcu nie może być tak, że jeden z największych producentów opon może mieć nieudany model, więc jedynie dodano jakże znaczącą literkę „s” w nazwie. GP 4000s występuje tylko w jednym rozmiarze (700x23c) i tylko w kolorze czarnym ze względu na mieszankę Black Chilli, zawierającą bardzo drobny pył węglowy - w uproszczeniu sadzę. Sadza nie brzmi high-tech prawda? Ale tylko do momentu, kiedy nie porozmawiamy o wielkości jej cząsteczek. Conti udało się je zmielić 10-krotnie bardziej niż dotychczas. Grudki mierzące jedynie 10 nm lepiej mieszają się z gumą, można ich wrzucić więcej. Dla zobrazowania różnicy można pomyśleć o oponie z domieszką rafinowanego cukru (który by się nie rozpuścił) i jej ulepszonej wersji z mąką poznańską. Nanocząsteczki sadzy powodują, że opona jest bardziej trwała i elastyczna. Równie drobny jest oplot opony. 3 warstwy po 110 włókien na cal dają wynik 330 TPI - to bardzo gęsty i delikatny oplot, gwarantujący niskie opory toczenia nawet bez dodatkowych gadżetów. GP 4000s nie pozwalają na stosowanie wysokich ciśnień. Maksymalne dozwolone to 120 PSI (trochę ponad 8 barów). W dwóch punktach bieżnika są małe wgłębienia, pozwalające określić jego stopień zużycia. Pod bieżnikiem w GP 3000 był podwójny pasek bardzo ciasno utkanego nylonu, chroniący przed przebiciem dętki. W GP 4000s stosowany jest jednowarstwowy pasek z bardziej egzotycznego Vectranu - materiału tkanego z polimeru ciekłych kryształów (LCP), który jest pięć razy mocniejszy od stali (w przeliczeniu na wagę), a jednocześnie bardziej elastyczny od stosowanego wcześniej rozwiązania nylonowego. Producent twierdzi, że technologie zastosowane w oponach GP 4000s powodują obniżenie oporów toczenia o 26%, zwiększenie przyczepności o 30% i wydłużenie żywotności o 5%. Niestety nie bardzo wiadomo, z czym to porównanie. W praktyce po około 1500 km bez laboratorium trudno przyznać, że GP 4000s toczą się znacząco łatwiej, niż konkurencja w tej samej (najwyższej) klasie. Szczerze mówiąc nie zauważyliśmy zauważalnych różnic w czasach na pętlach długości 60-190 km. Zdecydowanie za to można poczuć różnicę w przyczepności i komforcie jazdy. Zarówno na mokrym, jak i suchym, asfalcie Conti sprawowały się świetnie.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2010-12-31

Autor: Maciek Machowski

Tagi: szosa, ultralekkie, opony, Continental, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920