Canyon przy wprowadzaniu Strive’a na rynek bardzo precyzyjnie wyregulował narzędzia celownicze: niska cena, przemyślane wyposażenie, a do tego bardzo dobrze radzący sobie team enduro z Barelem na czele.

Z nowoczesnym Strivem zetknęliśmy się w Alzacji, co zaowocowało długim esejem opublikowanym w bB#7/2014. Potem nad tym rowerem zaległa cisza. Ponieważ rower rozpalił naszą namiętność, dobijaliśmy się o niego wielokrotnie, ale Canyon nie był gotowy do testu na naszych warunkach. Nareszcie jednak się to zmieniło i nasz czas nadszedł.

Shapeshifter założenia
Od Shapeshiftera trzeba zacząć, bo to zdecydowanie najczęściej dyskutowana cecha tego roweru. W skrócie: jest to siłownik pneumatyczny zmieniający ustawienie dampera, co zmienia kąty ramy, wysokość suportu, skok i narastanie twardości wraz z postępującym ugięciem (na końcu artykułu znajdziesz link do filmu). Strive to wyścigówka enduro stworzona dla najlepszych, takie miniDH, na którym można wygrać EWS. Żeby poprawić jego własności podjazdowe, wystarczy kliknąć w wajchę. Takie systemy obecne są wyłącznie w dreambikach. Żeby przywrócić mu pełny potencjał zjazdowy wystarczy przytrzymać manetkę i energicznie przesunąć swój ciężar ciała na tył, co sprawi, że tłoczek wskoczy z powrotem.


Shapeshifter działanie
Zmiany w geometrii i twardości zawiasu w górnym położeniu wyraźnie pomagają na długich podjazdach. Jednak na interwałowych trasach są dyskusyjne. W pewnym momencie przestałem używać Shapeshiftera, bo Strive jest tak napalony na jazdę, że przy zę batce 34T nie było czasu na szukanie manetki. Choć z drugiej strony bałem się, że nie dam rady takiemu kołaczowi, na początku sezonu zwłaszcza. Okazało się później, że moje obawy były bezpodstawne.
Shapeshifter wciśnięty jest pod górny element wahacza.

Lekki Strive podjeżdża jak rower ścieżkowy i ani razu nie zabrakło mi miękkich biegów. Dlatego w życiu przeciętnego rowerzysty-turysty Shapeshifter zmieni mniej niż mogłoby się wydawać. Podjazdy w trybie DH są możliwe, a odczucia przywodzą na myśl wiele innych rowerów enduro. Kolejną sprawą jest to, że choć mechanizm jest konstrukcyjnie prosty, stanowi kolejny element, który może się zepsuć. I jak dowiadywaliśmy się z różnych stron, prawo Murphy’ego działa. Tłok mógł się zapowietrzyć, pozostawiając zawiechę i geometrię w pozycji zjazdowej. Zaobserwowaliśmy jednak, że zaufanie Canyona do Shapeshiftera wzrosło i firma jest gotowa na intensywne testy z dala od fabryki i fabrycznych mechaników. Skąd to wiemy? Po pierwsze, Strive wreszcie u nas wylądował. Polski Market Manager Paweł Steinke powiedział nam: Shapeshifter nie posiada błędów konstrukcyjnych, problemy jakie spotkały część posiadaczy modelu Strive w poprzednim sezonie wynikały z kwestii jakościowych lub sposobu montażu urządzenia. Wiele Shapeshifterów po uważnym montażu i ponownym napełnieniu olejem nie wróciła do nas, wciąż działają. Zresztą większość użytkowników modelu Strive nie miała problemów z Shapeshifterem. W sezonie 2016 urządzenie musi spełniać o wiele surowsze normy jakościowe, powinno tym samym wymagać serwisu o wiele rzadziej. Canyon posiada zapas urządzeń, a nasz szczeciński serwis jest w stanie dokonać ich przeglądu. Można też dodać, że Shapeshifter to taki Reverb w skali. Cierpią na te same prob lemy, zapadanie się Reverba po pewnym czasie to nic innego jak zapada nie się Shapeshiftera. Dlatego nie jest to ostatni raport na temat tego konkretnego roweru, który przeczytacie na naszych łamach. Będziemy monitorować działanie Shapeshiftera i raportować wyniki testu długodystansowego.

Test ukazał się w bikeBoard 4/2016 (gdzie kupić) Kup e-wydanie


Podłużny insert mocujący koło pełni rolę montażową dla haka przerzutki.

JAZDA!
To nie Shapeshifeter czyni ze Strive’a rasową endurówkę. Strive’a można sobie kupić w wersji z geometrią normalną albo Race. Jak można się domyślać, ta druga jest szybsza, ale mniej wygodna. Wszystko za sprawą dłuższego przedniego trójkąta i krótszego mostka.

Zażyczyliśmy sobie opcję ścigancką. 13 kg bez paru gramów to w kategorii enduro prawdziwa liga mistrzów. Najfajniejsza jednak nie jest sama masa, lecz jej rozkład. W czasie jazdy rower wydaje się być jeszcze lżejszy niż na papierze. Lekkość, z jaką się toczy i przyspiesza jest niebywała.

Nasz test wykazał, że z blokady dampera warto korzystać, bo czterozawiasowe zawieszenie jest aktywne i wczuwa się w rytm dyktowany przez korby. Dlatego procedura startowa Strive jest podobnie skomplikowana jak uruchomienie rajdówki. Trzeba zatem odblokować damper, wyprostować Shapeshiftera (wcisnąć manetkę i lekko odciążyć tylne koło. Czytelny wskaźnik trybu wzmaga świadomość i pewność jadącego), obniżyć Reverba (usiąść na siodle) i zmienić
biegi na twardsze. Przed OS-em warto wykonać całą tę procedurę, w jeździe turystycznej pewnie nie będziesz mieć na to ochoty, godząc się na pewne kompromisy w efektywności podjazdowej. Gdy już ruszymy w dół, rower nasłuchuje wszystkich impulsów rowerzysty i w tempie na nie odpowiada. Niska masa wymaga przyzwyczajenia, bo bardzo łatwo jest przedobrzyć. Jest bardzo reaktywny, skłonny do nagłej zmiany kierunku jazdy i chętny do skoków.

Działanie zawieszenia na zjazdach jest wysoce zadowalające. Fox 36 oferuje profesjonalną rozmaitość regulacji i jest w naszej opinii idealnym wyborem dla świadomego użytkownika zdecydowanego na wersję Race. Na pracę wahacza kolosalny wpływ ma Float X, który również oferuje mnogość ustawień. Kinematyczny zawias nie wywołuje zachwytu, po prostu robi to, co do niego należy. Skupia się bardziej na średnich i większych wybojach, co oczywiście może zostać docenione przez tych szybszych użytkowników. Jest napisane Race, czyż nie?

OSPRZĘT
Canyon dobiera osprzęt z uwzględnieniem przeznaczenia Strive’a. Carbonowa kierownica Renthala ma słuszną szerokość 780 mm, a w połączeniu z krótkim mostkiem doskonale współgra z geometrią ramy, pozwalając na bardzo efektywne skręcanie. W zwykłych wersjach można znaleźć przednią przerzutkę, za to w Race są tylko pojedyncze suporty o bardzo odważnej i szybkiej liczbie zębów. Gorycz kwasu mlekowego w mięśniach łagodzi węglowa struktura ramion Next SL. Warto zwrócić uwagę na ogumienie zastosowane w wersji 9.0. Zalety High Rollera znają wszyscy, ale mało kto użytkował Miniona SS, który założono na tylne koło. Jest to opona przeznaczona na suche warunki, o drobnej kostce na środku oraz bardzo wysokich i rzadkich klockach po bokach. Na suchym i lekko wilgotnym podłożu przedni HRII całkowicie panuje nad linią przejazdu, a półłysy Minion SS, ograniczając opory toczenia i masę rotującą, nie przeszkadza. Realne 781 g opony do wyścigowej jazdy to bardzo dobry wynik.

PODSUMOWANIE
Geometria, kinematyka wahacza i wyposażenie testowego modelu nie pozostawiają złudzeń – jest to rower przeznaczony do jak najszybszego pokonywania OS-ów i równie rychłego wyjeżdżania na ich start. Test wykazał, że Strive nie musi czekać na zawody. Uniwersalność wersji Race jest spora. Wszystko za sprawą możliwości zmiany geometrii. Cena? Canyon to ikona jeśli chodzi o jakość wyposażenia porównaną do ceny. Niestety kurs euro i inne czynniki sprawiły, że w tym sezonie Canyony podrożały. Przy czym tak dojrzałą i wyrafinowaną konstrukcję należy wybrać ze względu na walory, a nie tylko koszt zakupu.

Rower został nam przekazany do testu długodystansowego. TUTAJ sprawdzisz, co opublikowalismy pół roku póżniej. Dowiesz się między innymi co się zepsuło, i ile naprawdę kosztuje ten rower.

Poniżej publikujemy pełną specyfikację testowanego modelu.

Canyon Strive CF 9.0 Race
Cena: 21 199 zł**
Współczynnik bB: 100 g za 164 zł
Canyon www.canyon.com

Rama: carbon
Rozmiary: S, M, L
Masa kompletnego roweru: 12 970 g*
Masa ramy: 2900 g (bez dampera)
Masa przedniego koła: 2110 g
Masa tylnego koła: 2340 g
Przedni widelec: Fox 36 Float 27.5 RC2 Factory Kashima, aluminiowa
stożkowa rura sterowa (2008 g)
Damper: Fox Float X Evole Factory Kashima (378 g)
Koła: DT Swiss EX1501 Spline (osie 20 mm / 12x142 mm)
Opony: Maxxis High Roller II EXO TR 3C Maxx Terra 27,5x2.3” / Maxxis Minion SS EXO TR 27,5x2.3” (896/781 g, dętka 143 g)
Korby: Race Face Next SL 34 z. (170 mm), napinacz MRP 1X V3
Łożyska suportu: Race Face BSA30
Kaseta: SRAM XG-1180 (10-42) 11-rz.
Łańcuch: KMC X11
Przerzutka przód: -
Przerzutka tył: SRAM X01
Manetki: SRAM X01
Hamulce: SRAM Guide RSC, tarcze Sram Centerline 200/180 mm
Kierownica: Renthal Fatbar Carbon, 780 mm
Wspornik kierownicy: Renthal Trail, 40 mm
Łożyska sterów: Cane Creek 40 1i1/8”-1i1/2”
Wspornik siodełka: Rock Shox Reverb Stealth 125 mm, 30,9 mm
Siodełko: SDG Circut
Pedały: -

Dodano: 2016-04-05

Autor: Tekst: Szymon Janik, zdjęcia: Miłosz Kędracki

Tagi: full, canyon

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB