Przedni składa się z elastycznej końcówki (15 cm) wykonanej z materiałów o dwóch gęstościach, mocowanej na stałe wewnątrz rury sterowej za pomocą skręcanej kluczem imbusowym 3 mm „duszy”. Szkoda, że zastosowano tak mały łeb schowany tak głęboko - musieliśmy za to obniżyć notę za budowę. Łatwa w uchwyceniu kciukiem dźwignia blokuje mocowaną bagnetowo, pompowaną płetwę 310 x 80 mm. Tylny o analogicznej płetwie długości 470 mm mocowany jest za pośrednictwem dwóch przegubów blokowanych metalowymi przyciskami i zatrzaskowej klamry na stałe mocowanej do sztycy obejmy. Pneumatyczne płetwy napełnia się powietrzem za pośrednictwem zaworów AV i oba wyposażone są w zawory bezpieczeństwa (sic!). Prezentowaliśmy je w bB #10/2009, ale tego było nam mało, musieliśmy sprawdzić czy ten kosmiczny gadżet rzeczywiście działa. Po co komu dmuchane błotniki? O ich unikalności stanowi to, że można je zapakować na stałe nawet do bardzo małego plecaczka i wozić z myślą o Wielkim Błocie, które prędzej czy później stanie na drodze. Po spuszczeniu powietrza oba można skompresować do rozmiaru 20x10x10 cm, a przy większej staranności nawet bardziej! Po drugie, są to bodajże najlżejsze błotniki na rynku (tylny SKS Air Blade 210 g), po trzecie, test wykazał, że chronią co najmniej tak samo dobrze jak podobnej wielkości błotniki wykonane z tworzywa. Po czwarte, ze względu na elastyczność nie sposób ich złamać, ani zgiąć... Przebić? Nie sądzę, tworzywo, z którego wykonano płetwy, nie powinno się Wam kojarzyć z piłkami plażowymi. Jest znacznie grubsze. Klamry mocujące przemyślano i nie brudzą się błotem, zatem zapięcie zabłoconego błotnika jest łatwe i nie wyrabia zamków. Zdjęcie i złożenie błotników to kwestia sekund, zwłaszcza że regulacji nachylenia tylnego (przedni nie jest regulowany) dokonuje się za pomocą przycisków zwalniających, a nie tradycyjnych śrubek, pompowanie zaś to zaledwie kilka ruchów pompką. To absolutnie konieczny element roweru gadżeciarza, ale nie tylko oni powinni o nich pomyśleć. Miłośnicy enduro w różnym stylu też powinni w swoich plecakach znaleźć dla nich miejsce.

Cena: 153,90/153,90 zł (przedni/tylny)
Masa: 139/149 g (przedni/tylny)

Dodano: 2009-12-12

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcie: bikeBoard

Tagi: gadżet, prezent, test, błotniki

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920