Planując dłyższą wyprawę na rowerze full-suspension często pojawia się problem ograniczonej przestrzeni bagażowej. Postanowiłem przetestować bagażnik mocowany na sztycę wraz z dedykowaną sakwą. Opisywany tu Topeak MTX Beam Rack dostępny jest w 3 wersjach: typ A (do małych ram), typ E (do średnich) i typ V (do dużych).

Wykonana z aluminium konstrukcja waży 680 g i wg wskazań producenta posiada ładowność do 9 kg. Prosty mechanizm mocowania, dzięki specjalnym wkładkom redukcyjnym, pasuje do wsporników w zakresie 25,4-31,8 mm. Produkt wyposażony jest dodatkowo w gumowy ekspander, odblask oraz klips do mocowania tylnego światła. Istnieje też opcja zamontowania aluminiowego stelaża, umożliwiającego bezpieczne przewożenie klasycznych sakw (tak, by nie ocierały o koła). W teście wypróbowaliśmy jednak inne rozwiązanie, a mianowicie połączenie bagażnika system QuickTrack z torbą Topeak z serii MTX TrunkBag DX. Jest to największa tego typu sakwa Topeaka o pojemności 12,3 l i wymiarach: 36x25x21,5-29 cm. Masa pustej torby wynosi 1020 g. Wykonana jest z nylonu powlekanego teflonem, boki i spód są usztywniane. Wewnątrz znajduje się jedna główna komora, dodatkowo po bokach mamy dwie boczne pojemne kieszenie zapinane na zamek. Na zewnątrz paski odblaskowe, sznur gumowy na klapie, szlufka na lampkę, rączka do noszenia oraz pasek na ramię. Montaż sakwy dzięki specjalnej szynie i klipsowi jest banalnie prosty i bardzo wygodny. Trochę więcej czasu należy poświęcić na zainstalowanie samego bagażnika. Istotne jest ustawienie odpowiedniej wysokości tak, by z jednej strony w czasie ugięcia zawieszenia nie haczył o koło, a z drugiej, żeby bagaż nie wystawał ponad siodło. Ma to znaczenie szczególnie w czasie stromych zjazdów, gdy zachodzi konieczność wychylenia się poza siodełko. Zacisk powinien być mocno dociśnięty (dużo bardziej, niż np. zacisk samej sztycy), aby na wertepach konstrukcja zachowywała się stabilnie. Dwukrotnie wykorzystałem zestaw w górach podczas kilkudniowych wypraw. Już od pierwszego momentu czułem ulgę na plecach, bo spora szczęść standardowo zabieranego szpeju wylądowała w TrunkBagu. Najpierw ulokowałem tam wszystko co najcięższe, np. zestaw naprawczy, kurtkę przeciwdeszczową, a dopiero w dalszej kolejności lżejsze rzeczy. Zmieścił się nawet mój ultralekki śpiwór i szereg innych drobiazgów, do których miałem potem wygodny i szybki dostęp. Bagażnik, ku mojemu zaskoczeniu, zachowuje się bardzo stabilnie nawet przy ostrej jeździe po korzeniach czy kamieniach. Nie przekręca się na boki i nie łapie luzu. Może się tak zdarzyć dopiero, gdy położymy rower na ziemi lub oprzemy sakwą o drzewo. Największy problem przy tego rodzaju rozwiązaniu pojawia się na technicznych zajazdach. Raz, że nie możemy opuścić siodła do końca, a dwa - sakwa ogranicza nam możliwość wychylenia się do tyłu. Trudniejsze fragmenty, z którymi na pusto być może dalibyśmy sobie radę, z sakwą trzeba sobie odpuścić. Nie mam natomiast żadnych zastrzeżeń co do wytrzymałości opisywanych produktów. Z pewnością jest to opcja dla tych, którzy wybierają się na dłuższe wyprawy po górach gdzieś z dala od cywilizacji.

Cena: Topeak MTX Beam Rack - 169,90 zł, MTX TrunkBag DX - 239,90 zł
Masa: Topeak MTX Beam Rack - 811 g, MTX TrunkBag DX - 895 g

Dodano: 2011-07-11

Autor: Tekst: Daniel Klawczyński

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920