Cena: 135 zł
Masa: 145 g (komplet na dwa koła)

Jeśli do tej pory, wiedziony dozgonnym przywiązaniem, nieodwzajemnioną miłością lub po prostu finansowym wyrachowaniem, nie pozbyłeś się swoich wysłużonych mechanicznych hamulców tarczowych, to z pewnością powinieneś baczniej przyjrzeć się niepozornie wyglądającemu zestawowi Full Metal Jacket Avida, służącemu do upgrade’owania mechanicznych hampli. Secik ten - składający się z 3 odcinków cienkościennej rurki ze stali nierdzewnej, zwoju pancerza (w efektownym przeźroczystym tworzywie), linek oraz kilku tulejek, uszczelniaczy i przelotki na goleń amortyzatora - zaskakująco skutecznie potrafi ł wyczarować nowe możliwości ze sprzętu, na którym dawno postawiłeś krzyżyk i tylko czekałeś na sposobność dogodnego przeszczepu hydraulicznych odpowiedników. Po krótkiej pracy koncepcyjnej (czytanie instrukcji plus zwymiarowanie) oraz, zajmującym jakieś 10 minut, kilku prostym manualnym czynnościom, rower prezentuje nową jakość. Blokowanie koła jednym palcem? Proszę bardzo! Płynne modulowanie siły docisku? Też nie problem, choć do mniejszych oporów trzeba się przyzwyczaić. Łatwa i przyjemna regulacja klocków? Bez przesady - to nadal hample mechaniczne, więc na pełnię szczęścia nie ma co liczyć. Ale w zamian... niebanalny wygląd! Wprawne oko rowerowego konesera bez problemu dostrzeże błyszczące rurki wzdłuż goleni amora oraz tylnego trójkąta. Dostrzeże, doceni, albo przynajmniej wpadnie w zadumę. Tak czy owak koszty się amortyzują. A poważnie - sztywna rurka, zwłaszcza przy amorze, nie wywołała z początku mojego przesadnego entuzjazmu. Choć zdecydowanie zmniejsza powierzchnię kontaktu linki z pancerzem (prosta linka efektywnie przenosi siłę hamowania), to jednak wzbudza graniczące z pewnością przekonanie, że pod naporem okoliczności przyrody zostanie brutalnie „zweryfikowana” w terenie. Jednak po roku śmigania w górach, startach w maratonach oraz kilku rajdach przygodowych (gdzie azymut przez krzaczory to klasyka) muszę stwierdzić, że konstrukcja ma się dobrze. Siła hamowania, w odniesieniu do klasycznego zestawu pancerzy, jest nieporównywalna. Co zresztą wymagało krótkiego objeżdżenia, by uwolnić się od automatyzmu „stalowego skurczu” przedramion, w nowym zestawie prowadzącego do blokowania kół. Masa? Niezauważalnie większa od poprzedniego zestawu, w moim przypadku różnica wyniosła 17 g, więc... z ulgą odłożyłem, na razie, kupno hydraulików i z czystym sumieniem cieszę się drugą młodością wysłużonych Hayesów.
bikeBoard 10/2009 (gdzie kupić).

Dodano: 2009-10-31

Autor: Tekst: Piotr Gruszkowski

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920