Przedstawiciel: Wigwam, tel. (022) 644-29-02, www.answerproducts.com 
Masa: 1590 g
Skok: 75 mm
Medium ściskane: sprężyna / elastomer
Regulacje zewnętrzne: naprężenie wstępne
Tłumienie powrotu: - 
 
 
Siedem lat temu dokonałem trudnego wyboru. Kupiłem rower trekkingowy na kołach 700, dzisiaj przez guru Fishera ochrzczonych magiczną już liczbą 29". Trafiłem na bardzo dobrą aluminiową konstrukcję crossową i wbrew wszelkim modom dojechałem na niej do dzisiaj, zmieniając opony na coraz szersze, a ścieżki na coraz węższe. I tylko jedna rzecz u "górali" budziła moją zazdrość: amortyzator! Te, które mogłem do siebie założyć, nie budziły zachwytu ani wartością skoku, ani wyglądem. A nadgarstki bolały coraz mocniej...
Znalazłem go w końcu w Internecie. Niewiele myśląc poszedłem do sklepu i zamówiłem. Minęły prawie 3 miesiące...

Z PUDEŁKA
Luxe przeznaczony jest do jazdy trekkingowej, więc górne golenie mają tylko 25,4 mm średnicy. Dolne wykonano z magnezu, a rurę sterową z aluminium. Odległość między goleniami pozwala spokojnie wstawić oponę 2.1". Dzięki podkowie umieszczonej z tyłu i małym, "motocyklowym" osłonkom na goleniach wygląd ma bardzo agresywny. Zastanawiam się tylko: za każdy centymetr skoku stówa... dużo, ale może przełoży się to na wytrzymałość (tegoroczne modele są tańsze, zobacz w części "Z ostatniej chwili" na końcu artykułu).
0 km. Kombinuję z napięciem wstępnym: ważę niemało, amortyzator pracuje zaskakująco miękko, więc dokręcam dość mocno. Udało mi się zachować niezmienioną pozycję na rowerze. Odwróciłem mostek kierownicy i wygląda to naprawdę nieźle.
50 km. Pierwsza jazda, sporo terenu, trochę asfaltu. Widelec bardzo ładnie wybiera nawet małe nierówności. O dziwo, mimo braku tłumienia, nie odbija nerwowo. Może się jeszcze nie dotarł - to się niedługo wyjaśni. Jest i niemiła niespodzianka. Przy gwałtownych skrętach, albo kiedy koło ześlizguje się bokiem z kamienia lub korzenia, hamulec trze o obręcz. Amor jest mało sztywny bocznie.
100 km. Odpadła gumka, która osłania od góry nagwintowany otwór w podkowie. Dziurka służy do przymocowania błotnika, którego nie mam, więc przyklejam gumkę na butaprenie.
300 km. "Test wodny" parę strumieni, w tym jeden wzdłuż. Małe gumowe opaski, zakrywające wejścia górnych goleni w dolne, są chyba za małe. W każdym razie przed wodą nie chronią. Widelec gwałtownie stracił płynność. 20-kilometrowy powrót do domu nic nie zmienia. Jadę prosto do serwisu. Rzeczywiście dostało się trochę wody do środka. Wyczyszczony i nasmarowany wraca do normy.
1000 km. Luxe jest podatny na zabrudzenia. Trzeba o niego dbać, ale robi się to w bardzo prosty sposób. Z tyłu, w dolnych goleniach są "mikrodziurki" (Micro Lube). Przy pomocy specjalnego pistoletu wstrzykuje się tędy smar i amor natychmiast odzyskuje pełną płynność. Zabieg trwa minutę i w serwisach na ogół nic nie kosztuje. Żadnych luzów, ale mam wrażenie, że trochę gorzej wychwytuje małe nierówności.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2003-01-31

Autor: tekst: Piotr Jaworski

Tagi: amortyzacja, Manitou, trekking, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920