Jurgen Falke, szef designerów Meridy, uważa Ninety – Six za najbardziej zwycięskiego fulla w historii firmy. Już po kilku jazdach Ralf Naef zdecydował, że wystartuje na nim na Mistrzostwach Świata w 2007 roku. To dla zawodowca niemałe ryzyko, jednak jemu się opłaciło. Wrócił z nich ze srebrnym medalem na szyi.


Była to konstrukcja wyprzedzająca swoje czasy. Specjalne umieszczenie dampera miało uniezależnić charakterystykę działania zawieszenia od wielkości ramy. Architektura wahacza typu monopivot pozwalała zmniejszyć masę, a umieszczenie głównej osi obrotu dostosowano do wchodzących dopiero na rynek suportów dwurzędowych. Następca, Big Ninety-Nine, pojawił się w 2012 na życzenia ścigaczy. Zaprojektowano go z myślą o długich wyścigach – etapówkach i maratonach. Brakowało mu jednak ikry niezbędnej do agresywnej jazdy na współczesnych trasach XC (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 7/2015 (gdzie kupić)

Dodano: 2015-07-07

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, foto: Piotr Staroń

Tagi: full, Merida, 2016

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Sprzęt 2019

Przedwyścigowe dylematy sprzętowe

Singletrails Lechnica

Malta – Krawędzią klifu