Ideologia napędu Shimano XTR kojarzy mi się z obrazem kultury japońskiej na podstawie filmów Kurosawy. Perfekcja i tradycjonalizm, często nawet wbrew rozsądkowi i logice.
Żadnego podążania na skróty, przyspieszania tempa. Rozwiązania są bajecznie skomplikowane, bo cel do osiągnięcia jest szczytny - Perfekcja. Sama tylko efektywność to za mało. Perfekcja w działaniu musi być zintegrowana z estetyką, a nawet pięknem ruchu, jaki wywołuje. Do tego Japończycy muszą dodać szczyptę teatralności. Oto japoński barok, czyli nowy XTR 2011.

Bardzo długo zastanawiałem się, jak się z tym tematem zmierzyć. Bo jakość pracy nowej grupy znowu zachwyca, ale coraz mocniej zastanawiam się, czy nowe Shimano pasuje do nowoczesnego świata. W czasach, kiedy liczy się ilość gadżetów i kolorowa anoda na tanich i jednorazowych komponentach, których kolejna, „bardziej niebieska” wersja już w dniu premiery sprzedawana jest w Internecie z 50-procentowym rabatem. W przestrzeni wirtualnej nic nie można dotknąć, posmakować, dlatego liczba bajerów i „funkcjonalności” jest najważniejsza. A nowy XTR to taka japońska bajka, doskonała jak lico gejszy, ale mało realna, przecież kobiety nie mają twarzy z porcelany. Przy czym akurat tę lalę można było pocałować w policzek i mówię Wam - było to niezapomniane doznanie.

Nie spodziewajcie się tekstu informacyjnego i suchego wymienienia cech, nie pasowałby do tej grupy. Zespół, który zaprojektował nową grupę, był tylko inspirowany przez białych, reinkarnacja w serii 980 jest na wskroś dalekowschodnia. Dla niektórych będzie to zaleta i będą chcieli rozkoszować się każdym detalem, zastanawiać się, jak dopasować poszczególne cechy do własnych potrzeb. Ci, którzy zamiast subtelności oczekują twardego działania, powinni szukać gdzie indziej.

Zobacz wywiad z Hideki Ikemoto - sekcja planowania strategicznego Shimano.

Mamy pewne hamulce
Nowe hamulce budzą silne emocje. Zwracają uwagę bardzo nietypowe rozwiązania: skuwane z dwóch materiałów tarcze, ceramiczne tłoczki i jeszcze te klocki z radiatorami. A jak to działa? Nowe hamulce są względem poprzednich wersji zdecydowanie mocniejsze. Zarówno w wersji XC pozbawionej servowave i radiatorów na klockach, jak i w wersji na pełnym wypasie. Jeśli mówią, że 25% mocniejsze, to z pewnością mają na to dowody - tacy są Japończycy. Osiągnięcie dużej mocy nie jest niczym nadzwyczajnym i w wypadku hamulców nie jest to szczególnie trudne zadanie. Znamy wiele naprawdę bardzo mocnych hamulców, jednak najważniejsza jest możliwość kontrolowania tej mocy. Bo o ile dozowanie siły podczas hamowania na suchym i przyczepnym podłożu nie jest wyzwaniem, to kłopoty zaczynają się, kiedy ścieżka dramatycznie opada, jest wilgotna i przecinają ja duże, porośnięte zielonym głazy. Wówczas nawet najmocniejsze hamulce nie wystarczą, jeśli działają „zerojedynkowo”. W XTR A.D. 2011 jakość modulacji stanowi wzorzec, kontrolowanie siły zacisku przychodzi z łatwością. Szczególnie uwidacznia się to w kleistym błocie, kiedy koło bardziej ślizga się, niż obraca. Ultrastrome odcinki spływające roztopioną gliną, na których walczyliśmy o każdy gram przyczepności pozwalającej wytracić prędkość pokazały wyraźnie, jak delikatne mogą być nowe XTR-y. Klamka jest tak mała, że nie sposób zmieścić na niej dwa palce. Nie ma takiej potrzeby, po właściwym ustawieniu na kierownicy jeden w zupełności wystarcza. Zawsze. Skok dźwigni jest spory i bardzo łatwo poczuć kiedy klocki zaledwie muskają tarczę i jak wzmagając nacisk prawie że rozgniatamy tarczę. Na kilkukilometrowym zjeździe z alpejskiej hali po owczej ścieżce można było dobrze poczuć siłę nowych zacisków. „Spalone” nie śmierdzą, a nowe tarcze stygnąc nie cykają już tak fajnie. Hamulce cały czas utrzymywały pełną moc, nawet super zgrzane nie wykazywały słabnięcia. Wraz z zagrzaniem klamka nieco rosła, ale tylko do pewnego punktu i nawet wielominutowe utrzymywanie stałego nacisku nie zmieniało wydajności, czy zapotrzebowania na mocniejszy ścisk. Wystarczyło nieco ją popuścić lub dosłownie na ułamek sekundy zluzować, a wracała do pierwotnej pozycji. W niektórych hamulcach trwa to kilka, kilkanaście sekund. Tu, dzięki ceramicznym wnętrznościom zacisku, zaledwie ułamki sekundy. Cały czas dostępna jest pełna moc i wszędzie tam, gdzie przyczepność na to pozwalała, można było bawić się stawaniem na przednim kole i przestawianiem tylnego na piwocie. Cały czas operując wyłącznie jednym palcem! Na czucie hamulców mają także wpływ nowe wysokociśnieniowe przewody XTR. Dają solidne poczucie, klamka opiera klocki na tarczy ze stanowczością. Jest jeszcze coś. Nowy materiał okładzin zaciskający się na szczególnych tarczach wywołuje dość ciekawą sensację. Hamulce są znacznie cichsze i ani na moment nie da się poczuć szorstkości w działaniu. Nie jest to może istotny detal, ale niewątpliwie sprawia przyjemność w czasie jazdy, zresztą nawet dwie godziny zjeżdżania w gliniastym kleiku sięgającym momentami do tarcz nie zmieniło tego nieprawdopodobnego odczucia. Wersję XC odarto z większości gadżetów dostępnych seryjnie w wersji enduro. W zasadzie jedynie zaciski są podobne, mechanizm klamki, a nawet ona sama jest delikatniejsza, węższa i bardziej fi ligranowe. Lewarek BL-M988 jest wygodniejszy, ale i 20 g cięższy, klocki z radiatorami można wprawdzie dopasować do XC, ale seryjnie ich nie ma, bo liczy się niższa o dwadzieścia parę gramów masa. A tak w ogóle to w wersji XC hamulce także działają sprawnie. Nie mają tak jasno zdefiniowanej mocy i tej miękkości w modulacji, jak wersja trail. Ale mówiąc szczerze to i tak wystarcza.


Strict Standards: Only variables should be passed by reference in /home/bikeboard/domains/bikeboard.pl/public_html/smarty/plugins/function.x_paginator.php on line 35

Dodano: 2010-09-30

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcia: Shimano

Tagi: maratony, XC, enduro, 2x10, 3x10, ultralekkie, XTR, Shimano, koła, hamulce, pedały, napęd, test

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920