To rower dedykowany płci pięknej, zaprojektowany przez płeć piękną. Dlatego pierwsze słowo, które przychodzi na myśl, gdy patrzymy na Liv Avail 3 to... bella.

Jolanda Neff, Emmentaler, Lindt, Victorinox... Szwajcaria! Tamtejsi konstruktorzy marki Rizer obiecują, że już wkrótce dołączy ona do szeregu najbardziej rozpoznawalnych szwajcarskich symboli. Sprawdźmy, jak zaczynają. Rival umieszczony w segmencie Race Line sugeruje sportowe osiągi.

Nowy Bronson jest tylko dla prawdziwych mężczyzn. Podobno tylko oni mogą pozwolić sobie na to, żeby jeździć na różowym rowerze. O przepraszam, nie różowym, tylko Kalimotxo.

Niektórzy szukają Świętego Graala. Roweru do wszystkiego. Sprzętu, który w całości zaspokoi rowerowe potrzeby – pozwoli prędko wjechać na dowolną górę, a potem zjechać z niej każdym, choćby najtrudniejszym wariantem. Najlepiej szybko i wygodnie.

„Piątka” to najwyżej w hierarchii Rometa ustawiona szosówka i jak na razie jedyna carbonowa. Producent nie definiuje jej przeznaczenia, wiadomo jednak, że mamy do czynienia z prawdziwym ścigaczem.

Tendencja w budowaniu tras XC jest prosta - mają one wyłonić najlepszych zawodników zarówno pod względem fizycznym jak i technicznym.

Do każdego testu staram się odpowiednio przygotować, a wiedząc, że będę dosiadał SL-kę, musiałem się specjalnie postarać. Ogoliłem brodę, ta decyzja nie była łatwa, ponieważ moja córka miała kłopoty z rozpoznaniem taty. No ale cóż, na tej operacji zyskałem ok. 10 g, do testu włożyłem superlekkie buty (zysk 100 g) i kask (30 g), a do tego założyłem odpowiednie ubrania (zysk maksymalnie 200 g). Po co to wszystko?

Co za maszyna! Bolid wprost z Pucharu Świata. Jedną z ciekawostek zastosowanych w tym modelu jest przeszczepiony z rowerów szosowych Treka system Iso-Speed. Test rozwiał nasze wątpliwości co do tego, czy ten wynalazek wart jest zwiększonej masy ramy.

Tym razem postanowiliśmy wziąć na tapetę maszyny z popularnego przedziału cenowego często używane do turystyki w umiarkowanie trudnym terenie.

To musiało nastąpić prędzej czy później, bo katalog marki pokroju Canyona aż prosił się o jakąć high-endową zjazdówkę. Tak więc światło dzienne ujrzał Sender, czylii carbonowy, wyspecjalizowany sprzęt do zjazdu.

Nowy Camber po poprzednikach odziedziczył w zasadzie tylko miejsce w typoszeregu i nazwę. Reszta jest doszczętnie zmieniona.

Węglowy F-Si rozpala wyobraźnię, ale kosztuje majątek. Nadzieję kolarzy bez dzianego sponsora budzi wersja na aluminiowej ramie. Po tym teście gotowi jesteśmy odpowiedzieć na dwa pytania: czy aluminiowa rama to przeżytek oraz czy F-Si 1 jest wart swojej ceny?

Canyon przy wprowadzaniu Strive’a na rynek bardzo precyzyjnie wyregulował narzędzia celownicze: niska cena, przemyślane wyposażenie, a do tego bardzo dobrze radzący sobie team enduro z Barelem na czele.

W dobie nienagannych brył i designerskiego przepychu ten rower wydaje się taki zwykły. Nie ma w nim ani wyrafinowanej harmonii kształtów, ani sugestii opracowywania w tunelu aero.

Gdzie leży dolna granica ceny, za jaką można kupić rower, który będzie godny miana roweru górskiego? To pytanie, które stawia sobie pewnie wielu z was. Czy decyduje o tym geometria ramy, napęd, jakość amortyzatora czy może wielkość kół? Sprawdzamy to na podstawie 10 rowerów kosztujących 2000 zł.

Zdarzają się w Polsce przypadki zaobserwowania Ibisa. Największe prawdopodobieństwo spotkania się z nim oko w oko występuje na południu naszego kraju między marcem a listopadem.

Właśnie światło dzienne ujrzał nowy rower marki Fuji. Gran Fondo, jak sama nazwa wskazuje, jest to model kategorii endurance, którego żywiołem są bardzo długie dystanse.

W pierwszych wersjach Fuel miał być wyczynowym fullem dla zawodowców, jednak u europejskich „prywaciarzy”, maratończyków i krosiarzy taka koncepcja się nie przyjęła. Woleli hardtaile. W kolejnych wersjach wyróżniono więc Top Fuele – ściśle wyczynowe rowery z zawieszeniem obu kół oraz bardziej „ekstremalne” Fuele EX.

Trasy rowerowe wciąż się zmieniają. Między innymi dlatego wśród rowerów górskich coraz większą popularnością cieszą się przebojowe sztywniaki. Zaliczamy do nich wszelkiej maści ścieżkowce, plusy i fatbiki. Kross także postanowił uzupełnić swoją kolekcję o rowery tego typu. Dust jest najbardziej agresywnym z nich.

W naszej opinii nie musi być wyspecjalizowana, powinna zapewniać optymalną dynamikę w przeróżnych warunkach. A także, przy umiarkowanej cenie, uwzględniać zarówno potrzeby treningowe jak i zapędy sportowe początkującego miłośnika szosy.

Geometria oraz system tłumienia drgań SDS świadczą, że ten model szwajcarskiego producenta jest przedstawicielem kategorii endurance.

Na pierwszy rzut oka niewprawionego cyklisty, wszystkie rowery w tej prezentacji są identyczne. Różnią się kolorem i może wielkością kół. Więc jeśli też tak uważasz, to koniecznie zapoznaj się z poniższą treścią. Okazuje się bowiem, że zebrana przez nas „dwunastka” ma tak różne osobowości, jak bohaterowie filmu wojennego z łysym Savalasem.

Podczas prezentacji, która odbyła się nad jeziorem Garda, Felt zaprezentował nową ścieżkową maszynę. Została ona zaprojektowana z typowym amerykańskim rozmachem.

Wygląda jak księżniczka i jest równie dostępny. Topowe osiągnięcie w trailowej linii Treka waży niecałe 11 kg! 2,03 kg przypada na ramę, a w specyfikacji znajdziecie jeszcze mnóstwo bajecznie lekkich komponentów.

Głównym założeniem przy projektowaniu nowego modelu było uzyskanie możliwie najwyższego stopnia aerodynamiki. Już na pierwszy rzut oka widać, że nim G7 ujrzał światło dzienne spędził wiele godzin w tunelu aerodynamicznym.

Test, jak test. Podpięliśmy kabelki, sprawdziliśmy widoczność wyświetlacza, stan naładowania baterii i pobawiliśmy się manetkami, wsłuchując się w bzyczenie serwomotorków. Zaraz potem padało sakramentalne pytanie. „Ile?”

Choć budowa Triggera jasno wskazuje, że bliżej mu do rzeczywistości enduro, to zachowanie na podjazdach i prostej drodze udowadnia konotacje ze środowiskiem XC. Produ­cent umyślnie starał się nawiązać do obu odmian MTB, tak by użytkownik mógł najeść się wszechstronnością do syta.

Kilka krótkich spotkań oraz pełny cykl testowy, opublikowany w bB #3/15 sprawiły, że znamy go jak własną kieszeń.

Mattocka zabraliśmy na świeżo otwarte trasy w Bielsku­-Białej – najgorętszej miejscówce tej jesieni. Byli tam chyba wszyscy. Profil nowych tras dobrze pasuje fullom o skoku 140 mm. Do tego stopnia, że jednego dnia dziabnęliśmy podjazd na Kozią Górę ze siedem razy.

Nasi południowi sąsiedzi nie próżnowali przez cały 2015 rok i nowa odsłona flagowego okrętu Kellysa do XC na 2016 r. przekonuje nas, że to... zupełnie inny rower.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później