Jeszcze niedawno zachęcić malucha do jazdy rowerem mogliśmy wyłącznie fotelikiem rowerowym, potem była droga przez mękę przy nauce jazdy na własnych dwóch - przepraszam, właściwie czterech - kółkach i około 6 roku życia najczęściej udawało się nam przesadzić młodego adepta na prawdziwy dwukołowiec na dodatek bez kija zamocowanego domowym sposobem do ramy.

Sezon kolarski w pełni, a większość cyklów zawodów osiągnęła półmetek - pojawiają się pierwsze rozstrzygnięcia. To, czy zawodnik ma w nogach asy, króle czy może jedynie siódemki, decydują w przeważającej mierze miesiące zimowe. Wszystko zgodnie ze starą kolarską zasadą: „jak przepracowana zima, tak owocny sezon”.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory