Zimą oraz wczesną wiosną, przy współpracy z organizatorami wyścigów, przeprowadziliśmy ankietę wśród zawodników startujących w najpopularniejszych seriach maratonów mtb w Polsce. Po dogłębnych badaniach rynku wiemy, że rower d la kompetytywnego uczestnika maratonów powinien być wyposażony w napęd 2×11 lub 2×10, mieć koła 29” oraz carbonową ramę.

Kobiety różnią się od mężczyzn – nie ma tutaj dyskusji. W rowerowej świadomości funkcjonuje stwierdzenie o tym, że porównując kobiety do mężczyzn o podobnym wzroście – tułów u pań jest krótszy niż u panów, a nogi dłuższe. Dotarliśmy jednak do badań aerospace medical research laboratory przeprowadzonych na 1331 żołnierkach w 1979 r. Konkluzją jest to, że nie ma znaczących różnic w proporcjach budowy ciała, które mogłyby mieć wpływ na różnice w wyposażeniu

Oto porównanie trzech rowerów do wygrywania zawodów. Podobne są, ale nie identyczne. Test wykazał charakterki i specjalizację – sprawdź, z którym masz powinowactwo.

Pod tym pojęciem rozumiemy rower, który nie tylko pozwala startować w zawodach, ale także daje realne szanse na ich wygrywanie. Przytoczona definicja nie jest ścisła, dlatego każdy użytkownik może wpisać inne kryteria, które jego zdaniem powinny definiować taki rower. My przyjęliśmy cztery: carbonowa rama, wyścigowa geometria, szybki napęd zestawiony z komponentów średniej lub wyższej klasy, a przy tym wszystkim możliwie jak najniższa cena.

Czy kupić „plusa”? Pewnie wielu z was zastanawia się, czy ma to sens i co zyska na takiej inwestycji.

To mniej więcej tyle, co średnia krajowa. Uważamy, że jest to jednocześnie kwota, za jaką możemy kupić rower do regularnych startów w maratonach, ambitnej jazdy w górach i nie tylko.

Gdzie leży granica ceny, która umożliwia zakup wartościowego w jeździe popularnej roweru? Przeprowadziliśmy badania na różnych uczestnikach rynku - producentach, importerach, handlowcach, klientach a nawet uczestnikach zawodów sportowych. Twiedzą oni, że dwa "tysie" to budżet minimum. Rower tej klasy przeznaczony jest najczęściej dla osób rozpoczynających swoją przygodę z jazdą terenową.

Chyba każda pasja w dużej mierze opiera się na marzeniach, w których nie ważne są takie błahostki, jak astronomiczna cena czy koszty serwisowania.

Zwiedzając kolejne stoiska w czasie Eurobike’u czy przeglądając katalogi marek okazuje się, że status hardtaila – roweru górskie­go bez amortyzacji tylnego koła – radykalnie się obniżył. Rolę prestiżowych precjozów rodowych przejęły zaawansowane fulle i wypasione szosówki. Jeszcze tylko brandy z rozbudowanym zespołem XCO wysuwają HT na początek typoszeregów. Jednak jest ich coraz mniej.

W 1996 roku, kiedy ukazywał się pierwszy numer bikeBoardu, nawet mistrz olimpijski MTB startował na aluminiowym rowerze, bo włókno węglowe wciąż jawiło się jako fanaberia konstruktorów, bardziej przeznaczona do mamienia entuzjastów egzotycznych nowinek niż materiał do budowy wyczynowych ram rowerowych.

Zanim adept kolarstwa skończy 18 miesięcy, można go przyzwyczajać do jazdy chodzikiem. Jest stabilny, a więc bezpieczny i pozwala przywyknąć do przemieszczania się i sterowania. Ale odradzamy te, w których dziecko nie ma wpływu na kierunek jazdy. Wejście w świat rowerków biegowych powinno nastąpić z inicjatywy dziecka, musi mieć ono poczucie bezpieczeństwa i ochotę, żeby spróbować – tu najlepiej działa przykład rodziców i biegówka oparta o ścianę dziecięcego pokoju.

Tym razem postanowiliśmy wziąć na tapetę maszyny z popularnego przedziału cenowego często używane do turystyki w umiarkowanie trudnym terenie.

Gdzie leży dolna granica ceny, za jaką można kupić rower, który będzie godny miana roweru górskiego? To pytanie, które stawia sobie pewnie wielu z was. Czy decyduje o tym geometria ramy, napęd, jakość amortyzatora czy może wielkość kół? Sprawdzamy to na podstawie 10 rowerów kosztujących 2000 zł.

W naszej opinii nie musi być wyspecjalizowana, powinna zapewniać optymalną dynamikę w przeróżnych warunkach. A także, przy umiarkowanej cenie, uwzględniać zarówno potrzeby treningowe jak i zapędy sportowe początkującego miłośnika szosy.

Na pierwszy rzut oka niewprawionego cyklisty, wszystkie rowery w tej prezentacji są identyczne. Różnią się kolorem i może wielkością kół. Więc jeśli też tak uważasz, to koniecznie zapoznaj się z poniższą treścią. Okazuje się bowiem, że zebrana przez nas „dwunastka” ma tak różne osobowości, jak bohaterowie filmu wojennego z łysym Savalasem.

Widząc coraz większą popularność wyścigów długodystansowych po drogach bitych, producenci spełniają oczekiwania wysublimowanej klienteli i zaczynają tworzyć modele szosowe o zupełnie nowym rodowodzie. Gravel Bikes to w wolnym tłumaczeniu rowery przeznaczone do jazdy po żwirze.

Poszukując roweru górskiego i mając do dyspozycji budżet oscylujący w okolicach 5000 zł, znaczna większość osób rozgląda się za rowerami bez tylnego zawieszenia. Przemawia za tym sporo racjonalnych argumentów. Warto jednak pamiętać, że wielu producentów oferuje w tej cenie podstawowe fulle. Postanowiliśmy sprawdzić czy takie rowery mają sens i dla kogo mogą okazać się trafnym wyborem.

W wydaniu bB # 1-2/ 2015 dokonaliśmy porównania rowerów górskich, które można kupić za ok. 2 tys. złotych. Z badań, jakie przeprowadziliśmy wśród polskich sklepów rowerowych wynikło, iż jest to najpopularniejsza półka cenowa na naszym rodzimym rynku. W tym miesiącu składamy na Wasze ręce porównanie rowerów droższych o 500 zł.

Kolarstwo szosowe w Polsce nabiera rozpędu. My widzimy dwa powody, dla których tak się dzieje. Fantastyczne wyniki, jakie uzyskali w 2014 r. Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Przemysław Niemiec zagrzewają do boju kibiców. Drugim, kto wie czy nie ważniejszym z powodów, są obserwowane przez nas duże postępy w remontowaniu sieci istniejących dróg i przebudowie dróg bitych na bitumiczne, a nawet powstawanie specjalnych szlaków rowerowych, dzięki czemu jest więcej miejsca na bezpieczną jazdę po gładkich nawierzchniach.

Ankieta, jaką przeprowadziliśmy wśród sklepów po tegorocznych targach Bike-Expo, dowiodła, że w Polsce najwięcej sprzedaje się rowerów w cenie 1500-2000 zł, a z badań na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego, przeprowadzonych przez instytut badawczy IPC wynika, że dla ponad 80% klientów cena decyduje o zakupie. Postawiliśmy więc w szranki czternaście rowerów z półki popularnej.

Rowery enduro ewoluują i coraz skuteczniej kanibalizują inne kategorie grawitacyjne. Endurówki są coraz odważniejsze. Stają się mocniejsze, a ich geometria rozwija się w stronę parametrów zarezerwowanych dla rowerów DH.

Jaki rozmiar koła wybrać? Spora część z nas, stojących przed zakupem nowego roweru tylko jednego jest pewna, że nie będzie on już na kołach 26”.

To jak elita men na średnim dystansie, najbardziej wyrównany poziom i największe chęci na zwycięstwo. W tym zakresie cenowym można wymagać specjalistycznego roweru z silną osobowością dostosowaną do rozmaitych potrzeb odbiorców. Nie wszyscy chcą (i potrzebują) rasowego ścigacza. Choć, jak wynika z naszej analizy, testowane tu rowery, z racji technologii, pozwalają na efektywne ściganie.

Jak pokazuje kalendarz na poprzednich stronach widać, że zdecydowana większość zawodów triathlonowych planowanych na sezon 2014 rozgrywana będzie w formule Ironman. W praktyce oznacza to, że zabroniona jest jazda na kole, a co za tym idzie - można używać rowerów czasowych. Dzięki temu wynik na mecie zależy wyłącznie od Ciebie i Twoich umiejętności, a nie od tego, czy uda Ci się załapać do mocnej grupy po pływaniu.

W najnowszym, czerwcowym numerze bikeBoardu prezentujemy test czterech smakowitych rowerów.

Wychowanie to proces długotrwały, który ma tą właściwość, że złe nawyki można wpoić bardzo szybko za to te dobre buduje się tylko poprzez długą, metodyczną pracę od podstaw. Dotyczy to wszystkich dziedzin ludzkich zachowań, ale my dzisiaj skupiamy się tylko na tych, które mają sprawić, że kolejne pokolenie będzie także postrzegać rower jako ważny element w ich życiu.

Chcemy czy nie, ten problem czasem nas dopada. Najczęściej gdy dziadkowie, bez konsultacji z nami, obdarzą naszą pociechę rowerem wyposażonym w boczne kółka albo sami je przykręcimy "dosłownie na chwilę" i tak już zostanie. Bo dzieci mają to do siebie że bronią swojej wygody jak lwy stosując wobec nas najróżniejsze socjotechniki.

Od dawna nie wracaliśmy z Eurobike tacy nabuzowani emocjami. Mieliśmy okazję oglądać bardzo dużo naprawdę znakomitych rowerów, na niektórych udało nam się także pojeździć. W samochodzie aż huczało od przekrzykiwań, który z nich jest lepszy i ciekawszy. Dyskusja stawała się coraz bardziej jałowa, a ograniczona przestrzeń i klasyczny układ siedzeń w kombi uniemożliwiły pełną ekspresję i ręczne przekonanie co do swoich racji interlokutorów. Zjechałem więc na stację z benzyną. Zamiast zajarać, postanowiliśmy całkiem subiektywnie wyłonić dziesięć najciekawszych rowerów na 2012 rok. Opary upiornie drogiego paliwa błyskawicznie podniosły jakość dyskursu. Zanim wlało się te 60 litrów ropy nie mieliśmy wprawdzie gotowej kolejności, ale stwierdziliśmy, że może i Was zainteresuje, jakie rowery uznaliśmy za przebojowe.

Jeszcze niedawno zachęcić malucha do jazdy rowerem mogliśmy wyłącznie fotelikiem rowerowym, potem była droga przez mękę przy nauce jazdy na własnych dwóch - przepraszam, właściwie czterech - kółkach i około 6 roku życia najczęściej udawało się nam przesadzić młodego adepta na prawdziwy dwukołowiec na dodatek bez kija zamocowanego domowym sposobem do ramy.

Sezon kolarski w pełni, a większość cyklów zawodów osiągnęła półmetek - pojawiają się pierwsze rozstrzygnięcia. To, czy zawodnik ma w nogach asy, króle czy może jedynie siódemki, decydują w przeważającej mierze miesiące zimowe. Wszystko zgodnie ze starą kolarską zasadą: „jak przepracowana zima, tak owocny sezon”.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

29” z dużym skokiem

e-Bike

Yeti SB5.5 Carbon
Specialized Epic – Generacja Z
KTM Myroon 29 Master
GT Zaskar Carbon 29 Expert
Whyte T130C Works
Giant Reign 2 LTD
Trek Powerfly FS