Koła zbudowane ręcznie z komponentów DT Swiss, Złożono je z: piast DT Hügi 240 (osie o średnicy 15mm, "łożyska maszynowe"), cieniowanych szprych DT Revolution 2.0-1,5 mm (32 na koło, zaplecione na trzy krzyże), spawanych obręczy DT XR 4.1 o masie 425 g. Na obrabianej powierzchni roboczej znajdują się nawiercone i pomalowane na czarno punkty, których starcie przez klocki hamulcowe oznacza niebezpiecznie duże zużycie bocznych ścianek obręczy. Koła testowane były przez 1000 km w stalowym softailu (Orłowski) i aluminiowym Authorze Introvert w różnych warunkach terenowych, zazwyczaj przy dobrej pogodzie.

Hamulce montowałem do standardowych uchwytów, więc niezbędne były adaptery. Montaż był dziecinnie łatwy, a regulacja to bajka w porównaniu do hamulców ze standardowym mocowaniem. Wystarczyło pomiędzy nieruchomy klocek a tarczę włożyć złożoną kartkę papieru, zacisnąć klamkę i dokręcić śruby łączące adapter z zaciskiem -banalnie proste i bardzo skuteczne - zacisk ustawia się w optymalnym położeniu - bez żadnych podkładek wycinanych z puszek po piwie itp. wynalazków.

Po latach pedałowania na zwykłych pedałach, potem w noskach, przyszedł dzień, aby pokonać kolejny stopień "rowerowego" wtajemniczenia i przesiąść się na pedały zatrzaskowe. Udałem się do nieźle zaopatrzonego sklepu rowerowego i dokonałem selekcji - postawiłem na karbonowe VP 111. Liczyłem na to, że zastosowanie kompozytowego korpusu pozytywnie odbije się na ich masie a nie najniższa cena zapewni odpowiednio wysoką trwałość i jakość działania. Ostatecznym argumentem decydującym o zakupie VP111 okazał się wygląd.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach