Hamulce montowałem do standardowych uchwytów, więc niezbędne były adaptery. Montaż był dziecinnie łatwy, a regulacja to bajka w porównaniu do hamulców ze standardowym mocowaniem. Wystarczyło pomiędzy nieruchomy klocek a tarczę włożyć złożoną kartkę papieru, zacisnąć klamkę i dokręcić śruby łączące adapter z zaciskiem -banalnie proste i bardzo skuteczne - zacisk ustawia się w optymalnym położeniu - bez żadnych podkładek wycinanych z puszek po piwie itp. wynalazków.

Po latach pedałowania na zwykłych pedałach, potem w noskach, przyszedł dzień, aby pokonać kolejny stopień "rowerowego" wtajemniczenia i przesiąść się na pedały zatrzaskowe. Udałem się do nieźle zaopatrzonego sklepu rowerowego i dokonałem selekcji - postawiłem na karbonowe VP 111. Liczyłem na to, że zastosowanie kompozytowego korpusu pozytywnie odbije się na ich masie a nie najniższa cena zapewni odpowiednio wysoką trwałość i jakość działania. Ostatecznym argumentem decydującym o zakupie VP111 okazał się wygląd.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory