Jadąc na prezentację rowerów Merida z kolekcji 2012 podobny tytuł przez myśl mi nie przeszedł. Merida jest niezwykle tradycyjna, więc przedstawi team i pokaże carbonowego twentyninera i przełajówkę z tarczówkami - myślałem patrząc na ledwie przyprószone śniegiem Alpy. Nic nadzwyczajnego, zwłaszcza że prawdziwy szok szykuje się na połowę roku, kiedy to ujawnione zostaną szczegóły całkiem nowego fulla, który ma zastąpić dość leciwą konstrukcję zawieszenia 96.

No i stało się. Rowery na kołach 29” nie są już tylko niszową ciekawostką zza oceanu. coraz więcej popularnych i dużych marek włącza je do swojej oferty, a dobrym przykładem tego zjawiska jest pojawienie się „tłentynajnerów” w ofercie Meridy.

PONIŻSZY TEST MERIDY ROAD RACE to druga z propozycji dla Mateusza, który szuka swojego pierwszego roweru szosowego.

Od kilku lat Merida przyzwyczaiła nas do zimowych premier nowych konstrukcji dla Multivan Merida Biking Team. Fabryczni zawodnicy spędzą na nich sezon, żeby przetestować je przed wprowadzeniem nowych maszyn do masowej produkcji.

120 mm to niby niewiele, ale z drugiej strony, dla kogoś, kto dotychczas jeździł na zupełnym sztywniaku, wizja 120 mm okaże się bardzo optymistyczna. I co ważne, realna finansowo. Kolekcja "120-tek" jest szeroka i zawiera 6 modeli (5 dostępnych w Polsce) w przedziale cenowym 3699-7999 zł. Do testu wybraliśmy wersję pośrednią - TFS.

Już za 1500 złotych można kupić dobry rower. Jeżdżąc okazjonalnie można się nim cieszyć przez kilka lat. Ale po połknięciu bakcyla będzie niewystarczający. Zabawa w tuning jest bezcelowa, w rozwinięciu skrzydeł przeszkadza „rama roweru za 1500”. Kolejny skok jakościowy wyznacza kwota o około jedenaście obrazków z Władkiem Jagiełło większa.

Niespodziewany atak zimy pokrzyżował plany z wiślańskimi testami marki, więc sprawdzenie potencjału topowego cacka z „dwójką” na czele pięciocyfrowej metki pozostało wyłącznie w sferze marzeń. W redakcyjne progi zawitała „budżetowa” wersja Meridy 0.Nine.

Nowy model w kolekcji Meridy wypełnia przestrzeń pomiędzy Crossowymi 96 o skoku poniżej 100 mm i przeznaczonym do enduro Trans – Mission ze 140 mm na obu końcach. Nazwy ostatnio stosowane przez Meridę nie pozostawiają wątpliwości. Testowany model wyposażono w widelec i jednozawiasowe zawieszenie o skoku 120 mm. Kąty ramy i skok amortyzacji One-Twenty plasują ją w klasie ścieżkowców.

Sezon kolarski w pełni, a większość cyklów zawodów osiągnęła półmetek - pojawiają się pierwsze rozstrzygnięcia. To, czy zawodnik ma w nogach asy, króle czy może jedynie siódemki, decydują w przeważającej mierze miesiące zimowe. Wszystko zgodnie ze starą kolarską zasadą: „jak przepracowana zima, tak owocny sezon”.

Pisząc „full” zazwyczaj w naszym umyśle rysuje się obraz potwora przypominającego motocykl. 160 mm skoku minimum. I dwupółkowy widelec. Ale świat jest inny. Nie wszyscy w Polsce potrzebują tak radykalnych maszyn.

0.9 W ubiegłym roku Merida wprowadziła do swojej kolekcji nowy rower full suspension przeznaczony do XC. Będąc nieco pod wpływem amerykańskiego marketingu, promującego duże koła, gdy pierwszy raz usłyszałem jego nazwę - 96, sądziłem, że kroi się hybryda na kołach 29”/26”. Okazało się, że rower był całkiem klasyczny - 26”, a nazwa wywodziła się od skoku tylnego wahacza. W tym roku nowością jest model O.Nine. Tym razem 29”?

To był jeden z najtrudniejszych rowerów do maratońskiego XC w naszej historii. Rowery, które porównaliśmy: Giant XTC 0,GT Zaskar Expert,Merida Matts HFS XC3500 D oraz Scott Scale 40 okazały się niezwykle zbliżone klasą i jakością. Różnice osobowości przeczuwaliśmy już podczas wertowania katalogów. Oto wyniki porównania w boju.

Czy doczekaliśmy już czasów, w których kupując tani rower szosowy możemy decydować o geometrii ramy i doborze komponentów? Zapytaliśmy o to w firmach Wertykal i Bikom. Zaproponowali nam trzy modele: Merida Road Lite 901, Olsh Snake, Viner Dedalus. Przeczytajcie jak wypadły one w bezpośredniej konfrontacji.

Tak jak damskie i męskie buty różnią się pomiędzy sobą, tak używamy specyficznych dla płci kurtek, a nawet nart. Volvo wypuściło jeden z modeli specjalnie dla pań (z miejscem na torebkę). Czas wreszcie zrozumieć, że rowery dla kobiet powinny być też inne niż męskie.

Test na życzenie Pawła ze Świdnicy. Bierze on rozbrat z maratonami, a w 2007 rok chce wjechać na turystycznym fullu.

W testach bikeBoardu było już wiele rowerów ze stali, jeszcze więcej z aluminium, kilkanaście kompozytowych i jeden tytanowy. Do pełnej listy materiałów, z których można wykonać ramę rowerową brakuje tylko magnezu. Dlatego też w tym teście, po raz pierwszy w Polsce prezentujemy rower zbudowany na magnezowej ramie.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory