Sonic to po Austriacku synonim tego, co najlepsze. To nieprzeciętnie lekkie i bezkompromisowe rowery nastawione na wygrywanie. Zeszłoroczne maszyny wyposażono w najlżejsze dobrodziejstwa, jakie powstały przy okazji roku olimpijskiego. Ponieważ igrzyska nie odbywają się co roku, tak bogato być nie mogło. Ale i tak jest ciekawie.

W redakcji wyglądał całkiem niepozornie. Co prawda podzespoły takie jak widelec czy pełny napęd XT świadczyły, że jest to dobry rower, ale brakowało błyskotki, która uwiodłaby od pierwszego wejrzenia.

Austriacy odrobili lekcję i przedstawiają rasowego fulla xc. Wreszcie! Poprzedni Scarp miał silną schizofrenię. Dostępne były wersje na kołach 29” albo 27,5”, które różniły się skokiem zawieszenia o 5 mm (100 lub 105 mm). Rama była masywna, wytrzymała, ale ciężka, bo nawiązywała do ścieżkowego Lycana.

Wiedzieliście, że KTM robił przełajówki już w latach 70. i że zdobyto na nich kilka tytułów mistrza Austrii? Najwyraźniej wrócił im apetyt na tytuły w tej dyscyplinie, bo w sezonie 2016 mamy do wyboru aż trzy rowery do jazdy w zimnym błocie i noszenia na ramieniu.

Myroon okazał się niezwykle łatwy do oswojenia. Ustawiłem siodło i było po sprawie. Nie trzeba tygodniami przyzwyczajać się do jego charakterystyki ani mozolnie dostrajać parametrów.

Nie jest to jeszcze najdroższy koń z włókna węglowego w selekcji KTM-a, ale już ze względu na sam wygląd nie można przejść obok niego obojętnie.

Postępująca specjalizacja, to słowa która same przychodząc na myśl podczas obserwacji zmian jakie zostały zaproponowane w dwóch modelach znanych z tegorocznej kolekcji.

Sprawdź jakie nowości przygotowała Austriacka marka na sezon 2015.

Flagowy full przeznaczony do XC/XCM z carbonowo-aluminiową ramą prezentuje się świetnie. W odróżnieniu od zeszłorocznej kolekcji, testowy model jeździ na kołach 650b.

Szosowy KTM... Hm, jeśli dla Ciebie to dziwne zestawienie, zwróć uwagę, że oprócz dwusuwowych krosów i endurówek od 50 lat produkują rowery!

Mniej więcej rok temu producenci zaczynali szturmować rynek nowym rozmiarem kół, a tysiące internetowych znawców próbowało sabotować te działania pisząc na facebooku: „Nabijanie kasy, zostaję przy 26”.

W segmencie enduro/all mountain mamy do czynienia z prawdziwym Blitzkriegiem. Niedobitki 26” potwierdzają regułę. Byliśmy bardzo ciekawi, jak nowy standard kół spisuje się w wyczynowych hardtailach. Ich użytkownicy do kwestii efektywności podchodzą co najmniej tak rygorystycznie, jak do diety, generowanej w czasie treningu mocy, masy startowej itp. W końcu nie po to jeżdżą te tysiące kilometrów rocznie, w piątek, świątek, deszcz i mróz, żeby przyjechać na metę minutę, dwie lub pięć później ze względu na mankamenty roweru czy wielkość kół.

Ultra z przydomkiem 1964 Limited, na aluminiowej ramie i będących obecnie trendy kołach 650b ma podkreślić jubileusz austriackiej marki.

Sztandarowy hardtail Myron 27, jak się łatwo domyślić, toczy się na kołach 650b. KTM zdecydował się na radykalne pociągnięcie i w rowerach z półki średniej i wyższej całkowicie wyeliminował koła 26”.

Kilka dni temu pisaliśmy o najważniejszych zmianach jakie nastąpią w kolekcji 2014. Dalszą część powinniśmy zacząć od cofnięcia się w czasie. I to sporo bo aż do roku 1964 kiedy firma KTM wypuściła na rynek swój pierwszy rower.

W deszczowych, zimnych Alpach jesteśmy na prezentacji przyszłorocznej kolekcji austriackiego producenta. KTM to kolejna marka która w sezonie 2014 stawia tylko na duże koła.

Chorzy na cykloholiozę złośliwą odróżniają wyłącznie dwa rodzaje pogody. Dobrą i bardzo dobrą. No i właśnie w taką „dobrą” pogodę przyszło nam testować KTM Race Action 650B. I bez wątpienia świetnie się przy tym bawiliśmy, mimo ogromnej ilości zalegającego błota i śniegu.

Nowy Lycan 650B jest oczkiem w głowie KTM-a. Firma stawia na pośredni rozmiar kół w segmencie rowerów z aluminiowymi ramami, wierząc, że wkrótce stanie się bardzo popularny.

Pamiętacie model KTM Myroon 26’ - było to całkiem niedawno, jednak przy aktualnym bardzo szybkim rozwoju branży MTB mógł ktoś o dwudziestkach szóstkach zapomnieć. Był to model bardzo udany, cieszący się powodzeniem i zainteresowaniem wielu rowerzystów, którzy cenią sobie zarówno dobrą masę ramy (katalogowo bardzo blisko 1000 g) jak i połączenie sztywności i dobrej sportowej geometrii.

Wspomniane wcześniej nowe modele rowerów na kołach 29” nie wyczerpują nowości w segmencie „większych kół”. KTM zapragnął być w awangardzie nowego trendu i w kolekcji pojawi się nowe wcielenie Lycana - 650B. Aluminiowa konstrukcja wizualnie i technicznie jest prawie identyczna ze swoim protoplastą. Wykorzystany został znany system amortyzacji PDS, chociaż w tym przypadku jego skok został minimalnie powiększony do 125 mm.

Pierwszy dzień prezentacji nowości KTM 2013, zakończyliśmy degustacją zimnego Radlera nad brzegiem turkusowego jeziora Attersee i dyskusją o wielkości kół. Nie będzie bowiem zaskoczeniem gdy powiemy, że główne nowości KTM na następny sezon dotyczą rowerów na „większych” kołach.

Już wiecie, gdzie dzwonią. W bB #9/2011 prezentowaliśmy tego sfinksa, dodatkowo porównując wersje 26” i 29”. Dziś nadszedł czas, żeby Phinx 1.29 wszedł pomiędzy żarna naszej w pełni rozkręconej maszyny testowej. Najpierw rzuciliśmy go na platformę pomiarową, żeby obiektywnie ocenić sztywność, a potem na pożarcie ekipie testowej, żeby wypowiedziała się, co o nim sądzi.

Pierwsze spotkanie z Lycanem wspominam mniej więcej sprzed półtora roku. Wtedy to w cieniu ostatnich świerków Beskidu Śląskiego Jacek poganiał mnie w tę i z powrotem w poszukiwaniu najlepszego możliwego kadru na wspaniałych ostańcach skalnych słynnej Malinowskiej Skały. Po nieco męczącym weekendzie miałem wtedy tak serdecznie dość, że gdyby nie miękkie, zahaczające o chorobę morską (czytaj superwygodne) zawieszenie aluminiowej wtedy „czwórki”, rzuciłbym wszystko w cholerę. Zabawa była naprawdę świetna, a wśród zdjęć można znaleźć kilka nadających się na tapetę. Jakie wrażenie wywarł na mnie nowy Master? Przeczytaj w najnowszym bB!

Wygląd dość masywny, a masa zaskakująco dobra. Cieszy widok FOXa Talasa z przodu. „Choinkowe” gripy zintegrowane z rogami Ergon na pierwszy rzut oka zupełnie nam nie spasowały. Ale po zajęciu miejsca na rowerze zaskoczyła nas bardzo wygodna, neutralna pozycja. Zawieszenie już od pierws

Nowa kolekcja KTM jest jak wejście Cezara na czele armii do Rzymu. Kości zostały rzucone, a pryncypia czterozawiasowego zawieszenia odrzucone. Co to będzie?

W ubiegłym tygodniu mieliśmy okazję skorzystać z zaproszenia KTM do austriackiego Soelden, by poznać najświeższe szczegóły ich przyszłorocznej kolekcji.

Elegancja w każdym centymetrze. Estetyka wysokich lotów, lekkie, miękkie linie ramy i minimalizm a’la ipad. Miejskich rowerzystów można podzielić na dwie grupy. Tych, których praktycznie zupełnie nie interesuje to, na czym jeżdżą, i tych, którzy przywiązują do tego wielką uwagę.

Nie miałem szczęścia dostać w ręce Tasera w ramach redakcyjnych testów, ale z nawiązką wynagrodziła to gratka testowania jego najnowszego wcielenia podczas premierowych pokazów w Austrii. I to od razu w dwóch wersjach - klasycznej i zmutowanej dla większych. Phinx nie zgrzał tak bardzo stada redaktorów z całego świata, jak rewolucyjny Myroon. Węglowe wersje zarówno na klasycznych kołach, jak i ninery, zawierają te same najnowsze koncepcje inżynierów KTM, analogiczne do tych ze sztywnego brata.

Ramę nowego Myroona zaprojektowano i wykonano od podstaw według zupełnie innych pryncypiów i wyznaczników. Zwłaszcza, że od teraz ma jeszcze brata bliźniaka na kołach 29”. Oto porównanie obu maszyn.

Mimo tego, że KTM jest pionierem terenowych pedeleców (rowerów ze wspomaganie elektrycznym) nawet w tej firmie nie spodziewano się tak szybkiego wzrostu popularności rowerów „dopingowanych” silnikiem elektrycznym.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1