Wycieczka ze Świeradowa do Hubertki. Dziennikarze i blogosfera szykują ciężkozbrojne fulle, a sympatyczne Czeszki z jakiegoś portalu to nawet Moony na Hans Dampfach. Chwilę się zastanawiam i odważnie wyfasowuję Levela TE!

Ich przebojowy wygląd został dopasowany do charakteru zawodników. Ramy rowerowe mają też nowe, nadające dynamizmu malowanie i hasła, będącym sportowym credo każdego z członków drużyny. Teraz każdy rower ma swoją duszę!

Rowery enduro o dużym skoku święcą triumfy popularności, a zainteresowanie ścieżkowcami mniejszego kalibru jest znikome – są w tle. Obserwując poziom umiejętności często niepasujący do możliwości sprzętu, zastanawiamy się dlaczego ludzie kupują rowery na wyrost. Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie tkwi haczyk, porównując te dwa typy maszyn i wyłonić profile rowerzystów pasujących do nich najlepiej.

ZAŁOŻENIE BYŁO PROSTE. WZIĄĆ ZWYKŁEGO SOILA 2.0 – CZYLI WSZECHSTRONNEGO ŚCIEŻKOWCA O SKOKU 130 MM – I NIECO GO NASTERYDOWAĆ.

To jak na razie najważniejszy rower w historii Polski. Był klasykiem jeszcze zanim trafił do sklepów. I choćby z tego powodu powinien znaleźć się w każdej szanującej się kolekcji rowerów, bez oglądania się na zastosowane technologie czy walory trakcyjne.

Zobaczcie co o rowerze, na którym podczas Igrzysk w Rio wystartuje Maja Włoszczowska powiedział Szef Marketingu Kross Arek Trzciński.

Nowa kolekcja Kross na sezon 2017 to przede wszystkim idealnie dopracowane techniczne modele w odważnej, energetycznej stylistyce. Polski producent stawia na nowoczesny design w połączeniu z komponentami uznanych marek takich jak Sram czy Shimano.

Olimpiada zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji marka Kross przygotowała limitowaną edycję modelu Level B8, która wyróżnia się designem oraz komponentami. Rama wygląda nowocześnie, kolorowe wstawki przywodzą na myśl brazylijskie klimaty.

Gdyby można było przeanalizować DNA nowego Krossa Soila, można byłoby znaleźć w nim kawał historii gatunku zwanego rowerem górskim. Prawdopodobnie jednym z ciekawszych odkryć byłoby potwierdzenie tezy, że naturalnym procesem ewolucyjnym jest również wychodzenie ze ślepych uliczek, które prowadzą donikąd.

Trasy rowerowe wciąż się zmieniają. Między innymi dlatego wśród rowerów górskich coraz większą popularnością cieszą się przebojowe sztywniaki. Zaliczamy do nich wszelkiej maści ścieżkowce, plusy i fatbiki. Kross także postanowił uzupełnić swoją kolekcję o rowery tego typu. Dust jest najbardziej agresywnym z nich.

Kross Soil to najnowszy projekt w kolekcji Kross, jeden z bardziej zaawansowanych w ponad 25 letniej historii marki. Soil wyznacza i nadaje kierunek rozwoju designu dla kolejnych modeli. Jest to konsekwencją dążenia firmy do uspójnienia całej kolekcji i przemycania w każdym modelu "DNA KROSS".

Marketingowa ofensywa polskiej firmy rowerowej jest niezwykle zamaszysta. Kross bez pardonu rozpycha się łokciami wśród najbardziej prestiżowych marek.

Ładna linia roweru z delikatnymi zaokrągleniami górnej rury robi bardzo dobre wrażenie. My sprawdziliśmy, jak spisuje się druga w hierarchii szosówka Krossa.

Postanowiłem połączyć test roweru z testem debiutującej szwajcarskiej etapówki. Wyobrażałem sobie, że wszyscy w trójkę – ja, Kross Moon Z3 i Swiss Epic jesteśmy dla siebie stworzeni. Hm... Ale nie uprzedzajmy faktów!

Carbonowy, zawodniczy hardtail na dużych kołach i z napędem 1x11 to było to, czego potrzebowałem, żeby zwalczyć ponury nastrój spowodowany zmianą czasu na zimowy. Bliskość święta narodowego zaś powodowała, że czułem się dumny z bycia Polakiem. Polakiem, jadącym na wypasionym, polskim rowerze.

A więc wyrok zapadł. „Carbonowych Leveli A już nie będzie” - powiedział nam ze smutkiem Jakub Sadowski, Specjalista ds. Marketingu i PR w Kross.

W kolekcji 2015, KROSS będzie mieć w swojej ofercie 6 rowerów Enduro. Trzy z nich to bardzo dobrze przyjęte w zeszłym sezonie rowery Moon V (V1, V2, V3), trzy pozostałe to nowe modele na kołach 27,5” – seria Moon Z.

W jesiennym teście V2 wspominaliśmy o wielkim wyczekiwaniu na pojawienie się tego roweru. Dzięki temu wiemy dziś, co czuli przebierający nogami klienci wypatrując dostawy Moonów do sklepów.

W lipcowym bikeBoardzie przeczytacie jak na tle Cube Sting'a 120, Gianta Trance X 29ER 2 i Kellysa Swag 30 wypadła endurówka Moon V1.

W ubiegłym sezonie (#bB 8/2013) opisywaliśmy Krossa z serii R z węglową ramą. Była to wtedy przedsezonowa nowinka, która pozostawiła u nas miłe wspomnienia. Ale nie samym carbonem żyje człowiek. Tym razem testujemy R8, czyli najlepiej wyposażoną aluminiową wersję roweru na kołach 27,5”. Różnica nie polega jednak tylko na zastosowaniu lekkiego „kruszcu”.

Polska jazda ma swoją specyfikę. Mamy szczególne trasy i upodobania. Żeby im sprostać, Kross projektuje swoje rowery w Polsce, Polacy decydują o doborze osprzętu, a przed wprowadzeniem na rynek cierpliwie szlifuje się go błotem polskich tras. Także tym zajmują się polscy eksperci. Kontynuacją takiej filozofii doskonalenia produktu jest seria B, którą na beskidzkich szlakach poznawaliśmy dzięki prawie topowemu B11.

Do zadowalających wyników wiedzie długa i ciężka droga, lecz są takie rowery, na których można sobie ją troszeczkę skrócić. Kross B9 bezapelacyjnie do nich należy.

Nie mogliśmy się doczekać, staraliśmy się być bardzo cierpliwi chociaż nie było łatwo. Projekty oraz zapowiedzi widzieliśmy i publikowaliśmy już wcześniej, ale do oficjalnej premiery niestety trzeba było dotrwać aż do targów we Friedrichshafen. Teraz pozostały tylko krótkie negocjacje i udało się go wyrwać do testów. O czym mowa?

Świetnie się sprawdza przy pokonywaniu dużych dystansów w mieście. Wyciągnięta pozycja rowerzysty poprawia aerodynamikę, a sztywna rama pozwala na mocne depnięcie w pedały.

Kross sukcesywnie poszerza swoją ofertę i w sezonie 2014 z impetem wchodzi w segment rowerów MTB na kołach 27,5”. Oferta hartdtaili wzbogaci się min. o serię modeli– Level R.

W kolekcji na sezon 2014, Kross całkowicie przeprojektował aluminiowe ramy sportowe, zmieniając profile newralgicznych punktów i jednocześnie powiększając punkty styku poszczególnych łączeń. Dotyczy to modeli Level A7, A8, B6, B7, R8. Kross skoncentrował swoją uwagę na tych właśnie modelach ze względu na ich użytkowników, którzy stanowią ważną grupę odbiorców.

Przemierzam kolejne kilometry pomiędzy pięknie kwitnącymi żółtymi polami rzepaku. Moją głowę zaprząta myśl, że do testu trafił rower idealny na długie przeloty asfaltowo-szutrowe, ale czy w dobie twentyninerów gatunek cross (nie marka Kross!) ma szanse na przetrwanie?

Podobno drożdżowy chleb, jakim zajadamy się obecnie. powstał przez zaniedbanie piekarza, który nie dość dobrze wyczyścił dzieżę do wyrabiania ciasta. Podobno wino też zrodziło się z zapominalstwa. U podstaw tego testu także legła pomyłka. Ale ponieważ nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, mieliśmy niepowtarzalną okazję, ażeby przyjrzeć się ewolucji pierwszego fulla XC z kolekcji Krossa.

test porównawczy najtańszych w kolekcjach szosówek na carbonowej ramie

Kross odważnie wkracza w segment rowerów na 29 calowych kołach. Wiadomo, że w kolekcji będzie 7 modeli „tłentynajnerów” w tym dwa topowe (B+ i B9) z ramami wykonanymi z carbonu. Pierwszy z nich ma być wyścigowa rakietą, wyposażoną w pełną grupę XTR, SID-a XX World Cup oraz komponenty Easton a dodatkowo otrzyma nieco agresywniejszą od niższych modeli geometrię.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później