Kiedyś dałbym wiele, żeby przejechać się na Zaskarze... Na spełnienie marzenia przyszło mi czekać kilkanaście lat. Przekonałem się, że magia wciąż działa – pomimo bagażu doświadczeń z jazdy wieloma fantastycznymi maszynami, na samą myśl o testach GT uśmiech nie chciał zniknąć z twarzy.

O jaki ciężki skurczybyk – stęknąłem, ładując Verba na dach samochodu. No nic, zobaczymy, czy to zwykłe sadło czy rowerowe „muskuły” – pomyślałem.

W latach 90. obserwowaliśmy karkołomne ewolucje Hansa Rey’a na kamienistych szlakach Kalifornii. Jeździł wówczas na jednym z pierwszych modeli GT Zaskar. Jako jeden z pionierów MTB pokazał szerszej publiczności, co można robić na rowerze górskim. Dziś ten model staje się rasowym ścigaczem w gamie XCM, nadal czerpiącym z doświadczeń sportów grawitacyjnych.

Wspominaliśmy już o tym rowerze kilkukrotnie i za każdym razem podkreślaliśmy jego przynależność do szeroko rozumianego nurtu canadian XC. Wreszcie postanowiliśmy sprawdzić jak ten termin tłumaczy się na polski (szlak).

Te cztery godziny były jak spacer ze szczeniakiem. Ja już ledwie żyłem, a on wciąż szalał, skakał i szarpał. Dawno już nie jeździłem tak narwanym rowerem. W połowie trasy zacząłem gorączkowo szukać włącznika autopilota. Nie znalazłem.

W tym teście porównaliśmy trzy rowery HT o wyścigowym przeznaczeniu. Dwa z nich to twentyninery (Orbea i GT) i jeden 650b (Shockblaze). Znajdziecie tu odpowiedź na pytanie, jak wypadają koła różnej średnicy w bezpośredniej konfrontacji w warunkach trudnych tras XCM oraz jak sprawdza się w takich realiach napęd 1x11 w porównaniu do 2x10 oraz 3x10.

Pojawienie się Grade w kolekcji rodzi pytanie: kto mógłby być zainteresowany szosówką GT? Ostatnio podejście do „szosy” znacznie się zmieniło. Zauważyliśmy większe zainteresowanie rowerami szosowymi ale nie wyścigowymi tylko wygodniejszymi na szerszych oponach.

Długodystansowa geometria preferuje raczej spokojny styl jazdy ale wspomaga na szybkich zjazdach. Ogromny rozmiar ramy powoduje, że nawet „najwięksi” będą mogli dosiąść tej maszyny.

W listach i rozmowach z Czytelnikami często pojawia się stwierdzenie: „Kiedyś to były rowery, nie to co teraz!”. I powiem Wam, mnie starego pryka taka nostal-gia wzrusza, ale to g… prawda!

Zaskar jest dla mnie szczególną legendą. Pamiętam smak jazdy, jaki zostawiła mi w latach dziewięćdziesiątych jego inkarnacja o ekskluzywnym wyróżnieniu LE. Polerowana na wysoki błysk rama z granatowym logo GT i neonową obwódką była tak sztywna, że nawet moje w tamtych czasach sprężyste i wygimnastykowane ciało bolało jeszcze na drugi dzień po jeździe. Jednak wrażenia tempa przyśpieszeń i precyzji w zakrętach nie pozwalały mi spać jeszcze przez wiele dni. A może powodem był sztywny stalowy widelec z podwójnymi hakami, pozwalającymi na zmianę ciągu?

W lipcowym bikeBoardzie przedstawiliśmy zasady działania nowego dla GT systemu zawieszenia nazwanego AOS. Tuż obok znalazł się test roweru Sensor - ścieżkowca na średnich kołach o skoku 130 mm. Jak się okazało, świetnego kompana na trudne górskie szlaki w górę i w dół. Ale nie była to jedyna premiera, w jakiej mieliśmy okazję brać udział. GT przedstawiło także rower enduro.

Projektując Sensora najpierw opracowano portret użytkownika, miał to być nastawiony na ostre ścieżkowanie i bezkompromisową jazdę w najtrudniejszym terenie, zakładający obcisłą koszulkę do luźnych gatek fan Hansa Reya, Dannego MacAskilla i Chrisa Akrigga, uczestnik Cape Epic i egzotycznej potyrki Leadville 100, marzący wciąż o jeździe w Moab.

GT pozostaje ostrożne i wprowadza tylko dwie linie rowerów na kołach 650b. Pozostałe to 29" i Avalanche na 26".

Nowy system zawieszenia w modelach Force i Sensor na sezon 2014 r.

Już sama nazwa Avalanche przywołuje na myśl lawinę wrażeń. W pierwszej chwili są to zdecydowanie mocne doznania estetyczne - zachwycił mnie niesamowity look, świetne połączenie kolorystyczne.

Karakoram to więcej niż rower - to legenda wiecznie żywa. Jeden z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych modeli rowerów MTB w historii, który - w co może być trudno młodszemu pokoleniu mountbikerów uwierzyć - utrzymuje się na rynku nieprzerwanie od 1987 roku. Co istotne: GT Karakoram po dzień dzisiejszy pozostaje niezmiennie sobą.

Młodzież szkoły podstawowej i przedszkola z aplauzem przyjęła stylistykę odblaskowego GT. Z tym większą tremą pojechałem na spotkanie z prezesem „ubezpieczalni”. GT mu się spodobał, ale złożyłem to na karb jego przyzwyczajeń idących z bardziej radykalnego estetycznie sprzętu narciarskiego. Ale kiedy drugi, megakonserwatywny prezes, którego rower jest czarny od Carbonu i czerwony od anody zapytał, czy może go odkupić, zaniemówiłem.

O Zaskarze 100 nowym, lekkim, karbonowy fullu o skoku 100 mm dedykowany do ścigania piszemy w najnowszym, sierpniowym numerze bikeBoard.

W wyniku trwających od kilku sezonó modernizacji kolekcji, w rowerach z pełną amortyzacją GT wytworzyło dość nietypową sytuację, w której 100 – milimetrowe Marathony sąsiadowały bezpośrednio z przeznaczonymi do enduro i freeride'u Forccami i Sanctionami o skoku 150 mm. . Ewidentnie brakowało czegoś pośrodku.

To był jeden z najtrudniejszych rowerów do maratońskiego XC w naszej historii. Rowery, które porównaliśmy: Giant XTC 0,GT Zaskar Expert,Merida Matts HFS XC3500 D oraz Scott Scale 40 okazały się niezwykle zbliżone klasą i jakością. Różnice osobowości przeczuwaliśmy już podczas wertowania katalogów. Oto wyniki porównania w boju.

Innowacja jaką jest ten rower robi duże wrażenie na wszystkich związanych z branżą rowerową. System I Drive jest zupełnie nowy i na pierwszy rzut oka zupełnie niezrozumiały. Wywodzi się od LTS RTS oraz trudno nie dostrzec podobieństwa koncepcji pracy zawieszenia do Outland’a Virtual Pivot Point.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!