Trwająca od kilku lat bardzo mocna fascynacja rowerami enduro słabnie. Za to producenci na dobre przypomnieli sobie o kategorii rowerów ścieżkowych i nadchodzący sezon na pewno będzie przebiegał pod ich przewodem. W kolekcjach pojawiło się mnóstwo nowych lub zmodernizowa-nych modeli ale okazało się, że definicja roweru „all-mnt” czy ścieżkowego (z ang. trail) nie jest jasno określona.

Niespełna rok minął od premiery nowej wersji modelu TCR Advanced, opisaliśmy ją szczegółowo w numerze bB#8/2015. Giant pokazał wtedy tylko wersję z hamulcami szczękowymi, natomiast pytania o wersję tarczową inżynierowie Gianta skwitowali stwierdzeniem, żeby uzbroić się w dużą dozę cierpliwości.

O nowym triathlonowym modelu Gianta było głośno już od jakiegoś czasu, jednak szczegółów na próżno było szukać. Prezentację modelu Giant Trinity Advanced Pro zaplanowano w najbardziej odpowiednim miejscu i czasie, mianowicie podczas MŚ IM na Hawajach.

W jego powstawaniu brali udział czołowi amerykańscy endurowcy, z Adamem Craigiem na czele. Na pozór to rasowe all mountain, gwarantujące bardzo dużo radości z jazdy. W rękach sprawnego rowerzysty może być jednak narzędziem do otwierania czołowych klasyfikacji nie tylko polskich wyścigów enduro.

Marketingowcom zależy, żebyśmy uwierzyli w specjalizację sprzętu i najlepiej mieli osobny na każdą okazję. Narty na puch, krem na noc i tylko pod oczy, napój potreningowy i jogurt dla facetów. Rowery? Najlepiej ze cztery! A jak już będziesz ich miał tyle, z radością (nie tylko twoją, speców od marketingu też) kupisz piąty – uniwersalny, na każdą drogę. A może lepiej zacząć od niego?

Czas leci. Od prapremiery pierwszego TCRa mineło już 19 lat. Datownik pokazywał cyfrę 2009, kiedy w sklepach pojawiła się inkarnacja TCR Advanced SL, będącego nowością przygotowaną dla Teamu Rabobank. Tamta konstrukcja ciągle jest konkurencyjna, ale Giant mimo to postanowił wypuścić w sezonie 2016 ulepszony model swojej klasycznej szosówki, którą określa mianem roweru KG (klasyfikacji generalnej – rankingu najlepszych kolarzy w wyścigach etapowych).

Trance ma stałe miejsce w kolekcji Gianta już od wielu lat. Zaczęli od kół 26” i 4 cali skoku i już wtedy wielu bikerów pokochało ten model za jego terenową dzielność i skłonność do zabawy jak u niesfornego psiaka. Lata mijały, rodzina Trance’ów rosła, zarówno w ilość dostępnych modeli, jak i rozmiaru kół.

Dekada, tyle czasu minęło od pojawienia się Reigna. Na przestrzeni lat ewoluował: tracił na masie, zmieniała się konstrukcja ramy, czasem ujmowano mu skoku, ale system Maestro niezmiennie znajduje uznanie wśród testerów.

Kolekcja Gianta jest jak rasowy kot. Abstrakcyjnie? Wcale nie. Po prostu Giant chodzi swoimi ścieżkami, nie zwracając uwagi na innych.

Po rocznej przerwie, w kolekcji ponownie pojawi się Reign. To całkiem nowa konstrukcja o odmiennej geometrii, dopasowanej do kół o średnicy 27,5” i - oprócz nazwy - nie ma z poprzednikiem nic wspólnego.

To bardzo nietypowy rower i jeśli chcesz, żeby zwrócono na Ciebie uwagę, nie ma lepszego rozwiązania jak zapakować 10-13-latka na pokład Orlika i ruszyć w drogę.

Jon Swanson (główny projektant szosowy Gianta) stwierdził: - Defy stworzono dla grona bardzo wymagających użytkowników, jeżdżących długie dystanse po niewygodnych drogach.

Po dwuletniej przerwie w kolekcji ponownie pojawi się Reign. Giant celowo unika skompromitowanego w Ameryce określenia enduro nazywając ten typ rowerów mianem „górski o skoku 160 mm” i fajnie. Reign będzie występował w dwóch wersjach. Model Advanced z przednim trójkątem wykonanym z włókna węglowego dostępny będzie w dwóch specyfikacjach.

Giant od zarania miał bardzo silny team zjazdowy. Pisząc od zarania mam na myśli naprawdę pionierskie czasy, kiedy na trasach rządził Johny Tomac. Potem pojawili się inni, nie mniej znakomici zawodnicy jak np. Myles Rockwell. Po kłopotach w jakie się wpakował, jak zresztą wiele innych gwiazd DH tamtych czasów (wspomnijmy tylko Missy Giove czy Shauna Palmera) - Giantowi jak gdyby odechciało się inwestować w zawodników. Dopiero pojawienie się Dannego Harta w zespole

Zwarty mimo dużych kół, z zadziornym X świetnie wkomponowanym w przedni trójkąt ramy i... genotyp roweru.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Czy 2000 zł wystarczą? Test 10 modeli MTB

Projekt ścieżka

Geometria wyścigowa czy wytrzymałościowa?

Bianchi Oltre XR4 Super Record

Najtańsze gravelówki w Polsce